Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wyrok bez precedensu Drukuj
agszcz   
01.03.2010
24 lutego br. w Mediolanie zapadł nieprawomocny wyrok, uznający pracowników Google za winnych i odpowiedzialnych za przedostanie się do sieci filmu rejestrującego scenę poniżania przez nastolatki z Turynu ich autystycznego kolegi z klasy. 

Nagranie trafiło do serwisu Google Video cztery lata temu. Tuż po zgłoszeniu do pracowników Google, że przechowywany w prowadzonym przez spółkę serwisie film stanowi naruszenie praw osób trzecich, nagranie zostało zablokowane. Spółka Google podjęła współpracę z włoską policją w celu wskazania osoby, która ten film w serwisie umieściła (co się udało, a winna osoba została skazana na karę 10 miesięcy prac społecznych). 

Proces ruszył na poczatku lutego ubiegłego roku. Początkowo uczestniczyła w nim rodzina chłopca oraz Stowarzyszenie Vivi Down. Gdy chłopiec został publicznie przeproszony przez spółkę, jego rodzina wycofała się z procesu cywilnego. Wtedy okazało się, że oskarżyciel publiczny postanowił również oskarżyć pracowników Google. Prokuratura domagała się kary od sześciu miesięcy do roku pozbawienia wolności dla kierownictwa Google, odszkodowania oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na rzecz chłopca, w sumie 300 tys. euro.

Sędzia skazał oskarżonych za naruszenie prawa o ochronie danych osobowych na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz uniewinnił od zarzutów zniesławienia. Nie wiadomo, jak długo to zawieszenie kary ma trwać, ale zarówno spółka, jak i poszczególni skazani będą apelować. 

Główny problem w tej sprawie dotyczy rozróżnienia na dostawców usług i dostawców treści w prawie włoskim. O ile dostawcy usług nie zawsze ponoszą odpowiedzialność, o tyle dostawcy treści mogą być za takie treści odpowiedzialni. Google twierdzi, że skazani w tej sprawie nie mieli nic wspólnego z samym filmem opublikowanym w serwisie Google Video, są menadżerami i o całej sprawie dowiedzieli się dopiero wtedy, gdy oskarżyciel publiczny postanowił postawić im zarzuty. Wcześniej szeregowi pracownicy Google szybko zablokowali dostęp do filmu i pomogli policji w poszukiwaniu sprawcy, którego znaleziono i osądzono. „Sąd wykazał się fundamentalnym niezrozumieniem sieci oraz skandalicznym lekceważeniem wolności wypowiedzi” – powiedział Padraig Reidy, dziennikarz Index on Censorship.

Jo Glanville, inny dziennikarz organizacji zajmującej się wolnością słowa, stwierdził z kolei: „Włochy potwierdziły swoją reputację jako kraju, w którym wolność mediów jest zagrożona, a swoje krótkowzroczne spojrzenie chciałyby narzucić reszcie świata. Uznanie tego wyroku byłoby zapowiedzą końca internetu jaki znamy – i mam nadzieję, że sytuacja odwróci się po apelacji”.

Być może, choć nie jest do końca jasne, podstawą prawną jest tu ustawa - odpowiednik polskiej ustawy o ochronie danych osobowych - w której znajdują się również przepisy karne. Polska ustawa o ochronie danych osobowych również przewiduje odpowiedzialność karną za pewne czyny wynikające z niedopełnienia obowiązków związanych z zabezpieczeniem danych osobowych przez administratora danych.  

Piotr Waglowski uważa, że „sprawa jest głośna wyłącznie dlatego, że dotyczy międzynarodowego kierownictwa korporacji Google”. Tymczasem sądy w wielu krajach świata orzekają o odpowiedzialności lub jej braku, nie stosując się do przepisów o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Do niedawna w Polsce nie było właściwie żadnej praktyki sądowej w podobnych sprawach. Działanie wymiaru sprawiedliwości często wiąże się z nastawieniem do konkretnego przypadku opinii publicznej.  


[Źródło: VaGla.pl]
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 01.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.81201 Seconds