|
Agata Szczerbiak
|
|
18.01.2010 |
We wtorek 12 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny zobowiązał ABW do ponownego rozpatrzenia złożonego przez Helsińską Fundację Praw Człowieka wniosku o publiczne udostępnienie informacji o stosowaniu przez Agencję „kontroli operacyjnej”.
Jak podaje PAP, w kwietniu 2009 r. Fundacja wystąpiła do ABW o podanie statystyk podsłuchów i innych form inwigilacji stosowanych przez Agencję. ABW odpowiedziała, że takie informacje są tajemnicą państwową i nie mogą być udostępniane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponieważ szef ABW od tego czasu milczał, Fundacja złożyła skargę na jego bezczynność.
Według Piotra Waglowskiego strategia HFPC, polegająca na wykorzystaniu przepisów o dostępie do informacji publicznej w celu zwrócenia uwagi na problem braku kontroli nad służbami, może w końcu przynieść owoce - szef ABW został bowiem zobowiązany do ponownego rozpatrzenia wniosku Fundacji, mimo że wyrok jest nieprawomocny, a ABW może jeszcze złożyć kasację do NSA.
ABW jest jedną z kilku instytucji, które dysponują możliwością stosowania podsłuchów jako prawnej metody zwalczania zagrożeń. Statystyki tych działań są wciąż tajne i pozostają do dyspozycji jedynie Agencji, mimo że ochrona danych osobowych przez funkcjonariuszy tych służb jest niewystarczająca. Brakuje również kontroli sejmowej komisji ds. służb specjalnych nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi prowadzonymi przez służby.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 18.01.2010 )
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...