|
Stowarzyszenie Wydawców Prasy w Niemczech chce, by właściciel najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie uiszczał opłaty za wykorzystywanie fragmentów materiałów chronionych prawem autorskim w usłudze Google News. Chodzi nie tylko o wyświetlane w Google News odnośniki do prasy, stacji radiowych i telewizyjnych, ale też o fragmenty cudzych treści pokazywane w wynikach wyszukiwania Google. Niemieccy wydawcy zarzucają amerykańskiemu gigantowi manipulację wynikami w celu utrzymania wysokiej pozycji na rynku (za: nowemedia.org.pl).
Google broni się, twierdząc, że poprzez serwis z linkami kieruje ruch na strony i sprzedaje reklamy w programach partnerskich. Dzięki temu wydawcy zarabiają pieniądze. Fuhrmann, rzecznik niemieckiego Stowarzyszenia Wydawców Prasy podkreśla jednak, że na ruchu zarabia tylko Google: Wszystkie witryny niemieckich gazet i magazynów zarabiają w sumie 100 milionów euro (143 miliony dolarów), podczas gdy dochód Google z tytułu reklamy w wyszukiwarkach w Niemczech to około 1.2 miliarda euro.
Kwestia uzyskania opłat od Google’a nie jest nowa. Niemcy nie są pierwszym krajem, w którym wydawcy zdecydowali się zawalczyć o pieniądze. Podobne sprawy toczyły się już we Włoszech, a także w Belgii, gdzie Google sprawę przegrało. W efekcie musiało zapłacić 50 mln euro odszkodowania oraz usunąć linki i nagłówki artykułów z belgijskiej wersji swego serwisu. Rupert Murdoch, właściciel jednej z największych na świecie korporacji prasowej, telewizyjnej i wydawniczej News Corporation, również zastanawiał się nad zablokowaniem Google’owi możliwości przeszukiwania należących do siebie stron. Na zamiarach jednak się skończyło.
Ale czy rzeczywiście można powiedzieć, że argumenty niemieckich wydawców są słuszne i Google zarabia na prasie więcej, niż jej wydawcy? Wiadomo na pewno, że zyski przynoszą Googlowi głównie reklamy wyświetlane przy wynikach wyszukiwania. Nie mają one bezpośredniego związku z wiadomościami z gazet czy magazynów. „New York Times”, komentując sprawę, zwraca uwagę na jej aspekt polityczny - skarga ma być częścią większej strategii niemieckich gazet i magazynów wobec amerykańskiego giganta. Właścicielom największych koncernów prasowych w Niemczech, czyli Axelowi Springerowi i Hubertowi Burda Media udało się przekonać rządzącą koalicję do poparcia nowelizacji prawa autorskiego, która zawiera zapisy zmuszające Google News do wykupu specjalnych licencji, na dochodzie z których wzbogacą się wydawcy.
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...