|
Krystian Szadkowski
|
|
16.02.2010 |
Od lutego prawie tysiąc tytułów dostępnych w jednej z pierwszych polskich e-wypożyczalni filmów - serwisie Iplex.pl - można oglądać za darmo (w tzw. streamingu, czyli bez pobierania filmu na dysk). Wcześniej iPlex.pl pobierał 9 zł za obejrzenie filmu. Teraz wystarczy obejrzeć 30-sekundową reklamę i odpowiedzieć na jedno pytanie. Nie trzeba się nawet logować.
Darmowe oglądanie ma przede wszystkim przyciągnąć więcej klientów - ma to być sposób na piractwo i specyfikę polskiego, małego rynku (dotąd serwis miał zaledwie 40 tys. zarejestrowanych użytkowników). iPlex.pl chce zarabiać na reklamach. Liczy, że stawiając na wpływy z komercyjnej promocji, szybciej osiągnie rentowność, bo na razie inwestorzy są zmuszeni dokładać do interesu. Spółce udało się już pozyskać do współpracy reklamowej Netię.
To jest model, który ma przyszłość. Widzimy to zarówno po zainteresowaniu użytkowników, jak i reklamodawców - mówi Kamil Przełęcki odpowiedzialny w Agorze za rozwój multimediów. To najbardziej skuteczny sposób na przyciągnięcie tych, którzy filmy z sieci ściągają nielegalnie.
Jest to dobre posunięcie. Zwłaszcza z punktu widzenia użytkowników. Podkopuje zasadność wprowadzania opłat za dostęp do dóbr kultury. Pokazuje, że ekonomicznie opłacalne może być przerzucenie części tych kosztów na reklamodawców. iPlex.pl obnażył niefunkcjonalność obecnego modelu ekonomicznego, proponuje pozytywne rozwiązanie, ale nie likwiduje problemu dystrybucji zysku do autorów.
Z pomocą, choć w trochę szerszej skali, przybył Peter Sunde, współzałożyciel i rzecznik prasowy The Pirate Bay. W lutym pomyślnie uruchomił wersję beta nowego serwisu – Flattr. Jest to witryna wspomagająca mikropłatności, dzięki której internauci będą mogli wynagradzać różnymi kwotami właścicieli ulubionych i uczęszczanych przez nich stron czy blogów. Wpłacający na specjalne konto miesięcznie minimum 2 euro, mogą rozdysponowywać je, pomiędzy uczestników projektu (strony oznaczone specjalną ikonką). Wiele małych strumyków tworzy wielką rzekę – mówi Sunde. Funkcjonowanie serwisu wyjaśnia dokładniej krótki film.
Na początek będzie pobierana 10-proc. prowizja, przeznaczana na koszty administracyjne serwisu. Ma być ona jednak stopniowo obniżana, jeśli portal będzie zdobywał popularność.
Wiele osób wskazuje dziś na konieczność przezwyciężenia modelu ekonomii opartej o logikę zysku oraz pojęcie niematerialnej własności prywatnej i zastąpienia go modelem bazującym na logice daru. Począwszy od komunistów takich jak Hardt, Negri czy Žižek, przez liberalnych instytucjonalistów w rodzaju Yochaia Benklera, skończywszy na Benedykcie XVI - z jego encykliką „Caritas in veritate”. Wszyscy jednym głosem domagają się nowych rozwiązań, które przekierują uwagę współczesnych ekonomistów z zysku na dobro wspólne. Zmiany w iplex.pl oraz początki Flatrr, to krok w dobrą stronę.
[ Źródło: wyborcza.biz, forsal.pl]
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...