Biografia Krzywonos

krzywonos_okladka_145.jpg

KP22: prze-moc

okladka_kp22_145.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Godzina słynna: piąta pięć
Naciska budzik, dźwiga się
Do kuchni drogę zna na pamięć
Prowadzą go tam nogi same
Pod kran pakuje śpiący łeb
Przez chwilę jeszcze śpi jak w łóżku
Dopóki nie posłyszy plusku
I wtedy wreszcie budzi się
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Zbożowa kawa, smalec, chleb
Salceson czasem, kiedy jest
Do teczki drugie pcha śniadanie
I teraz szybko na przystanek
W tramwaju tłok i nie ma Boga
Jest ramię w ramię, w nogę noga
Kimanie na stojąco jest

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Przez osiem godzin praca wre
Jak z bicza strzelił minął dzień
Już w domu siedzi przed ekranem
Na stole flaszka z marcepanem
Dziś cały czas w ataku nasi

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Nich nas ukoi dobry sen
Najlepsza w końcu jest to rzecz
I co się śni? Podwyżka cen
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Edward Stachura, Piosenka dla robotnika rannej zmiany
Advertisement
Granice ringu Drukuj
agszcz   
30.03.2010
W ramach zakończonego w ubiegłą sobotę, 27 marca, Kongresu Praw Obywatelskich odbyła się dyskusja na temat „Demokracji w dobie Internetu”, którą zorganizowało Internet Society Poland (ISOC) – organizacja zajmująca się rozwojem społeczeństwa informacyjnego w Polsce. Debata pomiędzy przedstawicielami rządu a NGO zakończyła się kolejnym wyznaczeniem „granic ringu”. 

Postulaty strony społecznej pozostają niezmienne: jawność i przejrzystość procesu stanowienia prawa, otwarty i powszechny dostęp do informacji publicznej, prawo do współdecydowania oraz konsultacje społeczne jako trwały mechanizm legislacyjny. Strona rządowa cały czas się przysłuchuje, czasem realizując niektóre postulaty, np. usuwając Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. 

Z konsultacjami jest kłopot. Rząd pyta, z kim ma rozmawiać, i chce wybrać grupę przedstawicieli społeczeństwa (20-osobowy kolektyw, tzw. „grupę inicjatywną”, którą mają tworzyć przedstawiciele obywateli, przedsiębiorców, branży informatycznej i mediów elektronicznych, organizacji pozarządowych i oczywiście rządu). Czy jednak pytanie to nie brzmi paradoksalne w sytuacji, kiedy urzędnicy wybrani w powszechnych wyborach przez ogół obywateli chcą wybierać kolejnych przedstawicieli społeczeństwa, którzy mają przedstawiać społeczne interesy? Jeśli tak, to mamy rząd, który nie reprezentuje potrzeb społeczeństwa i ich w ogóle nie rozumie.  

Organizacje pozarządowe tłumaczą, że „nie sposób wyłonić przedstawicieli społeczeństwa informacyjnego, by w ten sposób ograniczyć liczbę podmiotów biorących udział w dyskusji”. Zamiast grupy inicjatywnej NGO proponują platformę internetową (mającą za zadanie rozpatrywać konkretne problemy), do której otwarty dostęp mieliby wszyscy zainteresowani: obywatele, organizacje, rząd. 

Konieczność wprowadzenia konsultacji jako stałego elementu procesu tworzenia prawa jest już niepodważalna. Nie tylko ze względu na to, że wprowadzają one więcej demokracji w demokracji (realizacja postulatu jawności i otwartości prac), ale również z uwagi na możliwość ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego. Istotne są tu regulacje prawne dotyczące tzw. re-use, czyli publikowania dokumentów w formatach umożliwiających ich edycję przez zainteresowane podmioty uczestniczące w konsultacjach. 

Potrzeba także nowego języka w debacie publicznej oraz nowego podejścia do tematu - Internet jest bowiem narzędziem, a nie żadną „wirtualną rzeczywistością”. Nie wspominając już o braku szybkiego przepływu informacji między ministerstwami. To są wady całego systemu, dlatego też jedynie generalna zmiana, realizacja wszystkich postulatów (w tym kontroli wydatków publicznych przeznaczanych na budowę infrastruktury teleinformatycznej obsługującej e-government w Polsce) może wprowadzić racjonalność i przejrzystość w funkcjonowaniu państwa i kontakcie państwo- obywatel. Dlatego odpowiedzi na ciekawe pytania ministra Piotra Kołodziejczyka, odpowiedzialnego w MSWiA za informatyzację („Jesteśmy w dobie rewolucji, w której nowa jest tylko dynamika. Problem w tym, jak zapisać prawa obywatelskie w nowych warunkach”), wydają się oczywiste. 

Żadna dyskusja ani okazywanie dobrych chęci nie rozwiążą oczywiście problemów i nie wypełnią widocznych braków. Tym bardziej, że Kongres, choć trwał trzy dni, cieszył się niewielkim zainteresowaniem, publiczność podczas poszczególnych spotkań nie była liczna. Piotr VaGla Waglowski podsumowuje, że obecnie „przygotowujemy się (…) do „pilotażowego” procesu wzorcowych konsultacji społecznych, a potem do Szczytu Społeczeństwa Informacyjnego, w trakcie którego dokonamy ewaluacji tych konsultacji”. Oby zapowiedzi te stały się rzeczywistością, bo czas mija, a społeczeństwo informacyjne czeka. 
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 30.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »