Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Zielona Bielsko-Biała? |
|
|
Jakub Bożek
|
|
11.02.2010 |
Bielsko-Biała to pierwsze polskie miasto, które zdecydowało się obniżyć emisje CO2 we własnym zakresie. W ciągu 10 lat mają one zmniejszyć się o co najmniej 20 proc. w porównaniu z rokiem 1990.
W zeszłym roku Bielsko-Biała wraz z Warszawą, Lubianką i Niepołomicami przystąpiła do „Porozumienia między burmistrzami” - inicjatywy Komisji Europejskiej zrzeszającej europejskie miasta pod hasłem ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Teraz miasto przyjęło „Plan działań na rzecz zrównoważonej energii” opisujący konkretne środki i działania, które zostaną podjęte by deklaracje stały się rzeczywistością. Wśród nich znajdą się przede wszystkim inicjatywy służące oszczędzaniu energii: izolacja budynków, poprawianie efektywności energetycznej taboru miejskiego przewoźnika, modernizacja sieci ciepłowniczej. Władze miasta planują też większe wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii.
To wszystko cieszy, chociaż nie można zapominać że Bielsko-Białą wkrótce czeka też budowa nowej elektrociepłowni. Zastąpi ona stary, wyeksploatowany blok energetyczny i będzie spełniała europejskie wymogi dotyczące limitów emisji CO2. Jednak nawet najbardziej nowoczesną elektrownię węglową trudno uznać za nieszkodliwą dla środowiska. Diagnoza? Miasto idzie dwa kroki naprzód i jeden krok w tył.
Co ciekawe, urzędnicy polegają nie tylko na dużych projektach inwestycyjnych. Dostrzegają też potencjał tkwiący w zmianie zachowań mieszkańców. Jak informuje Wirtualny Nowy Przemysł: „wszyscy mieszkańcy Bielska-Białej redukując o 1 proc. zużycie mediów energetycznych (prąd, gaz, ogrzewanie) w ciągu roku mogą ograniczyć emisje gazów cieplarnianych o ok. 6,2 tys. ton”. To jedna trzecia planowanej redukcji, warto więc się zastanowić jakimi środkami można przekonać mieszkańców Bielska, by zmienili przyzwyczajania. Oby władze Bielska-Białej nie ograniczyły się do kampanii billboardowych i reklam w telewizji. Przy całym szacunku dla dobrych chęci autorów, trudno je brać na poważnie, gdy nie idą za nimi żadne inne pomysły.
A dobrych przykładów jest wiele. Miasto Portland w amerykańskim stanie Oregon stworzyło inicjatywę Clean Energy Works . Jednym z jej elementów jest stworzenie specjalnego funduszu udzielającego kredytów na ocenę efektywności energetycznej budynków mieszkalnych i następnie sfinansowania ich modernizacji. Za otrzymane fundusze mieszkańcy mogą kupić nowoczesne termostaty albo uszczelnić domy, tym samym zmniejszając zużycie energii. Rata kredytu będzie dołączona do rachunku za energię, co znacząco obniży obciążenia finansowe wszystkich uczestników programu. Docelowo miasto planuje zmodernizować 100 tys. gospodarstw domowych.
Na inny pomysł, już w 1979, wpadli Kalifornijczycy. John Branson, założyciel potężnej organizacji ekologicznej Natural Resource Defense Council, wykorzystał swoją pozycję przewodniczącego Kalifornijskiej Komisji ds. Usług Komunalnych i zrewolucjonizował sposób funkcjonowania elektrowni. Zazwyczaj ich właściciele starają się sprzedać tyle energii ile to tylko możliwe. Więcej konsumpcji energii, to większy zysk. Branson zadał sobie pytanie jak odwrócić tą zależność. Recepta była prosta: oddzielić zyski od sprzedaży. Najpierw komisja, której przewodniczył, ustaliła docelowy poziom zysku dla elektrowni (poprzez kalkulację kosztów stałych i ustalenie odpowiedniej stopy zwrotu z inwestycji). Następnie ustalono ile energii i po jakiej cenie wolno sprzedać elektrowniom. Jeśli któraś z nich sprzedała więcej niż to zakładała komisja, różnica w zyskach została zwracana konsumentom. Jeżeli sprzedała mniej, mogła zachować to, co zaoszczędziła. Rozwiązanie było jednym z rewelacyjnych działań podjętych w tym stanie. Dziś przeciętny Kalifornijczyk zużywa 40 proc. mniej energii elektrycznej niż reszta Amerykanów.
“Decoupling” – bo tak nazywa się polityka energetyczna Kalifornii – działa tak dobrze, ponieważ daje mieszkańcom pewne i przewidywalne bodźce ekonomiczne do oszczędzania energii. W Polsce ich brak. Przypuśćmy, że jakaś wspólnota mieszkaniowa zdecyduje się na ocieplenie bloku. Zmniejszy to ilość energii potrzebnej na ogrzewanie itd. Co robi dystrybutor energii? Podnosi cenę i wyrównuje sobie poniesioną stratę.
Jak widać dobrych rozwiązań nie brakuje. Tymczasem, gratulujemy Bielsko-Białej i czekamy na więcej szczegółów. Kto następny?
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 12.02.2010 )
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...