Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
W cieniu olimpiady Drukuj
Jakub Bożek   
26.02.2010
Wyścig do piasków bitumicznych Kanady. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, by Kanada była krajem, który miałby światu przysporzyć kłopotów. Kraj syropu klonowego powszechnie uważa się, przecież, za bardziej cywilizowanego sąsiada Stanów Zjednoczonych. Drugi rzut okiem wystarczy, by przed oczami stanął nam zupełnie inny obraz Kanady.
Alberta – jedna z kanadyjskich prowincji – znana jest głównie z bogatych złóż ropy naftowej. A właściwie, nie tyle ropy naftowej, co piasków bitumicznych. To mieszanka piachu, substancji toksycznych, metali ciężkich i czarnej, przeraźliwie lepkiej mikstury węglowodorów – bitumenu. Tego ostatniego najczęściej używa się w budowie dróg albo pokrywa się nim dachy. Po rafinacji, może też służyć jako paliwo.
Kanadyjczycy przodują w eksploatacji roponośnych piasków, a nie jest to czysta robota. George Monbiot – znany dziennikarz brytyjskiego dziennika „The Guardian” – pisał, że ogromne połacie Alberty wyglądają jak „wywrócone na drugą stronę, czarne piekło”. Tam gdzie kiedyś znajdowały się lasy i moczary, dziś jest tylko poryta koparkami ziemia i sadzawki z zanieczyszczoną toksycznymi substancjami wodą. A Kanadyjczycy nawet jeszcze nie zaczęli. Gdy zwiększą wydobycie piasków bitumicznych, zniszczeniu może ulec obszar o powierzchni Wielkiej Brytanii.
Cierpi też klimat. Aby uzyskać paliwo z piasków roponośnych należy je podgrzać i oczyścić. Ich rafinacja wymaga od dwu do trzy razy tyle energii, co rafinacja ropy naftowej. Przy całym procesie spala się tyle gazu, ile wystarczyłoby do ogrzania sześciu milionów gospodarstw domowych. Fakt, że Kanada dziś może się poszczycić największymi (wraz ze Stanami Zjednoczonymi) emisjami dwutlenku węgla na głowę jest również pochodną tego procesu. Transformacja Kanady w potentata naftowego, ma też pewnie związek z jej stosunkiem do światowej polityki klimatycznej. Na dwóch ostatnich Konferencjach Klimatycznych ONZ-u przedstawiciele kraju z liściem klonowym we fladze zdobywali niechlubną nagrodę „Skamieliny roku”. Przyznaje się ją tym, którzy zrobili najwięcej, by utrudnić negocjacje. Nagroda była absolutnie zasłużona.
Warto o tym pamiętać, gdy będziecie oglądać sporty zimowe na olimpiadzie. Polly Higgins na swoim blogu pisze o organizowanych z tej okazji protestach angielskich ekologów. Warto przeczytać, a jak ktoś akurat jest w Wielkiej Brytanii to może i nawet dołączyć?
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.84090 Seconds