Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Polityka energetyczna UE |
|
|
Jakub Bożek
|
|
15.10.2009 |
7 października Komisja Europejska opublikowała długo oczekiwany projekt strategii rozwoju sektora energetycznego (PDF). Komisji zależy przede wszystkim na zwiększeniu ilości pieniędzy poświęcanym na badania naukowe – w przeciągu 10 lat wydatki powinny wzrosnąć do 50 miliardów euro. W tej chwili zarówno sektor prywatny jak i publiczny rocznie na badania wydaje 3 miliardy. By osiągnąć zakładany cel, kwota powinna wzrosnąć do 8 mld rocznie.
W tej chwili UE korzysta głównie z energii wytwarzanej ze spalania paliw kopalnych (około 80 proc.). Jeśli mielibyśmy ograniczyć emisje CO2 o 80 proc. do roku 2050 to znaczące zwiększenie finansowania badań nad odnawialnymi źródłami energii jest niezbędne. To dlatego Komisja Europejska sugeruje, by:
* 6 mld € przeznaczyć na badania w sektorze energetyki wiatrowej. Ma ona duży potencjał, a do roku 2020 z wiatru mogłoby pochodzić nawet 20 proc. energii UE
* 16 mld € zainwestować w rozwój energetyki słonecznej, szczególnie w badania nad nowymi ogniwami fotowoltaicznymi oraz technologią koncentrowania energii słonecznej (CSP) – opartej na lustrach ogniskujących ogromną ilość energii słonecznej na niewielkim obszarze
* 9 mld € wydać na rozwój badań nad bioenergią, która do 2020 może zaspokajać aż 14 proc. zapotrzebowania energetycznego UE
* 2 mld € zainwestować w rozwój „sprytnej sieci przesyłowej”, czyli technologii która pozwoli ograniczać straty podczas przesyłu, a także oszczędniej zarządzać energią
* 11 mld € przeznaczyć na program rozwoju „Inteligentnych miast”. W jego ramach, nawet 30 miast może liczyć na zwiększone inwestycje w transport publiczny oraz efektywność energetyczną.
* wydać 13 mld € na technologię „czystego węgla” (czyli Carbon Capture and Storage – CCS), a 7 mld € na rozwój energetyki jądrowej.
Z pewnością cieszy fakt, że Komisja Europejska promuje wykorzystywanie energii ze źródeł odnawialnych. Jednakże wielu organizacji ekologicznych zgłasza wiele zastrzeżeń do tej strategii. Niepokój wzbudzają głównie inwestycje w energię jądrową i CCS.
Co do tej pierwszej, raczej nie powinno być wątpliwości. Energetyka jądrowa to nie rozwiązanie, zawodzi i na płaszczyźnie ekologicznej jak i finansowej. O tym ostatnim mówił w wywiadzie dla serwisu chronmyklimat.pl Władysław Mielczarski, profesor na Politechnice Łódzkiej: „Koszt produkcji energii z węgla kamiennego, bez doliczenia opłat z tytułu emisji CO2 utrzymuje się na poziomie 220 zł. Kiedy doliczamy opłaty za CO2, otrzymujemy ponad 300 zł/MWh. W przypadku energii uzyskiwanej ze źródeł odnawialnych, koszt energii kształtuje się na poziomie 400 i kilku zł. Koszt energii z EJ (elektrowni jądrowej) wynosi ponad 500 zł.„
Co do CCS, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Dla krajów, które większość swojej energii pozyskują ze spalania węgla (jak Polska) ta technologia wydaje się niezbędna. Ale nie tylko dla nich. Do 2030 roku węgiel może stanowić jedno z podstawowych źródeł energii. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) przewiduje, że ze spalania węgla będzie pochodziło aż 28 proc. całej energii.
„Science”, powszechnie uznane czasopismo naukowe, jeden z numerów poświęciło właśnie CCS. W jednym z artykułów profesor R. Stuart Haszeldine – specjalista od CCS – pisze, że choć to tylko technologia przejściowa, może się okazać kluczem do walki z ociepleniem klimatu.
Na razie jednak daleko jej od tego. Badacze muszą przezwyciężyć szereg problemów technicznych (np. gdzie i jak przechowywać przechwycony CO2), politycy zaś muszą sobie poradzić z niechęcią ekologów (wciąż nie jest jasne jakie efekty może mieć magazynowanie olbrzymich ilości CO2 pod ziemią) oraz wyborców (zastosowanie tej technologii nie będzie przecież bezpłatne).
Jest jeszcze jedna potężna bariera – pieniądze. Bo to one – jak pisze Haszeldine – a nie technologia są największą przeszkodą dla wprowadzenia CCS. Zamontowanie systemu to jednorazowy koszt rzędu 1,5 mld dolarów, a do tego dochodzą jeszcze koszty operacyjne. Instalacje CCS pobierają nawet do 40 proc. wytwarzanej przez elektrownię energii. Badania mogłyby przyczynić się do zlikwidowania tej przypadłości. Jednak pieniądze wydane na CCS, zmniejszą wydatki na prace nad rozwojem innych, bardziej zielonych technologii.
I o to chyba najbardziej się rozchodzi wszystkim przeciwnikom systemu. Ostatecznie jest on tylko technologią przejściową, mającą pomóc nam w przechodzeniu na odnawialne źródła energii. Czy nie lepiej inwestować od razu w rozwój turbin wiatrowych i ogniw fotowoltaicznych?
Przy tych wszystkich wadach, CCS ma jedną niewątpliwą zaletę. Działa jak poduszka powietrzna, która amortyzuje przechodzenie do gospodarki opartej o źródła energii odnawialnej. Pewnie dlatego doceniają ją środowiska pracownicze skupione wokół idei Just Transition.
Warto tu wspomnieć o inicjatywie Yorkshire Forward – organizacji promującej lokalny rozwój Yorkshire. Utworzyła ona konsorcjum 25 przedsiębiorstw energetycznych, lokalnych organizacji, związków zawodowych (wśród nich jest też największa brytyjska centrala związkowa Trade Union Congress). Celem konsorcjum jest budowa olbrzymiej instalacji CCS, która ma przechwytywać i magazynować 56 milionów ton CO2 rocznie.
Dyskusja o CCS pozostaje więc otwarta. Przy tym należy jednak pamiętać, że jest to technologia podtrzymująca status quo. A my jak nigdy przedtem potrzebujemy zmiany.
Na podobny temat
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...