Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Ostolski: Atom na polskie kompleksy |
|
|
Adam Ostolski w rozmowie z Anitą Karowską, "Metro"
|
|
03.05.2010 |
Anita Karwowska, „Metro”: Polacy są w czołówce Europejczyków popierających rozwój energii
atomowej. Skąd ten entuzjazm?
Adam Ostolski, KP: Badanie Eurobarometru pokazuje, że energia atomowa cieszy się
największym poparciem w krajach postkomunistycznych. Aż sześć spośród
ośmiu krajów, w których za rozwojem energetyki jądrowej opowiedziało się
najwięcej respondentów (25-30 proc.), to kraje naszego regionu. Mogą za
tym stać dwie przyczyny: obawa przed zależnością energetyczną od Rosji
oraz odczuwany przez mieszkańców kompleks cywilizacyjnego zapóźnienia
wobec Zachodu.
Zaskakuje też tempo wzrostu akceptacji dla atomu - w ciągu czterech
lat 12 proc. Polaków nabrało przekonania, że ten rodzaj energii niesie
więcej korzyści niż zagrożeń. To rekord na skalę Europy.
- Z tych samych badań dowiadujemy się, że szeregi przeciwników
atomu rosną tam, gdzie toczy się żywa debata na ten temat - w Niemczech,
we Francji, w Hiszpanii. Tymczasem w Polsce energetyka jądrowa jest
przedmiotem ponadpartyjnego konsensusu: za budową elektrowni opowiada
się i PO, i PiS. Brakuje politycznego kontekstu dla poważnej debaty, w
której ludzie mogliby poznać wszystkie argumenty za i przeciw.
Raport sugeruje również, że bardziej pozytywny stosunek do energii
atomowej mają ludzie, którzy czują się lepiej poinformowani - 53 proc. z
nich dostrzega więcej zysków.
- Nie wiadomo, co tu jest przyczyną, a co skutkiem. Zwolennicy
energii atomowej mogą chcieć podkreślać, że są dobrze poinformowani i
opierają swoje stanowisko na solidnych podstawach. Natomiast przeciwnicy mogą uważać, że
ogólny poziom informacji na ten temat jest niedostateczny.
Mimo pozytywnego nastawienia, mało ufamy instytucjom
odpowiedzialnym za zapewnienie bezpieczeństwa w tej dziedzinie.
- W całym raporcie najciekawsza wydaje się właśnie różnica
między liczbą tych, którzy uważają, że bezpieczne wytwarzanie energii
atomowej jest w ogóle możliwe (w Polsce to 64 proc.), a liczbą tych,
którzy wierzą, że polskie instytucje są w stanie zapewnić takie
bezpieczeństwo (38 proc.).
Szwedzi i Czesi wierzą, że energia atomowa może być bezpieczna
(odpowiednio 75 i 74 proc.), Francuzi i Niemcy są bardziej sceptyczni
(odpowiednio 53 i 51 proc.), ale jedni i drudzy ufają, że ich rządy
robią w sprawie bezpieczeństwa wszystko, co jest możliwe. Aż 26 proc.
polskich respondentów wierzy, że bezpieczne wytwarzanie energii atomowej
jest możliwe, ale nie w Polsce. Równie niski poziom zaufania do
własnego państwa odnotowano w tym badaniu jedynie w Rumunii.
Wywiad ukazał się w dzienniku „Metro” z 4 maja 2010.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 04.05.2010 )
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...