NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Mikulewicz: Bomba biologiczna z opóźnionym zapłonem |
|
|
Maciej Mikulewicz
|
|
13.10.2009 |
Odciążenie i odnowienie zasobów wód gruntowych Strefy Gazy staje się najbardziej palącym problemem regionu, ogłosił w nowym raporcie UNEP (Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych). Badania obejmujące kwestie odpadów,ścieków, stan środowiska przybrzeżnego i morskiego oraz zarządzanie gruzowiskami i niebezpiecznymi odpadami, w tym azbestem, przeprowadzono w maju tego roku.
Według raportu, do obecnego kryzysu walnie przyczyniła się izraelska ofensywa z przełomu 2008 i 2009 roku, kiedy to strona Izraelska przeprowadziła trzytygodniowy ostrzał artyleryjski i bombardowania celów militarnych i cywilnych. Była to odpowiedź na zamach terrorystyczny w mieście Sderot i powtarzające się, nieudolne ostrzeliwanie przygranicznych osiedli pociskami moździerzowymi i rakietami domowej produkcji. Dokument analizuje wpływ walk na już wcześniej nadszarpnięty stan środowiska naturalnego oraz ponad dwadzieścia zaleceń, których realizacja daje szansę na poprawę sytuacji. Zawiera również wiele materiałów obrazujących skalę destrukcji infrastruktury i rolnictwa.
Zasoby wód gruntowych, od których zależy przetrwanie półtora miliona Palestyńczyków, są zagrożone. Zły stan wody pitnej, wynik lat zanieczyszczeń i nadmiernego zużycia, pogorszył się jeszcze podczas ostatniego konfliktu. W związku z tym UNEP wzywa do odciążenia wód gruntowych i poszukiwania alternatywnych źródeł wody pitnej. “Jeśli dziś nie zmieni się podejście, naprawa szkód może zająć wieki. Ta sama warstwa wodonośna rozciąga się pod terytorium Egiptu i Izraela, więc jakiekolwiek działanie musi byś skoordynowane z tymi krajami.” – można przeczytać w raporcie.
Jako główny problem wskazuje się rosnące zasolenie w wyniku przesączania się wody morskiej, spowodowane nadmiernym poborem wód gruntowych, oraz zanieczyszczenie ich ściekami i wodą spływającą z pól. Stopień zasolenia na większości terenów Strefy Gazy przekracza rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia o 250 miligramów na litr. Specyfika geologiczna rejonu decyduje o łatwości, z jaką ścieki, woda irygacyjna służąca do nawadniania pól i wycieki z przepełnionych i niezabezpieczonych kompostowników mogą przedostawać się do warstwy wodonośnej.
Roczne opady na tym terenie wynoszą 300 mm, gdzie z około 45 milionów metrów sześciennych deszczu, 46 procent odnawia zasoby wód gruntowych. Natomiast zapotrzebowanie od wielu lat wynosi około 160 milionów metrów sześciennych wody rocznie i niebezpiecznie przekroczyło naturalne możliwości regeneracyjne. W tym momencie tylko 5 do 10 procent spożywanej tam wody nadaje się do picia. UNEP szacuje, że odnowienie równowagi zajmie około dwadzieścia lat i pochłonie ponad półtora miliarda dolarów, włączając w to budowę instalacji odsalających, które zmniejszą zużycie podziemnych zasobów wodnych.
Badania dziewięciu prywatnych studni ujawniły, że w wielu z nich stężenie azotanów przekracza rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia o 50, a w jednej nawet o 331 miligramów na litr. Zanieczyszczenie jest tak duże, że substancjami zagraża nawet noworodkom ze Strefy Gazy. Wysoki poziom azotanów może powodować u nich rodzaj anemii, znany jako „syndrom niebieskiego dziecka”. Badania opublikowane w 2007 roku, przeprowadzone na grupie 340 dzieci, wykazały że blisko połowa z nich ma niepokojące objawy. Uzasadnione są obawy, że poziom azotanów w wodzie mógł jeszcze wzrosnąć w wyniku niedawnych starć.
UNEP zaleca podjęcie szeregu działań, związanych z długoterminowymi wyzwaniami oraz problemami spowodowanymi ostatnią eskalacją konfliktu:
-> Zaopatrzenie w bezpieczną wodę przeznaczoną dla niemowląt oraz przeprowadzenie przez ONZ pełnych badań nad „zespołem niebieskiego dziecka”.
- >Rozwój alternatywnych źródeł wody pitnej, głównie odsalania wody morskiej.
-> Całościowa renowacja systemu doprowadzania bieżącej wody, w celu redukcji strat z przecieków, wynoszących nawet ponad 40 procent pompowanej wody.
-> Lepsza kontrola źródeł zanieczyszczenia wód gruntowych takich jak ścieki, czy wycieki z pól uprawnych i wody deszczowej.
-> Podłączenie wszystkich mieszkańców do sieci kanalizacyjnej. Obecnie dostęp do niej ma tylko 64 procent mieszkańców Strefy Gazy.
-> Budowa jednej lub dwóch nowoczesnych oczyszczalni ścieków będących w stanie poradzić sobie z azotanami, tak aby nawóz mógł zostać wykorzystany w rolnictwie, oraz instalacji oddzielających i kompostujących osad kanalizacyjny.
-> Dopóki udoskonalenia nie zostaną wprowadzone, zaleca się, aby wszystkie ścieki były odprowadzane do morza do odpowiednio głębokich i odległych od brzegu lokalizacji.
Apeluje się, aby dostęp do wody nie był częścią konfliktu, a wszystkie strony na możliwe wysokich politycznie szczeblach zajęły się powstrzymaniem dalszej degradacji środowiska w Strefie Gazy.
UNEP podkreśla, że ekologiczna przyszłość Strefy Gazy wiąże się z odbudową instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Podczas niedawnego konfliktu budynek Palestyńskiego Biura Stanu Środowiska został uszkodzony, w wyniku czego utracono sprzęt i zgromadzone dane. Ze względu na obecną sytuację polityczną znaczna część personelu nie zjawia się w pracy, wskutek czego nie prowadzi się systematycznego monitorowania stanu środowiska.
Podobnie jest z Palestyńskim Biurem do Spraw Wody, które nie jest w stanie kontrolować pojawiania się kolejnych prywatnych studni, pogłębiających kryzys. Również wykorzystanie wody pitnej wokół Strefy Gazy nie podlega systematycznemu monitorowaniu, co może powodować zagrożenia dla społeczności palestyńskiej. Nie można się jednak dziwić, że ludzie pozbawieni wody poszukują jej i piją niezależnie od jej jakości czy stanu rezerw. W tej chwili 91 litrów zużytej wody przypada dziennie na jednego Palestyńczyka mieszkającego w Strefie Gazy, 280 na mieszkańca Izraela, zaś minimum według Międzynarodowej Organizacji Zdrowia wynosi 100 do 150 litrów wody per capita (dane nie uwzględniają przemysłu).
Raport szacuje, że przywrócenie programów monitorowania stanu wód gruntowych i morskich, szkolenie personelu oraz zapewnienie budynków i wyposażenia może kosztować nawet 20 milionów dolarów.
Mimo iż pomoc powinna zostać natychmiast dostarczona, blokada rejonu uniemożliwia dokonanie nawet najbardziej podstawowych napraw. Od ponad roku do Strefy Gazy nie można przewozić materiałów budowlanych i części zamiennych, z tego powodu wiele z uszkodzeń systemu dostarczania i odprowadzania wody jest w tym momencie nieodwracalnych.
Brak humanitarności w polityce Izraela staje się tym bardziej jaskrawy w świetle oświadczenia Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wydanego 17 września, z którego wynika, że dostęp do wody pitnej w Strefie Gazy może załamać się w każdej chwili. Potwierdziła to Międzynarodowa Organizacja Zdrowia, która wskazuje na szybko rosnące ryzyko wybuchu epidemii cholery, żółtaczki i infekcji pasożytami.
Oficjalne podejście Izraela do Palestyńczyków nazywane jest przez Benjamina Netanyahu „pokojem ekonomicznym”. Zakłada, że stabilny pokój nastanie wtedy, gdy mieszkańcy autonomii zaprzestaną walki i zajmą się handlem i bogaceniem. Jest to hasło trafiające do wielu z nich. Logika izraelskiego rządu opiera się jednak na fałszywych przesłankach, co pokazała poprzednia Intifada, która wybuchła mimo dużego wzrostu średniego dochodu na osobę – od 8 do 10 procent rocznie, w latach 1995-2000. Poza tym nie może w tej chwili być wyjściem dla mieszkańców Strefy Gazy, traktowanej jak więzienie dla Hamasu.
Trudno oczekiwać, że naród traktowany w świetle prawa jako grupa „drugiej kategorii” pogodzi się z tym faktem dzięki rozrastaniu się klasy średniej. Poza tym, palestyńskie organizacje wyzwoleńcze prawdopodobnie chwycą za broń, kiedy tylko poczują ryzyko ziszczenia się izraelskich planów i bez trudu znajdą poparcie wśród upokorzonych rodaków. Oba narody z racji położenia geograficznego prędzej czy później będą zmuszone do tworzenia wspólnych planów ekonomicznych, ale pokój musi się utrwalić przedtem, a nie w trakcie. Jedynym rozwiązaniem – długim i trudnym, wydaje się być utrzymanie podziału obu społeczności, przy jednoczesnym uniezależnianiu się strony palestyńskiej, która nie może być przy tym prawnie, ekonomicznie i politycznie prześladowana, czego niegodnym przykładem jest ekologiczna katastrofa w Strefie Gazy. Celu nie osiągnie się odmieniając „pokój” przez przypadki, ale tylko zwalczając ekstremizm i nienawiść we własnej wspólnocie. Trudno jest orzec, który naród ma z tym większy problem, ale na pewno Izrael dysponuje nieproporcjonalnie większą siłą, a co za tym idzie – odpowiedzialnością.
Ta przewaga państwa izraelskiego powinna iść też w parze z dalekowzrocznością, bo czy władze w Jerozolimie nie zdają sobie sprawy z tego, że zasoby wody są w dużej części ich wspólną własnością, a choroby roznoszą się bez trudu poprzez drut kolczasty? Zastanawiające jest jeszcze jedno – czy wybuch epidemii w Strefie Gazy, zostanie potraktowany jak użycie broni biologicznej? Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli tego rozstrzygać.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 13.10.2009 )
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...