Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
IPCCgate |
|
|
Jakub Bożek
|
|
17.02.2010 |
Sporo zamieszania wywołał niedawno znaleziony w raporcie IPCC błąd . Na 493 stronie raportu opracowanego przez drugą z trzech grup roboczych (WG2 – w jej skład wchodzą naukowcy społeczni i ekologowie badający wpływ zmiany klimatu na systemy społeczne) pracujących nad Czwartym Raportem IPCC (AR4) przeczytać możemy, że prawdopodobieństwo tego, że lodowce w Himalajach stopnieją do roku 2035, jest bardzo wysokie. W nomenklaturze IPCC „bardzo wysokie” prawdopodobieństwo oznacza, że zajście zjawiska jest pewne. Pewnie dlatego prognoza przebiła się do mediów i paru książek, choć przecież poświęcono jej zaledwie dwie linijki na odległych stronach uzupełniającego raportu. Bo „Contribution of Working Group II to the Fourth Assessment Report of the Intergovernmental Panel on Climate Change” nie ma tego samego ciężaru gatunkowego, co “AR4 Synthesis Report”, ani nawet raport pierwszej grupy roboczej zawierający podsumowanie tego, co o globalnym ociepleniu mają do powiedzenia klimatologia i inne pokrewne nauki. Co więcej w raporcie pierwszej grupy roboczej znajdziemy oficjalne stanowisko IPCC w sprawie topnienia lodowców. Tej tematyce poświęcony jest obszerny, ponad 40-stronnicowy rozdział opracowany przez uznanych przez środowisko naukowe glacjologów. Tam nie znajdziemy informacji o szybko nadchodzącym kresie indyjskich lodowców.
Skąd więc błąd w raporcie drugiej grupy roboczej? Nieszczęsne dwa zdania zostały dość późno dodane do raportu (nie było ich w jego wcześniejszych, „roboczych” wersjach) i pewnie twórcom zabrakło czujności, by je zweryfikować z faktami. Jest to jeden z nielicznych tak poważnych błędów w raporcie IPCC. Mimo to trudno jest przejść nad nim do porządku dziennego. Po instytucji tej rangi możemy przecież oczekiwać czegoś więcej. Tym bardziej, że „Glaciergate” zostało bezpardonowo i bezlitośnie wykorzystane przez sceptyków do zakwestionowania całokształtu osiągnięć nauki o klimacie.
Niemalże natychmiast pojawiło się więcej kontrowersji. Zastrzeżenia budziła prognozowana w raporcie trzeciej grupy roboczej wysokość plonów w Afryce w roku 2020, albo ocena strat ekonomicznych powodowanych przez katastrofy naturalne. W odkrywaniu kolejnych „afer” prym wiódł brytyjski dziennikarz Jonathan Leake, który bezkrytycznie przedrukowywał wszystkie sceptyczne opinie, które tylko mógł znaleźć w sieci. A nawet jeśli już pytał naukowców o zdanie, przekręcał ich słowa, tak by potwierdzały tezę o globalnym spisku naukowców i polityków. Wyważone sprostowanie pomyłek Leake’a możecie przeczytać tutaj . Bardziej ogniście o poczynaniach brytyjskiego dziennikarza pisze na swoim blogu Tim Lambert. Z pewnością warto poświęcić kilka chwil.
Ujawnienie błędów nie doprowadzi do załamania się klimatologii. Może jednak spowodować strukturalną przemianę w IPCC. W „Nature” (463, 730-732) z 11 lutego można było przeczytać o kilku pojawiających się wśród członków panelu propozycjach reform. Niektóre są bardzo radykalne i obejmują likwidację IPCC i zastąpienie jej kilkoma mniejszymi ciałami naukowymi albo otwartym repozytorium wiedzy na kształt Wikipedii edytowanym przez samych naukowców. Inne były bardziej reformistyczne i polegały na zapewnieniu panelowi większej niezależności od nacisków politycznych (członkowie IPCC są delegowani przez rządy, a Rajendra Pachauri obecny przewodniczący IPCC został wybrany, dlatego że administracja Georga W. Busha sądziła, że będzie on mniej radykalny niż poprzedni przewodniczący panelu).
Ostatecznie, warto jednak pamiętać o tym, co pisze Thomas F. Stocker – wybrany na współprzewodniczącego pierwszej grupy roboczej pracującej nad kolejnym Piątym Raportem IPCC:
IPCC służył jako uczciwy pośrednik w przeszłości i miejmy nadzieję, będzie tak nadal w przyszłości. Obecnie, kiedy problem zmiany klimatycznej jest na radarze całego świata, istnieje wiele organizacji pozarządowych, grup, a nawet zespołów badawczych i instytucji, dostarczających różniące się formą i jakością, informacje o zmianach klimatycznych, często pozbawione kompleksowości i właściwego rozpoznania problemu. Istnieje wielka presja, by przygotowywać analizy naukowe “na specjalne zamówienie” decydentów i interesantów. […] Łatwo pogubić się w obszarze tak różnorodnych i rozbieżnych oddziaływań. Dlatego uczciwy pośrednik jest skarbem. Z mojego punktu widzenia, IPCC spełniło tę rolę z niezwykłą surowością i rzetelnością.
Może nie warto wylewać dziecka z kąpielą?
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 17.02.2010 )
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...