Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
„Wprost” o Henryce Krzywonos |
|
|
agn
|
|
06.09.2010 |
W najnowszym numerze „Wprost” (37/2010) opowieść Sławomira Sierakowskiego o Solidarności i sylwetka Henryki Krzywonos.
Kolejne rocznice sierpnia powinny być lekcjami społecznego nonkonformizmu, samoorganizacji. Najlepiej przygotowywanymi z dala od partyjnych, związkowych czy państwowych interesów. Bo „Solidarność” naprawdę nie była i nie jest partyjną, związkową czy państwową własnością.
Wszystko wskazywało na to, że obchody rocznicy podpisania porozumień gdańskich okażą się niewypałem. W palecie możliwości, które oferuje nam dzisiejsza polska polityka, były tylko nuda albo kłótnia (w zależności od tego, czego będzie więcej – PO czy PiS, Zięby czy Śniadka). Słaby program imprez rocznicowych, kłopoty nawet z umówieniem transmisji telewizyjnej, absencja Lecha Wałęsy zapowiadały raczej nudę. Zaangażowanie NSZZ „Solidarność” po jednej ze stron polskiej bijatyki politycznej i decyzja, by na organizowanym przez nią rocznicowym zjeździe wystąpili Jarosław Kaczyński i Donald Tusk, gwarantowały kłótnię. Tym bardziej że były premier i premier obecny przygotowali przemówienia prowokacyjne. Porównania nie ma, bo oczywiście na prezesa PiS nie ma mocnych.
Dla „Wprost” o Solidarności pisze Sławomir Sierakowski w tekście Solidarność wbrew obchodom.
Henryka Krzywonos albo milczy, albo wali prosto w oczy. A jak wali, to mocno. Na jubileuszowym zjeździe „Solidarności” w 30. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych powaliła wszystkich. Krzywonos weszła na trybunę, gdy skończył mówić Jarosław Kaczyński. A jak już weszła, to nie owijała w bawełnę: – Słucham pana prezesa i powiem szczerze (…), krew mnie jaśnista zalewa, bo przecież obraża tu nas wszystkich.
O Henryce Krzywonos pisze we „Wprost” Aleksandra Pawlicka.
Czytaj książkę Agnieszki Wiśniewskiej: Duża Solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.09.2010 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...