NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Demirski: Nazwą nas komunistami |
|
|
Paweł Demirski w rozmowie z Tomaszem Wysockim
|
|
10.12.2007 |
Tomasz Wysocki: W swoich
poprzednich przedstawieniach: „Dziadach. Ekshumacji” we Wrocławiu i w
„Był sobie Polak Polak Polak i diabeł” w Wałbrzychu razem z reżyserką
Moniką Strzępką rozprawialiście się z polską mentalnością, historią,
religijnością i mitami, które Polakom jako narodowi ciążą. „Śmierć
podatnika” też dotyczy Polski i Polaków?
Paweł Demirski: Tym razem zajmujemy się problemem globalnym:
neoliberalną obietnicą awansu i kariery, która funkcjonuje w
mentalności Polaków. Pytamy, do czego prowadzi liberalna demokracja w
wydaniu zachodnioeuropejskim? Czy się sprawdza, czy się nie sprawdza?
Polski to dotyczy w taki sposób, że po przełomie w 1989 roku myśl
neoliberalna była tu wiodącym kierunkiem w prowadzeniu reform systemu
gospodarczego.
Poprzednie twoje teksty były naładowane gniewem. Wściekłość na rzeczywistość jest Twoją siłą napędową?
„Śmierć podatnika” była pisana jak każdy inny tekst, z taką samą
energią, z taką samą próbą użycia teatru publicystycznego,
wykorzystania jasnych haseł.
Opisujesz, oceniasz i pokazujesz, jak zmienić świat?
Już samo wypowiedzenie problemu, nazwanie go jest pierwszym krokiem do
myślenia o zmianie. Dzisiaj nie umiemy sobie wyobrazić świata
funkcjonującego inaczej, niż to wygląda teraz. Naszym najważniejszym
zadaniem jest stwierdzenie faktu, że może z naszym światem jest coś nie
tak i z opisującym go językiem jest też coś nie w porządku. Trzeba się
zastanowić, czy jest możliwa jego zmiana.
Wygłaszanie ze sceny radykalnych ocen o
Polakach na granicy bluźnierstwa i dobrego smaku to jest przejaw
odwagi? Niesie ze sobą jakieś ryzyko?
Kategorie odwagi czy braku odwagi nie powinny już istnieć. Tak samo jak
magiczne określenie, że coś jest kontrowersyjne. Dla mnie to nic nie
znaczy. Ten spektakl jest jakoś odważny. Podejrzewam, że prawicowi i
konserwatywni krytycy będą krzyczeć, że jesteśmy komunistami. A my
zadajemy tylko pytanie, czy zgadzamy się na system, w którym żyjemy, i
czy nie chcielibyśmy go zmienić.
Z ryzykiem jest tak, jak opisał to Ranciere w swojej książce „Estetyka
jako polityka”. Ryzyko spektaklu jesteśmy w stanie ocenić z pewnej
perspektywy czasu, nie w momencie, kiedy się wydarza.
Tak naprawdę musiałbym znaleźć definicję ryzyka w teatrze. Czy ja
ryzykuję? Może dyrektorzy teatrów czasem ryzykują, wystawiając taki, a
nie inny repertuar. Nie od parady było parę takich zwolnień
dyrektorskich, gdzie argumentem były za duże wydatki, a wiadomo, że
chodziło o ideologię, sposób myślenia o teatrze. Ale jeśli już przyjąć
kategorię ryzyka w teatrze, artyści są po to żeby ryzykować, szukać
nowych form bądź odzyskiwać stare.
* Paweł Demirski - rocznik 1979, dramatopisarz, były kierownik
literacki Teatru Wybrzeże w Gdańsku, autor m.in. „Dziadów. Ekshumacji”
i „Był sobie Polak Polak Polak i diabeł”. Jego „Śmierć podatnika” na
Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu wyreżyserowała Monika
Strzępka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław, 6 grudnia 2007
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.12.2007 )
|
|
|
|
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...
Sympatyczna opowiastka. Sympatyczna, ...