NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Jaczejki Slavoja Žižka… Drukuj
dg   
27.12.2006
Od Lenina uwolnić się niepodobna. Kiedy wreszcie rozstaliśmy się z przekonaniem, że będzie on wiecznie żywy, a radykałowie orzekli nawet „Lenin is dead”, za sprawą słoweńskiego filozofa i literaturoznawcy, niegdyś dysydenta, a dziś wielkiej nadziei czerwonych Slavoja Žižka, wódz bolszewików wraca do dyskursu publicznego.

Na razie ze swoimi pismami z roku 1917, w których - zdaniem autora wydanej właśnie „Rewolucji u bram” - szukać należy odpowiednich środków na położenie kresu liberalno-demokratycznej utopii.

W cztery lata po jej pierwszym wydaniu książka Žižka ukazuje się po polsku, z uczoną przedmową Sławomira Sierakowskiego zatytułowaną wdzięcznie „Dziecięce choroby lewicowości”. W opasłym 630 stronicowym tomie wypisy z Lenina zajmują stron 250. Starsza lewica popłacze się ze wzruszenia, młodsza będzie miała z czego czerpać wzorce. Z tym że - akcentuje guru lewicy - skupić należy się na tym, co jest „w Leninie większe niż on sam”.

Zawsze myślałem, że nikt i nic nie może być od Lenina większe, teraz jednak okazuje się, że tym właśnie jest to, „czego nie udało mu się zrobić, jego stracone szanse”. No jasne, mógł wymordować cały naród rosyjski z nacjami sąsiednimi pospołu, a gdyby to Trocki („być może znaczące „Trocki” jest najbardziej odpowiednim opisem tego, co warte odkupienia w leninowskim dziedzictwie” - wykłada autor kawę na ławę), a nie Stalin przejął po nim schedę, rewolucja ogarnęłaby swym płomieniem cały świat.

Dziś jednak trzeba zakasać rękawy i do roboty, towarzysze, do roboty. Na początku, oczywiście: uczyć się, uczyć się, uczyć. I, zdając sobie sprawę z arcytrudnej sytuacji lewicy, nie pocieszać się drobnymi osiągnięciami, jakie mają do zanotowania na swym koncie ruchy antyglobalistyczne, feministyczne, gejowskie itd. Trzeba chwycić byka za rogi - jak Lenin w roku 1917, gdy w styczniu nie wierzył jeszcze, że jego pokolenie doczeka rewolucji socjalistycznej, a w listopadzie miał Rosję u swych stóp. Na razie - przyznaje Žižek - „potrzebujemy w coraz większym stopniu naszych własnych półjawnych organizacji”. Zatem przetłumaczmy tę nowomowę na język bardziej zrozumiały: zakładaj jaczejki, Nowa Lewico!

Sławomir Sierakowski zapowiada następne tomy tak świetnie zainaugurowanej serii „Krytyki Politycznej”, dzieła takich autorów, jak: Badiou, Mouffe, Latour, Derrida, Luhman, Agamben. Bezinteresownie podrzucam pomysł na zamknięcie cyklu pracą niejakiego Józefa Dżugaszwili zatytułowaną „Zawrót głowy od sukcesów”.

Krzysztof Masłoń, „Rzeczpospolita” z 27 grudnia 2006.

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.09.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.65168 Seconds