Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Seminarium Nowego Teatru: Druga śmierć |
|
|
Arkadiusz Piotr
|
|
24.03.2010 |
Kolejny z cyklu wykładów Grzegorza Niziołka. Dyskusję poprzedzi projekcja spektaklu: Miasto liczy psie nosy oraz fragmentów Pułapki Jerzego Grzegorzewskiego.
24 marca, godz. 19.00
Bohaterami „Pułapki” Jerzego Grzegorzewskiego i „Wymazywania” Krystiana Lupy są artyści (obaj noszą imię Franz) uwikłani w intymne rodzinne zależności, żyjący w cieniu Zagłady – nadchodzącej lub dokonanej. Rodzinna psychoanaliza, jaką podjęli obaj reżyserzy, prowadzi nieuchronnie ku motywom wstydu, śmierci, milczenia, negacji sztuki, zerwania międzyludzkich więzi. Czy teatr Grzegorzewskiego w jego najbardziej skrajnych formach jest przykładem sziboletu, idiomu śmierci? Czy za obrazami katastrofy ujawnia się pamięć Zagłady, czy romantyczny fatalizm? Czy powracający natrętnie w teatrze Krystiana Lupy obraz martwych nagich rodziców wskazuje na wyparte doświadczenie historycznego zła skrywanego pod maskami Jungowskich mitów? Czy też wyłącznie na znacząco przeformułowany misteryjny akt przezwyciężenia śmierci?
Jeana Améry’ego w Auschwitz nawiedził skrawek poezji Hölderlina: „Mury stoją oniemiałe z zimna, na wietrze szczękają chorągwie”. Powtórzony wielokrotnie nie wzbudził żadnego emocjonalnego rezonansu, „nie transcendował rzeczywistości” – był tylko opisem aktualnego horyzontu rzeczy.
Czy osobiste doświadczenie Améry’ego pozwala choćby w przybliżeniu zrozumieć i opisać stan śmiertelnego porażenia symbolicznej przestrzeni polskiej kultury, jaką diagnozował teatr w swoich najbardziej radykalnych realizacjach? Być może działania Kantora i Grotowskiego odsłoniły ją jako archiwum klisz i obszar infantylistycznego regresu.
Teatr Grzegorzewskiego i teatr Lupy obnażają widmowy i lunatyczny charakter rzeczywistości społecznej pozbawionej pamięci o leżącym u jej źródła traumatycznym porażeniu. Obaj twórcy zmagają się z utraconym porządkiem symbolicznym; próbują go daremnie odzyskać – uśmiercając ponownie – w dziedzinie sztuki, snu lub mitu indywiduacji.
Wstęp wolny.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 24.03.2010 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...