NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sadura: Paradoks politologiczny Drukuj
Przemysław Sadura   
17.11.2006

migalski-maly O faktach podobno się nie dyskutuje. Dlatego omawiając politologiczne opracowanie „Polski system partyjny”* pominę charakterystykę zawartych w nim danych, a swoją uwagę skupię na odautorskich didaskaliach, wypełniających miejsca między dziesiątkami schematów, wykresów i tabel. Szczególnie ciekawa jest lektura skrajnie odmiennych interpretacji wyborczego zwycięstwa SLD w 2001 r.: Marka Migalskiego z drugiego rozdziału książki i… Marka Migalskiego z rozdziału ostatniego.

Pierwszy z przywołanych rozdziałów dotyczy polskich ugrupowań parlamentarnych w świetle podziału lewica-prawica. Aby rozrysować scenę polityczną w tych kategoriach, zwykle krzyżuje się dwa wymiary: oś aksjologiczną (tu: permisywizm-fundamentalizm religijny) oraz oś ekonomiczną (tu: etatyzm-leseferyzm). W ten sposób cały układ dzieli się na ćwiartki. Typowy dla europejskiego życia politycznego sposób ulokowania stronnictw w systemie partyjnym powoduje, że zapełnia się ćwiartka lewicowa (etatyzm-permisywizm) i prawicowa (leseferyzm-fundamentalizm). Modelowy system parlamentarny zaczyna się od partii komunistycznych, aby przez socjalistyczne i socjaldemokratyczne przejść do ugrupowań chadeckich i konserwatywnych.

Polski system polityczny po 1989 roku różnią od przedstawionego modelu dwie rzeczy. Po pierwsze w porównaniu do parlamentów europejskiej polski Sejm cechuje nadreprezentacja ugrupowań ludowo-konserwatywnych, łączących postulaty socjalne z religijnym fundamentalizmem (KPN, ROP, LPR, Samoobrona, PSL). Po drugie w polskim parlamencie brakuje partii lokujących się w lewicowej ćwiartce sceny politycznej.

Na wykresach przedstawionych przez autora można zobaczyć, jak z roku na rok cały system parlamentarny przesuwał się w kierunku bieguna fundamentalizmu religijnego. Na polskiej scenie politycznej nie pojawiają się ugrupowania komunistyczne, a od czasu wypadnięcia z Sejmu PPS również socjalistyczne. Do 2001 roku obecne było ugrupowanie socjaldemokratyczne (SdRP/SLD). Jednak pięć lat temu koalicja SLD-UP w obliczu braku jakiejkolwiek konkurencji politycznej w polu lewicowym, chcąc otworzyć się na elektorat centroprawicy, zajęła miejsce dokładnie w środku układu, zostawiając pustą całą jego „permisywną” połowę. Przyjęcie przez Sojusz retoryki umiarkowanej i wyważonej socjaldemokracji, otwartej na wartości liberalne, chętnie absorbującej społeczną naukę Kościoła, uciekającej od konfliktów ideologicznych i sporów politycznych, podobało się wyborcom i umożliwiło usytuowanie się partii Millera w centrum sceny politycznej. Ta strategia, przetestowana już dwukrotnie z sukcesem w wyborach prezydenckich przez jej byłego lidera, Kwaśniewskiego, okazała się nad wyraz skuteczna, zapewniając Sojuszowi bezprzykładne zwycięstwo (41%). Stało się to możliwe właśnie dzięki zajęciu przez SLD centralnej pozycji w wymiarze prawica-lewica - pisze Migalski (s. 48).

Zupełnie inną interpretację zwycięstwa SLD w 2001 roku prezentuje Migalski 200 stron dalej. Wychodzi od tezy Fukuyamy, że w latach 1965-95 na Zachodzie miał miejsce „wielki wstrząs”, polegający na zmniejszeniu się kapitału społecznego. Symptomami jego zanikania miały być: wzrost przestępczości, kryzys rodziny, spadek zaufania społecznego. Zdaniem Migalskiego ten sam „wielki wstrząs” zaczął się w Polsce w 1989 roku i kulminował właśnie w feralnym 2001. Zmajoryzowanie życia partyjnego przez ugrupowanie postkomunistyczne można interpretować jako wyraz pogodzenia się Polaków ze skutkami Wielkiego Wstrząsu. Partia ta kokietowała środowiska gejowskie i lesbijskie, zapowiadała walkę o przywrócenie praw kobiet do „aborcji na życzenie”, chciała wprowadzić ułatwienia w przeprowadzaniu rozwodów. Prezentowała daleko idący liberalizm w kwestiach postaw życiowych i modelu rodziny, wychowania seksualnego w szkołach oraz wstrzymywała się od narzucania Polakom jakiegokolwiek kształtu życia rodzinnego (s. 257). Do tego była niechętna zaostrzaniu kodeksu karnego, popierała liberalną politykę penitencjarną i nie widziała potrzeby zmiany polityki państwa wobec przestępczości, co Migalski łączy z dezynwolturą kierownictwa SLD wobec przestępczych działań niektórych swych członków. Spektakularne zwycięstwo Sojuszu należy rozumieć jako pogodzenie się Polaków z „kryzysem wartości” jaki towarzyszył modernizacji polskiego społeczeństwa według zachodniego wzoru. „Wielki wstrząs” skończył się w Polsce równie szybko jak się zaczął. Już w 2005 wyborcy i partie polityczne otrząsnęły się z jego skutków wybierając „rewolucję konserwatywną” opartą na powrocie do tradycyjnych wartości i zaostrzeniu walki z przestępczością. Rezultatem tego zwrotu było wyborcze zwycięstwa PiS.

Czytelnik może doznać lekkiego zamieszania. Czy zwycięstwo SLD w 2001 to efekt przejęcia przez Sojusz poglądów Kościoła, czy raczej wyartykułowania postulatów gejów, feministek i środowisk przestępczych? Otóż w niezamierzonej sprzeczności, w jaką popadł Migalski, tkwi ziarno prawdy. SLD wygrał w 2001 roku, zdobywając poparcie środowisk kobiecych konsekwentną obroną „aborcyjnego kompromisu”, ujmując mniejszości seksualne znajomością papieskich encyklik, kupując rzesze bezrobotnych frazą, że „rynek ma zawsze rację”. Jednak aby wyjaśnić dlaczego nie udało mu się to w 2005 nie trzeba sięgać po naciąganą koncepcję Fukuyamy. Odpowiedź jest znacznie prostsza: taki numer nawet w Polsce nie przejdzie dwa razy z rzędu.

  

*Marek Migalski, Waldemar Wojtasik, Marek Mazur, Polski system partyjny, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 272.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.11.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70423 Seconds