|
Sadura: Cynicy i „Rewizor” |
|
|
Przemysław Sadura
|
|
05.12.2005 |
Reżyser teatralny, mając do czynienia z dziełem uniwersalnym, wystawiony jest na pokusę aktualizowania sztuki i osadzenia jej w realiach mu współczesnych. Zabieg taki często prowadzi do efekciarstwa oraz spłycenia i zbanalizowania treści. Obronną ręką wyszedł z tego eksperymentu Jan Klata, który akcję napisanego w 1836 roku „Rewizora” – uniwersalnej satyry o obłudzie władzy – osadził w epoce Gierka. Więcej w ten sposób osiągnął, niż gdyby przeniósł Gogola bezpośrednio w czasy Giertycha i Kaczyńskich, a w dodatku stworzył spektakl o przyczynach kryzysu lewicy w Polsce A.D. 2005.
W oryginalnej wersji „Rewizor” to opowieść o urzędnikach carskich w rosyjskim miasteczku. Całe towarzystwo pod wodzą Horodniczego zajmują się głównie nadużyciami i samowolą, a robi to otwarcie, z podniesioną przyłbicą. Kiedy rozchodzi się plotka o spodziewanej carskiej inspekcji, a w miejscowym hotelu zatrzymuje się nieznajomy młodzieniec - hulaka z wielkomiejskim gestem - wszyscy uznają go za rewizora incognito. Od tego czasu urzędnicy na wszelkie sposoby starają się wkraść w łaski rewizora, hojnie darząc go pochlebstwem i łapówkami. Sam „rewizor” ochoczo korzysta z okazji, lecz odjeżdżając zostawia list, który obnaża przed urzędnikami prawdę o nich samych.
U Klaty zmienia się miejsce akcji: teraz to jakaś niewielka mieścina na zapadłej polskiej prowincji (a może Żyrardów lub Biała Podlaska – wciąż prowincja, ale nieco mniej zapadła?). Podobnie z czasem: nie jest dokładnie określony, wiemy tylko, że to późny Gierek. Przyjmijmy więc, że jest to rok 1978. Jeżeli tak, to Tadeusz Iwiński i Leszek Miller mają po 34 lata i mogą odgrywać w tym dramacie główne role. Nie trzeba dużej wyobraźni, aby zobaczyć jednego z nich jako prowincjonalnego, partyjnego kacyka, a drugiego jako rzekomo nasłanego z centrali rewizora. Klimat epoki wyznacza cynizm rozumiany jako forma dominującej ideologii. Jest to świadomość fałszywa, świadoma swojej fałszywości. Stan, który pojawił się, gdy podmiot dostrzegając dystans między ideologiczną maską i społeczną rzeczywistością, wybrał maskę. Można by to przejście oddać transformacją cytatu z Kapitału, zmieniając „robią to, ale o tym nie wiedzą” w „bardzo dobrze wiedzą co robią, a mimo to nadal to robią”. Dlatego właśnie tomy „Kapitału” w „Rewizorze” Klaty okazują się pustą formą. Umieszczone w centralnym miejscu i otoczone rytualną czcią okazują się służyć jednocześnie za sejf i barek. Chwyt tani i tandetny, a dzięki temu pasujący jak ulał.
Cynizm u Klaty można odnaleźć w kontraście między przerobionym na slogan cytatem z Norwida „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek” zdobiącym ścianę sali konferencyjnej lokalnego komitetu i odbywającą się tam dyskoteką przy muzyce Boney M. Innym jego wcieleniem jest żenujący spektakl korupcji na tle przedstawienia, w którym dzieci deklamują za katechizmem Bełzy: „Kto ty jesteś? Polak mały…”
Jeżeli przedstawienie Klaty rzeczywiście osadzić w roku 1978, to Aleksander Kwaśniewski ma dopiero 24 lata i wraz z o 2 lata starszym Zbigniewem Sobotką jeszcze się uczą. Uczą się, że prawda jest najwyższą formą kłamstwa, że obrabowanie banku jest niczym w porównaniu z założeniem własnego. Uczą się, że można jedną ręką przewracać strony przemówienia o prawach kobiet, a drugą trzymać na pośladkach tłumaczki. Figury dzisiejszej „lewicy” wchodzą w tym roku w dorosłość (niektórzy nawet całkiem dosłownie - Włodzimierz Czarzasty świętuje swoje 18 urodziny).
Dlatego „Rewizor” Klaty jest sztuką o postpezetpeerowskiej „lewicy”. O lewicy i dla lewicy. Kiedy w finałowym monologu główny bohater wyśpiewuje za Gogolem: „Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!”, to chciałoby się widzieć w pierwszych rzędach liderów SLD i SdPl. Być może taka teatroterapia pozwoliłaby uniknąć w przyszłości żenady, jaką zafundował nam Leszek Miller i spółka. Ostatnia szansa niedługo. 6 grudnia „Rewizor” Klaty będzie pokazywany w Teatrze Studio. Spektakl polecamy zwłaszcza kierownictwu obu partii – ku nauce i przestrodze.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 25.10.2006 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...