NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Machalica: Słowa mają znaczenie Drukuj
Bartosz Machalica   
19.05.2007
PWN
Polityczna rzeczywistość IV Rzeczypospolitej może męczyć. Warto więc czasami wznieść się ponad refleksję publicystyczną i oddać głos tym, którzy do polityki podchodzą w sposób naukowy. Dzięki takiej perspektywie można dostrzec procesy i zjawiska zazwyczaj zagłuszane przez szum informacyjny, składający się z „gorących newsów” o coraz to nowszych i „istotniejszych” aferach.

Osobom, które szukają takiej teoretycznej refleksji warto polecić dwie najnowsze prace Mirosława Karwata, profesora w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Autor książek O demagogii i O złośliwej dyskredytacji od wielu lat zajmuje się badaniem metod i form działania politycznego, ze szczególnym uwzględnieniem ich patologicznych deformacji. Trudno oprzeć się wrażeniu, że analiza tych ostatnich przypadków w kraju takim jak Polska jest szczególnie wartościowa.

„Najwdzięczniejszy sposób uwiarygodniania się i uwierzytelniania swojej roli politycznej, zdobycia władzy arbitralnej i niekontrolowanej nawet pod szyldem panowania demokracji, a przy tym zagwarantowanie sobie bezkarności, to podszywanie się pod wyraziciela «głosu ludu»”- pisze we wstępie do pierwszej z omawianych książek Mirosław Karwat. Nietrudno zauważyć, że jest to prawda ponadczasowa, o czym przekonaliśmy po ostatnich wyborach. Autor jest jednak jak najdalszy od ulegania znanej z mediów liberalnych dychotomii „prosocjalni populiści” kontra „rozważni zwolennicy reform rynkowych”. Rysując całe spektrum demagogii, Karwat nie zapomina również o „demagogii w imieniu ekonomicznie uprzywilejowanych”. Jest ona w tym ujęciu „racjonalizacją ostrych kontrastów i dystansów klasowych, uzasadnieniem panującej hierarchii i dotychczasowych kryteriów podziału dóbr”.

Co charakteryzuje ten podtyp demagogii? Przede wszystkim stygmatyzacja biedy i wyniesienie własnej klasy do roli „soli ziemi” połączone z afirmacją wyznawanych przez nie wartości. „Każda kategoria ludzi głosi wartość tych cnót, które nie musi praktykować. Bogaci wychwalają cnotę oszczędności, leniwi mówią dużo o godności pracy” - przypomina Karwat aforyzm Oskara Wilde’a.

Jaki sens ma skupianie się na tym podtypie demagogii? Przede wszystkim wskazuje na istniejącą rozbieżność między naukową a publicystyczną definicją tego pojęcia. Dopiero gdy to sobie uświadomimy, będziemy w stanie użyć pojęcia „demagogia” do analizy polskiego systemu politycznego. Gdy to uczynimy okaże się, że o demagogię – rozumianą jako zjawisko z zakresu socjotechniki – można oskarżyć nie tylko  wiecznie etykietowaną jako „populistyczną” Samoobronę, ale również partie ze statecznego „politycznego centrum”. Stosowanie demagogii można przypisać wielu polskim siłom politycznym od rzekomo „socjalnego” PiS-u po nobliwą Platformę Obywatelską. Oczywiście w tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z demagogią w imieniu uprzywilejowanych ekonomicznie. Tak pisze o tym Karwat: - „Demagogią posługują się jednak także siły polityczne programowo niechętne nie tylko podmiotowości mas, lecz wszelkiej ich aktywizacji, nawet traktowanej instrumentalnie, sterowanej i podporządkowanej, a więc ruchy lub instytucje o orientacji elitarystyczno-oligarchicznej. Nie gardzą nią np. wtedy kiedy nie ma lepszego sposobu odsunięcia przeciwnika lub skanalizowania niebezpiecznej dla grup uprzywilejowanych radykalizacji «nizin społecznych»”.

Właściwe odczytanie pojęcia „demagogia” stanowi najważniejszą wartość, jaką zawiera książka wydana przez Wydawnictwo Sejmowe. Do tej pory ulubionym epitetem stosowanym przez liberalne media było oskarżenie o populizm wszelkich lewicowych pod względem społeczno-gospodarczym inicjatyw. Polscy dziennikarze z uporem godnym lepszej sprawy używają pojęcia „populizm” w sytuacji, gdy właściwsze byłoby pisanie o „demagogii”. Skoro jednak dla wytrawnych publicystów terminy te są niemal synonimami, to analizując ich funkcję można przyjąć roboczo ich pomyłkę i utożsamić populizm z demagogią.

Ważniejsze jest to, że w polskim społeczeństwie udało się zaszczepić rozumienie populizmu-demagogii, zawężające znaczenie tego pojęcia. Jest to jedno z najważniejszych zwycięstw prawicy na polu walki o hegemonię. Widzowie „Faktów”, czy „Wiadomości” zaczęli bać się „populistów” dybiących na ich złotówki. Władze SLD zaczęły zaś bać się każdego kolejnego wydania „Gazety Wyborczej”, w którym to Witold Gadomski mógł każdemu pomysłowi gospodarczemu przypiąć stosowną łatkę. Władzę Sojuszu obawiające się dyskredytacji w oczach skupionych wokół środowiska „Gazety Wyborczej” postsolidarnościowych elit niechybnie przesuwały się na pozycję dyktowane przez neoliberalny dogmatyzm. To wielkie zwycięstwo prawicy, które rzeczywiście oznaczało dyskredytację SLD, tyle że wśród elektoratu tej partii. Zaczęło się od narzucenia Sojuszowi języka prawicy, a skończyło na realnej klęsce wyborczej.

Jeśli centrolewica chce stać się pierwszoplanowym rozgrywającym na polskiej scenie politycznej, to musi stworzyć własnego języka opisujący rzeczywistość.

Mirosław Karwat, O demagogii, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2006, s. 249.
Mirosław Karwat, O złośliwej dyskredytacji, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 433.

Tekst ukazał się w tygodniku „Przegląd”.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 19.05.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70837 Seconds