Nowość w sklepie KP

kepel72dpi_maly.jpg
1proc-male-1proc.png

Komentarze

Platfaszyzm
 -kardach (8 komentarzy)
Jak zakazać, żeby nie zakazać?
 -Jaś Kapela (4 komentarze)
Dzieci lubią misie...
 -kardach (10 komentarzy)
polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

U podstaw rozwoju różnych ruchów religijnych wyruszających na podbój świata tkwi logika konfliktu. Konflikt ten jest ostatecznie wojną między "wiernymi", którzy czynią z reafirmacji swej tożsamości kryterium prawd wykluczających się nawzajem i osobliwych.
Gilles Kepel, Zemsta Boga
Advertisement
Krzywiec: Peryskop Drukuj
Katarzyna Krzywiec   
29.01.2010

Zazwyczaj to Rajkowska przygląda się nam, wskazując źródła problemów, diagnozując je, zadając pytania. Na wystawie w Instytucie Sztuki Wyspa w Gdańsku sytuacja się odwraca: to my mamy możliwość przyjrzeć się Rajkowskiej i jej pracom. Jak przez peryskop możemy obserwować działania artystki z ostatnich siedmiu lat, z różnych stron i perspektyw. Warto z tej możliwości skorzystać.

To nie jest typowa wystawa, raczej archiwum twórczości Rajkowskiej. Prezentowane są  dokumentacje projektów w przestrzeni publicznej, Dotleniacza, Pozdrowień z Alej Jerozolimskich, dla których codziennym środowiskiem jest przestrzeń miejska. Ekspozycje pokazują, jak sztuka wnika w przestrzeń miasta, co zmienia, na co wpływa, jakie wartości generuje w społeczeństwie.

Oprócz najbardziej znanych projektów Rajkowskiej można obejrzeć również jej filmy, także dotykające kwestii społecznych. Na najwyższym piętrze galerii wydzielona została natomiast przestrzeń z pracami na temat matki artystki. Wyświetlany jest tam film Basia, będący próbą Joanny poradzenia sobie z osobistą traumą, chorobą i śmiercią matki. Widzimy, jak Rajkowska w szpitalnym przebraniu chodzi po mieście, gdzie w szpitalu psychiatrycznym przebywała jej matka. Joanna wciela się w jej postać. Ważnym gestem w tym filmie jest wejście artystki do rzeki – ma on wymiar oczyszczający, ale też samobójczy. Ta osobista realizacja nadaje całej wystawie intymny charakter. Poszczególne prace stają się również prywatnymi projektami, będącymi odpowiedzią na osobiste problemy artystki. Wystawa daje możliwość zobaczenia, jak Rajkowskiej otwiera się na samą siebie i świat, którego jej twórczość dotyczy.

Realizacją wykonaną specjalnie na tę wystawę jest rekonstrukcja warszawskiej palmy, ustawiona na jednym z pięter Wyspy. Czym może się stać palma z ronda de Gaulle’a na terenie Stoczni Gdańskiej, w postoczniowym budynku? W Warszawie palma stoi na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, co tworzy kontekst dla interpretacji tej pracy. Palma opowiada tu historię Żydów warszawskich, a zarazem jest wyrazem marzeń o różnorodności etnicznej i kulturowej w Polsce i apelem o tolerancję. Jednocześnie jest to projekt otwarty na wszelkie możliwe interpretacje. W Gdańsku palmę interpretować można przez pryzmat całej twórczości Rajkowskiej, która sama mówi, że to właśnie palma stworzyła ją jako artystkę. Można w tym kontekście nawiązać do historii i problemów miejsca, w którym palma w Gdańsku jest prezentowana.

Persykop daje ogólną perspektywę, stwarzając możliwość całościowego spojrzenia, podsumowania i oceny działań Rajkowskiej. Zaangażowanie społeczne, balansowanie pomiędzy akcjami artystycznymi a społecznymi: tak można opisać tę twórczość. Jest to również profil galerii, w której odbywa się wystawa. Spójność pomiędzy twórczością artystki a programem Instytutu Sztuki Wyspa daje wrażenie „jednego frontu”, wzajemnego dopasowania. Rajkowska twórczo wpasowuje się w przestrzeń Wyspy, doskonale się w niej odnajduje, co jest niewątpliwym plusem tej wystawy.

Na ile jednak prezentacja ta jest osobnym dziełem, które generuje nowe wartości? Na pewno wystawa daje możliwość spojrzenia na niektóre projekty Rajkowskiej z zupełnie nowej perspektywy: prace, dotąd prezentowane w przestrzeni miejskiej, zyskują tu niejako podwójne życie. Dotychczas były oglądane przez mieszkańców Warszawy, często niezdających sobie sprawy, że mają do czynienia ze sztuką. Tu stają się przedmiotem analizy, widzimy, jak przebiegała praca nad nimi, co było inspiracją do ich powstania, z jakimi trudnościami się wiązały. Jednak to drugie, galeryjne wcielenie twórczości Rajkowskiej nie jest samodzielne, stanowi tylko nawiązanie do żywych prac miejskich. Może jest nawet ich wypaczeniem? Prace, które na co dzień charakteryzuje otwartość, w przestrzeni galerii stają się zamkniętymi realizacjami. Ginie gdzieś ich najcenniejszy pierwiastek. Ginie płaszczyzna społeczna, pozostaje jedynie relacja z wymiaru społecznego prac Rajkowskiej. Możemy ten pierwiastek społeczny odczytać z dokumentacji prac, ale nie możemy go doświadczyć.

Poszczególne działania artystyczne Rajkowskiej nie zostały tu uporządkowane chronologicznie. I słusznie, ponieważ w przypadku tej artystki od dłuższego czasu nie obserwujemy zmian w patrzeniu na sztukę. Każda jej praca jest wyrazem podobnego myślenia, troski o międzyludzkie relacje. Czy to będzie plac Grzybowskiego w Warszawie czy szwedzkie miasteczko Umeå, Rajkowska wnika w społeczność lokalną, obserwując jej problemy z szerszej perspektywy. Z tego względu, mimo swojego lokalnego charakteru, odnoszą się one do podobnych problemów i relacji, które wymagają zmiany.

Twórczość Rajkowskiej jest wyraźnym głosem na temat społeczeństwa i wzajemnych stosunków jego członków. Rajkowska ma niezwykłą umiejętność wnikania w ten obszar. W jej sztuce brak typowej sytuacji odbiorczej, zamiast przekazania komunikatu postawiony zostaje tu problem. Dzieło jest nośnikiem problemu, który wspólnota może się starać rozwiązać. Stanowi impuls dla członków danej społeczności. Nie tylko autor dzieła przestaje w tej sytuacji istnieć, ale i samo dzieło. Pozostaje czysta międzyludzka relacja, sytuacja, w której ludzie ze sobą rozmawiają. Rajkowska zatem nie tylko tworzy sztukę społeczną, ale i kształtuje społeczeństwo.

Projekty Rajkowskiej z artystycznego punktu widzenia są niezwykle abstrakcyjne, natomiast ze społecznego bardzo konkretne. Abstrakcyjne artystyczne koncepty umieszczone w przestrzeni miejskiej przekładają się na ich intensywny ich odbiór. Za intensywnym odbiorem idą konkretne zmiany, w postaci rozmów, refleksji, działań, zaangażowania, nawiązań, pracy, większej wrażliwości, o co tak dzisiaj trudno. Taka sztuka ma autentyczną moc wpływania na pojedyncze elementy naszej rzeczywistości i jej większe struktury. Przenikanie się tych dwóch płaszczyzn, artystycznej i społecznej, daje konkretne rezultaty wyrażające się w słowach i działaniach. Ta sztuka generuje działanie, jest autentyczna, wojująca. Odbiorca nie może pozostać bierny wobec niej, zostaje zobowiązany do przyjęcia aktywnej postawy względem świata społecznego.

Aneta Szyłak, kuratorka wystawy, opowiada nam historię o Joannie Rajkowskiej i jej twórczości. Ja jednak czekam już na publiczne projekty artystki, które niedługo ma realizować we współpracy z Wyspą. A wystawę Peryskop uznaję za wstęp do nich.

Wystawa Peryskop prezentowana jest w Instytucie Sztuki Wyspa w Gdańsku do 21 lutego. Film Aliny Żemojdzin z otwarcia wystawy.

Już wkrótce nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukaże się Rajkowska. Przewodnik.


Na podobny temat




  Skomentuj

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

Aktualizacja    ( 03.02.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »