NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kapela: Likwidator w Smoleńsku Drukuj
Jaś Kapela   
11.09.2011
motto:
Likwidacja polskości to jest krok pierwszy, drugim będzie likwidacja Polski.
J. M. Rymkiewicz, Trzeba zniszczyć Wielką Ściemę, „Gazeta Polska Codzienna”


To prawdopodobnie najśmieszniejszy komiks, jaki powstał w Polsce tym roku. Właściwie na niego czekałem, choć nie wiedziałem, że będzie. A wiedzieć mogłem, bo fragmenty ukazały się w „Lampie”. A teraz jest już cały. Można sobie kupić i się cieszyć, że ktoś w końcu dał odpór całemu temu prawicowemu oszołomstwu, jakie po katastrofie Smoleńskiej dumnie podniosło głowę i wkroczył do mainstreamu, jakby naprawdę zadaniem wiadomość telewizyjnych było reklamowanie nowych książek Ericha von Dänikena. A przecież nie jest.

  

Swój satyryczny wymiar smoleńska katastrofa zaczęła zyskiwać bardzo szybko. Już kilka dni po wypadku, gdy tylko minął pierwszy szok, pojawiły się pierwsze dowcipy. Np. o tym, jakie były ostatnie słowa Lecha Kaczyńskiego. Jeśli jeszcze nie wiecie, to brzmiały: „Ląduj, dziadu!”. Z początku dowcipy opowiadano sobie po kryjomu i przyciszonym głosem, ale szybko można było usłyszeć już otwarte wybuchy śmiechu. A rzeczywistość zaczęła przeganiać dowcipy. Po facebookowych grupach: „TAK dla Stadionu Narodowego im. Lecha Kaczyńskiego” Oraz „NIE dla pochowania Lecha Kaczyńskiego na Wawelu”, zaczęły powstawać grupy: „TAK dla pochowania Lecha Kaczyńskiego na Stadionie Narodowym” oraz (chyba moja ulubiona, choć dużo sympatii mam też dla „NIE dla wszystkiego, wszystkich i wszędzie!”) – „TAK dla Stadionu Narodowego na Wawelu”.

  

Co działo się potem, trudno zliczyć. Sztuczna mgła, tajemnicze śmierci, ktoś słyszał strzały, ktoś inny widział białe postacie przebrane za śmigło. Dobrym kompendium spiskowych teorii, które po katastrofie prezydenckiego samolotu krążyły po internecie, aby stamtąd przedostać się do głównych mediów, stanowi blog dlaczegonienapalm.wordpress.com. Jedną z moich ulubionych jest teoria o brzozie, która musiałaby podskoczyć, żeby samolot mógł w nią uderzyć. Zresztą rozważania, o tym, że to niemożliwe, żeby taki duży samolot nie wyszedł cało ze zderzenia ze zwykłym drzewem, również nie są odosobnione. „Nie istnieje żaden dowód na to, że uderzenie w brzozę spowodowało istotny uszczerbek w systemach zasilania i sterowania samolotu” pisze jeden z blogerów na salonie24. I trudno nie przyznać mu racji. Więc dlaczego samolot spadł? 

  

Nad wyjaśnieniem tej zagadki głowią się nie tylko profesorowie i eksperci w szklanym okienku. Lecz również zwykli Polacy. W przeprowadzonym jakiś czas temu sondażu ponad sześćdziesiąt procent ankietowanych uznało, że nigdy nie poznamy przyczyny smoleńskiej katastrofy. I nic na to nie pomogą żadne raporty, gdzie szereg rozlicznych przyczyn został szczegółowo opisany. Być może wynika to z banalnego faktu, że jest to te same sześćdziesiąt procent Polaków, które nie przeczytało w ostatnim roku żadnej książki. Dlaczego mielibyśmy od nich oczekiwać zatem czytania raportów. Ja też go nie czytałem, ale niespecjalnie mnie to też obchodzi. Samolot spadał i raczej już nie poleci. Co zrobić. 



  

A jednak nie można nic nie robić. Choć samolot spadł, to jego szczątki i to, co po nim zostało, są ciągle żywe w naszej pamięci. I w tym momencie do głosu dochodzi Likwidator. Likwidator znany jest z tego, że likwiduje. Ach, gdyby mogło być tak, żeby już na zawsze zlikwidował temat Smoleńska. Na ile oczyściłoby to polską sferę publiczną, trudno sobie nawet wyobrazić. Choć z drugiej strony, gdyby nie Smoleńsk, zawsze znalazłyby się jakieś inne tematy. Prawicowa prasa ma niesamowitą zdolność tworzenia lolkontentu. Dzięki czemu prasa lewicowa, czy nawet bardziej liberalna, ma się z czego śmiać. „Likwidator” osiąga w tym śmiechu mistrzostwo. Choć żarty Dąbrowskiego nie zawsze bywają subtelne, a czasem są nawet subtelności przeciwieństwem, to o to właśnie w nich chodzi. Na przemoc symboliczną smoleńskiej mgły, która opanowała umysły i ciała, odpowiedzią może być tylko przemoc. A konkretnie: likwidacja. Likwidujmy, póki możemy. Potem może już być za późno.

  

  

Ryszard Dąbrowski (rys. i scen.), Likwidator – prawda smoleńska. Biały komiks (suplement do białej księgi), Zielony Front, Warszawa 2011

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
rh   |11.09.2011 17:27:17
"gdyby mogłoby" celowe?
viking   |11.09.2011 23:07:03
Żarty z prezydenta Kaczyńskiego i katastrofy są moim zdaniem nie na miejscu. Ale
pomijam już nawet kwestie dobrego smaku … .
W Polsce zapanowała dziwaczna
moda na uznawanie Kaczyńskich i PiS za absolutne wcielenie tego, co najgorsze.
Nie bez politycznej racji, gdyż faktycznie stworzona przez nich frakcja nie jest
dobra dla Polski, szczególnie w kwestiach obyczajowych cofa ją do
średniowiecza.
Problem w tym, że od dawna już nie słychać krytyki polityki PiS;
wizji państwa i społeczeństwa (czy raczej narodu), jaką reprezentuje.
Zamiast
tego, panuje jakieś dziwaczne przekonanie, że im bardziej się "dowali"
Kaczyńskim, im lepszą wymyśli metaforę na ich wygląd czy sposób bycia, tym
większą się będzie miało szansę na wstąpienie do panteonu zwanego
"elitą". Im bardziej będzie się drwiło ze zmarłych w katastrofie (tych z
PiS) i z prezydenta, tym większą będzie się miało pewność, że jest się po
właściwej stronie.
I tak oto gwiazdami tej gry stają się ludzie pokroju
Niesiołowskiego czy Gowina, którzy mają w 97% podobne poglądy do tych
pisowskich, ale stają się symbolem nowoczesnej i otwartej Polski.
A bardziej
liberalna część społeczeństwa najczęściej wcale nie rozumie, jakie wartości
atakuje Kaczyński i dlaczego to, że je atakuje jest problemem. Zamiast tego,
żyje w przekonaniu, iż rytualne nakłuwanie laleczek voodoo z twarzami Lecha i
Jarosława, zupełnie wystarczy, jako gest otwartości i liberalizmu … .
kot   |12.09.2011 09:49:38
Nadzwyczajnym jest jak viking łączy:
inteligencje, kulturę, oczytanie,
wykształcenie itp.itd.(na takiego wygląda); wrażliwość na tandetę
-z
tabloidalną poprawnością: "Żarty z prezydenta Kaczyńskiego i katastrofy są
moim zdaniem nie na miejscu. Ale pomijam już nawet kwestie dobrego smaku
kot  - to co urwało   |12.09.2011 11:41:12
-z tabloidalną poprawnością: "Żarty z prezydenta Kaczyńskiego i katastrofy
są moim zdaniem nie na miejscu. Ale pomijam już nawet kwestie dobrego smaku
kot   |12.09.2011 14:26:54
-są jak najbardziej na miejscu! by rozpędzać mgłę smoleńską w umysłach Polaków,
której rozległość i gęstość paraliżuje procesy myślowe; gdy inne środki
przeciwmgłowe (racjonalne) zawodzą. Lech Kaczyński mógł zyskiwać przy bliższym
poznaniu, mógł mieć wiele zalet(że nie żyje jest zasługą, która czeka każdego z
nas) ale to nie wyklucza, że był nieudanym prezydentem zagrażającym swoim
postępowaniem sobie i innym. Z tym, z troską o zdrowie psychiczne znacznej
części społeczeństwa, lepiej docierać niż nie docierać: myślą mową, ale także
śmiechem.
siks   |12.09.2011 15:06:43
nie kpij pan panie kocie. to krzyk rozdartego serca, ze lewica nie jest
cento-prawicowa z teczowym sztandarem.
viking   |12.09.2011 15:16:04
@ kot

A uważasz, że żarciki na temat kogoś kto zginął w katastrofie
lotniczej są w dobrym guście ?
I nie mówię tu o żartach z prezydentury
Kaczyńskiego, tylko o tych w stylu "Ląduj, dziadu", czyli bezpośrednio
tej katastrofy dotyczących.
Ja takie poczucie humoru uważam za dosyć
gówniarskie i dobrze wiem, komu najczęściej się podoba. Mianowicie ludziom,
którzy nie lubią Kaczyńskiego, nie za to, za co faktycznie należy go nie lubić,
tylko za to, że głosują na niego ludzie starzy, mało nowocześni, biedni i
ogólnie dosyć żenujący z punktu widzenia bywalców modnych klubów w centrum
Warszawy, Krakowa czy Gdańska … .
Jeżeli fakt, iż nie śmieszą mnie tak
"wysublimowane" żarty, świadczy o mojej "tabloidalnej
poprawności", to powiem Ci, że nie mam z tym problemu.
Osobiście wolę ją od
"poprawności" lewicowej w stylu KP. Bo ta polega na tym, że w jednych
artykułach traktuje się tę część społeczeństwa, która wierzy w zamach z
nieskrywaną pogardą i wyższością, by już dwa artykuły później fetyszyzować ją
jako biedną "ofiarę transformacji", która tylko źle ukierunkowała swój
gniew.
Osobiście, uważam, że "Obrońcy Krzyża" w najmniejszym stopniu
nie byli zagrożeniem dla Polski. Zdecydowanie większym są ludzie pokroju Gowina,
którzy ubierając swoje średniowieczne poglądy w bardziej atrakcyjny; mniej
wiejski a bardziej warszawski kostium, uprawomocniają dyskurs, który wcale od
tego spod krzyża aż tak wiele się nie różni. Jest to taki dyskurs, według
którego krzyż na Krakowskim Przedmieściu to aberracja (bo upamiętnia ofiary z
PiSu), ale już krzyż w szkołach i w sejmie jest oczywistą oczywistością.
Wolę
się śmiać z Gowina i z bigotów z PO, niż ze zmarłej osoby i kilku chorych
psychicznie ludzi, którzy urządzają wokół niej szopkę. Takie jest moje,
tabloidowe poczucie humoru i tabloidowe rozpoznanie tego, co jest a co nie jest
problemem w tym kraju.
kot   |12.09.2011 17:53:49
Zgoda!
anarchista ze Stambulu  - poeta poecie   |12.09.2011 21:24:58
Dobrze, ze Pan Jas Kapela czyta poete lepszego od siebie, jak wnioskowac mozna z
motta. Mamy nadzieje, ze nie odbija sie to w tekscie recenzji ukryta,
profesjonalna zawiscia.
Marcin   |13.09.2011 11:07:29
a gdzie ty kupiłeś ten komiks? Bo ja nie mogę go znaleźć w żadnym sklepie
internetowym
Slawczan  - Viking vs Kot   |15.09.2011 15:13:39
W pewnym sensie macie obaj racje. Viking pisząc o ,,zagrożeniu" dla
modernizacji stwarzanym przez ugarnirowany ultrakonserwatyzm
Gowina/Niesiołowskiego. Podobnie ma ma rację (Viking) pisząc o ambiwalencji KP
wobec ,,ludzi od krzyża". Problem w tym ,że oni dokładnie tacy sa:
poszkodowani w wyniku transformacji lecz ich gniew został stransferowany przez
KRK PL i prawicę na ,,innych". Więc bedąc ofiarą są także potencjalnym
zagrożeniem. Do czego prowadzi taki ,,transfer" świadczą Niemcy lat
trzydziestych. Dlatego KP z jednej strony pochyla się nad ich losem ale z
drugiej strony pietnuje ich ,,odlot".
Odnośnie żartów z nieboszczyka
prezydenta - sam sobie na nie pozwalam. Jest to moja odpowiedz na ,,Wielkiego
Męża Stanu" , ,,Złożonego w Ofierze za Polskę" , ,,Najlepszego
Prezydenta", ,,Śmierć Elity Narodu porównywalną Tylko z Mordem
Katyńskim". Może to moja reakcja obronna? Los sprawił ,że mieszkam z
teściem/rodziną o bardzo prawidłowych poglądach. Gdy telewizja lepiła
,,(Samo?)Złożenie w Ofierze Największego Prezydenta" ja nieśmiało usiłowałem
zwrócic uwagę ,że ów prezydent raczej wielki nie był (i to bynajmniej nie
wzrostem), że jego osiągnięcia bynajmniej nie predestynowały go do pochówku
wawelskiego, że w zasadzie katastrofa prawdopodobnie uchroniła go od klęski w
starciu z kandydatem beznadziejnym. Ludzie ci byli tak wściekle zmanipulowani
(przypominam ,ze Pospieszalski wtedy grasował w najlepsze) ,że tak uwaga
kończyła się wybuchem wściekłości. Uważam ,że owe żarty (dla niektórych)
niesmaczne są zwyczajnym przkłuciem balona kaczyńskiego ego jak i skwitowaniem
późniejszych ooszustewek wyborczych (,,smutny mąż stanu niebędący sobą na
proszkach"), paranoidalnych teorii Macierewicza i jego kohort, zachowania
pisowskich wdów smoleńskich. Tak naprawdę żarty które Vikinga tak zbulwersowały
są niewinne wobec cynizmu ciężkiej pracy wykonanej przez Kaczyńskiego by tą
katastrofe politycznie skonsumować jak i bredni produkowanych prze umysłowość p.
Macierewicza a jakże chetnie transferowanej do ,,poszkodowanych w wyniku
transormacji" z pod znaku krzyża krakowskoprzedmiejskiego za pomocą
prawicowych i katolickich mediów
Zaratustra  - Dosyć!   |16.09.2011 00:24:53
Nabijanie się ze zamasakrowanych ofiar katastrofy
jest
złe

kropka

Jest tanie,
tandetne, w złym guście, i źle świadczy o autorze. Nie, nie jest śmieszne. Jak
kogoś śmieszy nabijanie się z cudzych nieszczęść, to o nim też świadczy nie
najlepiej.

To nie tylko prawica podniosła katastrofę Smoleńską do
karykaturalnych rozmiarów. Również Jaśie Kapele i rózniaste Likidatory dobitnie
pokazują, że rówież antykaczyńska paranoja osiągnęła swój szczyt absurdu.
Tomek   |16.09.2011 04:11:16
Jogi babu, brawo Jasiu :)
pawel.nn  - Żart to obrona   |16.09.2011 12:44:40
Czymś innym jest żartowanie z czyjeś śmierci, a czymś innym z jego kultu lub
absurdalnych teorii katastrofy. Jestem osobą chyba wierzącą, a na pewno
szanująca wiarę innych, co nie przeszkadza mi żartować z papieża lub nawet z
Boga - (myślę że Bóg jesli istnieje to ma poczucie humoru i potrafi śmiać się z
siebie).
Mój twórczy wkład w katastrofe smoleńską to teoria o siłownikach
umożliwiających podnoszenie całego terenu lotniska o 100 metrów w górę.
Mik  - żarty są słuszne.   |17.09.2011 22:05:45
Pozwalają odreagować ten okropny "posmoleński" oczad który opanował
ludzi w Polsce.
"Ląduj Dziadu!…" to esencja tego przekazu, a
Prezydent Kaczyński to nie święty…
Amen :)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.09.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.74886 Seconds