Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Gdula: Po frugo - transformacji Drukuj
Maciej Gdula   
25.05.2006
Wyzwaniem staje się analiza przemian po 1989 roku wykraczająca poza dominujące schematy postrzegania okresu transformacji. Ważny krok w analizie mechanizmów, które ukształtowały obecny porządek w Polsce poczyniło pismo „Kultura Popularna”. W czwartym numerze z 2005 roku zaprosiło czytelników na wyprawę w lata 90. Szczególnie interesujący jest artykuł Elizabeth Dunn „Frugo i produkcja elastycznych ciał”…

Jeszcze niedawno „transformacja” była najpopularniejszym terminem używanym do nazywania polskiej rzeczywistości. Pojęcie transformacji służyło podkreśleniu przejściowego charakteru polskiej kondycji i miało mobilizować do „dokończenia reform”. Te czasy jednak mijają. Dzieje się tak między innymi dlatego, że transformacja, która miała prowadzić do „normalności”, wytworzyła zbyt wielu „przegranych” i większości wyborców nie można już przekonać, że jest to wynik przejściowych trudności.


Wykorzystała to prawica zgłaszając postulat tworzenia nowego porządku – IV RP. Nowy system ma się wyłonić dzięki rozliczeniu układu – sieci powiązań pomiędzy nieprawowitymi beneficjentami przemian. Mamy zatem polityczną reakcję na niedomagania transformacji, ale opartą o bardzo naiwną wizję przemian ostatnich 17 lat – transformacja nie powiodła się, ponieważ pewna grupa ludzi zawłaszczyła zasoby i majątek narodowy. Budowa alternatywnego porządku w oparciu o tę wizję ograniczy się z konieczności do rytualnych gestów i pozorowania zmian. 

Wyzwaniem staje się analiza przemian po 1989 roku wykraczająca poza dominujące schematy postrzegania okresu transformacji. Stworzenie realnej alternatywy wymaga rozpoznania mechanizmów, które ukształtowały obecny porządek, po to aby skutecznie go zakwestionować. Ważny krok w analizie tych mechanizmów poczyniło pismo „Kultura Popularna”, które w 4 numerze z 2005 roku zaprosiło czytelników na wyprawę w lata 90. Szczególnie interesujący jest artykuł Elizabeth Dunn „Frugo i produkcja elastycznych ciał”. Artykuł ten jest fragmentem książki „Privatising Poland” napisanej przez Dunn miedzy innymi po rocznych badaniach przeprowadzonych przez autorkę w Polskiej firmie Alima-Gerber, gdzie badaczka pracowała zarówno „przy taśmie”, jak i na stanowiskach „umysłowych”.


Dunn przedstawia proces kształtowania nowego porządku daleki od schematycznych ujęć transformacji. Procesu kształtowania nowego porządku nie można opisywać w kategoriach spontanicznej aktywności ludzi wyzwolonych z jarzma realnego socjalizmu. Dunn świetnie pokazuje, jak w nowym porządku aktywność ludzi była poddana regułom precyzyjnych technik marketingu niszowego. Polega on na wytwarzaniu małych grup o określonej charakterystyce i przekonywaniu ich członków, że określony produkt idealnie zaspokaja ich potrzeby. Produktem niszowym Alima-Gerber był sok Frugo skierowany do nastolatków.


Marketing niszowy nie ograniczał się jednak tylko do wytwarzania kolejnych nisz, ale przeciwstawiał sobie dwie kategorie ludzi. Ludzi elastycznych, skłonnych do zmian i ludzi nieelastycznych, relikty socjalizmu. Zaznaczyło się to wyraźnie w reklamach Frugo: „(…) reklamy Frugo przeciwstawiały sobie nie tylko świat socjalistyczny i kapitalistyczny, ale także kapitalistyczne i socjalistyczne osoby” („Kultura Popularna”, 4/2005, s. 29). Tożsamość bohaterów nowego ładu kształtowana była w opozycji do przedstawicieli starego porządku, których przedstawiano jako „niereformowalnych”.

Dunn pokazuje, jak podział na ludzi elastycznych i nieelastycznych zastosowany został na poziomie praktyk zarządzania firmą. Kadra zarządzająca i reprezentanci handlowi uznani zostali za elastycznych, podkreślano ich zdolność do przystosowania się i indywidualne cechy osobowości. Robotnicy ujmowani byli natomiast jako relikt poprzedniej epoki, bezmyślne narzędzia w procesie produkcji. Robotnicy podejmowali walkę o zachowanie podmiotowej pozycji i chcieli udowodnić swoją elastyczność. Czynili to przypominając, że w poprzednim systemie zmuszeni byli samodzielnie dostosowywać produkcję do wymogów gospodarki niedoboru.


W nowym systemie ich rola została jednak wyraźnie ustalona: „(…) pracownicy zostają nie tylko przekształceni z działających podmiotów w siłę roboczą, uogólniony towar, ale zmieniają się w różne rodzaje siły roboczej, które są jakościowo różnymi rodzajami towaru i kapitałem na konkretnych rynkach niszowych. Jako, że jednostkowa tożsamość i pozycja na niszowych rynkach pracy stapiają się, nierówna wartość pracy różnych osób zaczyna być postrzegana jako obrazy różnych typów ludzi, a nie jako sztuczny produkt społecznie skonstruowanego podziału pracy czy jako produkt systemu klasowego. To różnicowanie prowadzi do zwiększonej, zarówno warunków jak i możliwości. Konstrukcja robotników jako „nieelastycznych” wyklucza ich z obszarów, gdzie mogą zdobyć więcej wiedzy o zachodnim biznesie oraz nawykach i wartościach ludzi interesu z Zachodu. Skoro ten rodzaj wiedzy jest warunkiem wstępnym mobilności społecznej w postsocjalistycznej Polsce, ludzie z klasy robotniczej zostają z tyłu w wyścigu o dobra materialne i władzę” (s.39) .

Dunn podważa całą konstrukcję „przegranych transformacji” przekonująco ukazując, że przegrana nie była skutkiem socjalistycznego dziedzictwa czy wyuczonej niesprawności, ale została przypisana całym klasom społecznym w toku przemian, aby ustanowić podstawową różnicę pomiędzy zwycięzcami i ofiarami transformacji. Przegrani nie przegrali dlatego, że nie zdołali włączyć się w proces przemian. Rola ofiar została im przypisana, po to aby uwydatnić sukces zwycięzców i mobilizować całą resztę do wysiłku na rzecz bycia elastycznym.
Propozycje korekty transformacji przez pomoc jej ofiarom są zatem niewystarczające, bo zakładają skonstruowaną różnicę legitymizującą obecny podział ról. Prawdziwym wyzwaniem jest wyjście poza ten podział zarówno na poziomie symbolicznym, jak i na poziomie organizowania pracy. Dla każdego, kto myśli o konstruowaniu realnej alternatywy dla obecnego porządku, tekst Dunn jest lekturą obowiązkową. 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.64555 Seconds