Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
29.03.2008 Drukuj
Joanna Rajkowska   
31.03.2008

Trzy dni w Tel Avivie. Straciłam cały emocjonalny dystans. Jestem już tak bardzo „w”, że niedługo zacznę odruchowo mówić „slicha” zamiast „przepraszam”.
Powinnam zresztą stracić dystans na lotnisku Ben Gurion. Już przy końcu rękawa samolotu Lufthansa czekali na mnie przedstawiciele sił bezpieczeństwa. Podeszli do mnie jedynej z całego wypełnionego pasażerami samolotu. Rytualne zestawy pytań. Irytacja. Sprawdzali mnie 4 razy, za każdą bramką, za każdym zakrętem. Chyba wiem dlaczego. W grudniu wzięłam udział w demonstracji „Against the Apartheid Road System” i tam izraelska policja nas wszystkich, bardzo dokładnie zarejetrowała.


Wczoraj był Dzień Ziemi. W 1976 roku izraelska praktyka wywłaszczania Palestyńczyków z ich własnej ziemi w celu zakładania następnych żydowskich osiedli sprowokowała arabskich mieszkańców Galilei do protestu. 30 marca 1976 roku mieszkańcy Sakhnin pomaszerowali w proteście przeciwko konfiskacie przez Izraelskie Ministerstwo Obrony kawałka ziemi na skraju ich miasta. Sześciu z nich zostało zabitych podczas protestu. Odtąd, co roku izraelscy Arabowie obchodzą „Dzień Ziemi”, który jest dla nich symbolem protestu przeciwko dyskryminacyjnym praktykom izraelskiego rządu.

  

  

  


Tego roku demonstracja  –  po raz pierwszy w historii  –  miała miejsce w Jaffie, tradycyjnie arabskiej części Tel Avivu i związana była z protestem przeciwko wysiedleniu 500 arabskich rodzin z tej dzielnicy oraz wyrokowi w ciągnącym się latami procesie dotyczącym gruntów arabskiego cmentarza, które wprawdzie zgodnie z prawem, ale bez wiedzy islamskiej społeczności zostały sprzedane w 1973 roku. Arabowie ten proces przegrali. Teraz na islamskim cmentarzu developerzy postawią eleganckie apartamentowce dla izraelskiej klasy średniej.

  

  



Protest był zorganizowany przez żydowsko-arabską lewicową partię Hadash. Źródła podają, że demonstrantów było parę setek, niektóre, że dwa tysiące. Myślę, że było raczej poniżej tysiąca osób. Niemniej była to najbardziej żywiołowa i spontaniczna demonstracja, w jakiej kiedykolwiek wzięłam udział.Szli nie tylko izraelscy aktywiści wszystkich maści, ale i arabscy obywatele Izraela, którzy mają podwójną tożsamość, bądź też jej wcale nie mają. Żydzi traktują ich jak obywateli drugiej kategorii, Palestyńczycy uważają za zdrajców.

  



To oni nieśli wielką palestyńską flagę jak baldachim. Było zresztą całe morze palestyńskich flag, rzecz podobno zupełnie nowa. Było też wiele okrzyków „Allah akba”  –  „Bóg jest wielki”, które nie brzmiały pokojowo. Ale tu już nie ma pokojowych demonstracji.

  

  

Demonstracja skończyła się politycznym piknikiem na jednym ze skwerów w pobliżu ulicy Nefet.

Jutro jadę do Jenin.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 31.03.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.60516 Seconds