Wraz z wydawnictwem W.A.B. zapraszamy na spotkanie wokół książki Agnieszki Graff Rykoszetem - rzecz o płci, seksualności i narodzie. W dyskusji udział wezmą autorka, Kinga Dunin, Adam Ostolski. Prowadzenie: Kazimiera Szczuka. Podczas wieczoru happening zaprezentuje Katarzyna Kwiatkowska.
11 kwietnia, piątek, godz. 18.00, REDakcja KP
Czy powinno nas zastanawiać, że kampania na rzecz wpisania do
Konstytucji RP „życia poczętego” zaczęła się od ślubowania w
Częstochowie? Czy to przypadek, że w miesiącu przystąpienia Polski do
Unii Europejskiej tygodniki opinii poświęciły kilka razy więcej uwagi
niż zwykle problemowi „różnicy płci”, a jeden z nich ogłosił „powrót
prawdziwego mężczyzny”? Co właściwie znaczy zdanie: „Polska jest
kobietą” - i czy znaczy cokolwiek sensownego jako nazwa kobiecej partii
politycznej? Dlaczego Młodzież Wszechpolska tak dużo mówi o
homoseksualistach? Dlaczego gej kojarzy się w Polsce z Żydem czy
pedofilem i dlaczego raz po raz komuś się jeden z drugim „myli”? Co
sprawia, że artykuły prasowe o polskich gejach najczęściej ilustruje
się zdjęciami niemieckich gejów? I co na to wszystko polskie ruchy
społeczne - kobiecy i gejowsko-lesbijski?
Rykoszetem jest próbą odpowiedzi na te i inne „naiwne” pytania z
perspektywy nieco szerszej niż polska, swojska, lokalna. Ludzie
uważający się w Polsce za liberałów lubią mówić o „polskim zoo”, dziwić
się egzotycznym debatom, w których Matka Boska i Matka Polka zlewają
się w jeden obraz. Na styku płci i narodu dzieje się w polskim
dyskursie publicznym coś, co wydaje się dziwaczne, a zarazem bardzo
polskie. Jednak pora przestać się dziwić. Pora przestać przykładać
liberalną miarkę do czegoś, co w zawrotnym tempie przestaje być
liberalnym kontekstem. I wskazywać na polską egzotykę tam, gdzie dzieje
się coś w gruncie rzeczy typowego.
To nie jest spisek. To raczej rozpoznany przez socjologów i
historyków mechanizm, w którym napięcie społeczne, kulturowy niepokój
związany ze zmianą w zbiorowej tożsamości niejako rykoszetem odbija się
na kobietach i seksualnych odszczepieńcach. W obecnej debacie na temat
aborcji i praw gejów nie chodzi o aborcję i gejów. Chodzi o „naród” -
ten sam, który zastąpił nam w mowie publicznej „społeczeństwo” i
sprawił, że słowo „obywatelstwo” powoli wychodzi z użycia. Tu chodzi o
honor narodu, o przyszłość narodu. I tak jakoś dziwnie się składa, że
wobec braku innych wrogów wrogiem narodu stają się właśnie zwolennicy
praw kobiet i mniejszości seksualnych.
(fragment wstępu)
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. , 2008.
Na podobny temat
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...