Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz. list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
we wtorek, 18 grudnia, naszym gościem była profesor Maria Janion oraz jej uczniowie, m. in.: Marek Bieńczyk, Ewa Graczyk, Stanisław Rosiek, Kazimiera Szczuka. Spotkanie prowadził Zbigniew Majchrowski. Laudację wygłosiła Izabela Filipiak. Konkurs z wiedzy o twórczości Marii Janion poprowadzili Kazimiera Szczuka i Sławomir Sierakowski.
Proszę Pani, ale to się i tak stać mu...
"Jak poszczuję kogoś psem, nie ch...
Ale wierzę, że ruskie służby nie obcy...