|
dg
|
|
18.10.2008 |
|
Już dawno w sezonie letnim tak wiele się nie działo, a już na pewno żadna książka wydana w Polsce (nie będąca pracą Jana Tomasza Grossa albo raportem IPN) nie miała takiej otoczki skandaliku i nie wywoływała emocji - blog „Piąta Władza”. Żuławski zaszalał kompletnie i pozwolił sobie na mówienie wprost - blog Jarosława Klejnockiego. 500 (!) stron wywiadu-rzeki czyta się znakomicie, jak powieść sensacyjno-obyczajową - blog pełen kultury „Salon Kulturalny”.
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...