|
W artykule zamieszczonym we wtorkowym wydaniu dziennika „Haaretz” Gideon Levy, jeden z najzagorzalszych izraelskich krytyków polityki swojego państwa, komentuje zatrzymanie Flotylli Wolności: „Izrael rozpoczął wczoraj operację Płynny Ołów w wersji mini. Podobnie jak jej większa, przegrana poprzedniczka, operacja ta miała wszystko, co trzeba: zwyczajowe fałszywe oskarżenia, że to tamci zaczęli, a nie komandosi lądujący z helikoptera na statku na otwartym morzu, z dala od wód terytorialnych Izraela. Twierdzenia, że piersi do przemocy uciekli się nie żołnierze, ale buntowniczo nastawieni aktywiści z Mavi Marmary i że blokada Gazy jest uprawniona, a statki płynące do jej brzegu działają wbrew prawu – Bóg jeden wie, jakiemu praw. (…) Ponownie użyto niczym nie uzasadnionej brutalnej siły I ponownie cywile zostali zabici”
Nawołuje również do zaprzestania tego typu działań i zmiany nastawienia wśród Izraelczyków: „Wczorajszego [czyli przedwczorajszego – przyp. S.G.] fiaska można było uniknąć i tak powinno było się stać. Flotylla powinna była uzyskać pozwolenie na przepłynięcie, a blokada Gazy powinna zostać zakończona.
A wszystko to powinno wydarzyć się już dawno temu. Podczas ostatnich czterech lat Hamas ani trochę nie osłabł, a Gilad Shalit [izraelski żołnierz pojmany przez Hamas w 2006 roku – S.G.] nie został wypuszczony. Nie widać nawet śladu jakichkolwiek korzyści.”
Levy zarzuca władzom prowadzenie polityki, która ogłupia społeczeństwo izraelskie, by wyegzekwować powszechną zgodę na podobne działania: „Znów izraelskiej maszynie propagandowej udało się zrobić Izraelczykom pranie mózgu, więc ponownie nikt nie zadał pytania: Po co to było? (…) Co dzięki temu osiągnęliśmy”
Levy wyraża swoje obawy przed tym, jak społeczność międzynarodowa zareaguje na ten incydent i przekonuje, że jeśli Izrael dalej będzie podejmował takie działania, doprowadzi to do marginalizacji i odseparowania Izraela z areny jakichkolwiek stosunków międzynarodowych: „Izrael znów zapłaci wysoką dyplomatyczną cenę, o której nie pomyślano z wyprzedzeniem”
„Mamy kraj, który szybko staje się kompletnie wyizolowany. Miejsce, które odpycha intelektualistów, strzela do pokojowych aktywistów, zamyka Gazę i w efekcie samo siebie otacza międzynarodową blokadą. Wczoraj, i to kolejny raz, wszystko wskazywało na to, że Izrael coraz bardziej (…) traci kontakt ze światem – światem, który nie akceptuje jego zachowań i nie rozumie motywów.
Wczoraj, na całej planecie nie dało się znaleźć jednego dziennikarza czy analityka (…), który mógłby powiedzieć chodźmy jedno dobre słowo o tej zabójczej akcji.”
„Armia Obrony Izraela również fatalnie wypadły – stwierdza Levy. - Magiczna otoczka wyparowała już dawno temu,(…) niegdyś najlepsza armia na świecie znowu zawiodła. Coraz bardziej odczuwalne jest wrażenie, że czegokolwiek się ona dotknie, wyrządza Izraelowi krzywdę”
[źródło: haaretz.com]
Na podobny temat
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...