|
Wyzysk w Greenway’u, rady nadzorcze i skanery |
|
|
ph
|
|
10.02.2010 |
czyli przegląd prasy anarchistycznej.
W wegetariańskiej restauracji Greenway na ul. Kuźniczej we Wrocławiu stosuje się wyzysk wobec nowo zatrudnianych pracowników. „Okres próbny”, który nie wiadomo, ile ma trwać i - jak twierdzą właściciele - jest bezpłatny, polega na pracy bez żadnej umowy. Zatrudnieni nie są informowani, czy kiedykolwiek zostanie podpisana z nimi umowa i jak będą wyglądały ich zarobki w przyszłości. Zapewne w celu uciszania frustracji nowych pracowników informuje się ich, że pracują w wyjątkowej firmie i w związku z tym powinni być jak najbardziej wydajni.
Radni z Łodzi, na prośbę Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, mają podjąć decyzję o nadaniu jednej z ulic w mieście imienia Ronalda Reagana. Przeciwko inicjatywie wystąpili Związkowcy z łódzkiej Inicjatywy Pracowniczej, argumentując, że Reagan, poza symbolem walki z komunizmem, był również zwolennikiem polityki antypracowniczej i wspierał partyzantki w krajach rządzonych przez władze lewicowe.
W tym miesiącu do Komitetu Stałego Rady Ministrów trafi nowy, wzbudzający obawy związkowców - projekt ustawy o nadzorze właścicielskim. Ustawa zakłada, że przedstawiciel załogi będzie mógł być wyrzucony z rady nadzorczej po podjęciu decyzji przez akcjonariuszy, a nie przez pracowników. Poza tym Ministerstwo Skarbu miałoby przejąć nadzór nad spółkami z większościowym udziałem Skarbu Państwa.
Po nieudanej próbie zamachu na samolot lecący z Amsterdamu do Detroit, dokonanej przez Nigeryjczyka Umara Farouka Abdulmutallaba, wróciła sprawa kontrowersyjnych skanerów na lotniskach w Wielkiej Brytanii. Od poniedziałku przez skanery ciała muszą przechodzić pasażerowie lotnisk w Heathrow oraz w Manchesterze. Wkrótce mają zostać wprowadzone na wszystkich lotniskach w kraju. Po nieudanym zamachu skanery zostały zainstalowane ponownie. Wcześniej zostały wycofane z powodu protestów obrońców praw człowieka. Bez poddania się kontroli przez skaner, nie można wejść na pokład samolotu.
Skanery na lotniskach to kolejny problem, jaki zapewne pojawia się w debacie między zwolennikami zaostrzania przepisów bezpieczeństwa, a co za tym idzie – większej ingerencji w prywatność obywateli, a obrońcami podstawowych praw człowieka.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.02.2010 )
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...