Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Przed wyborami w Wielkiej Brytanii Drukuj
szcz   
25.04.2010
Na dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi sondaże wskazują niewielką przewagę Konserwatystów nad Liberalnymi Demokratami i Partią Pracy (LP).

James Cameron, lider Torysów, chcąc zneutralizować zarzuty ze strony LP i lewicowych mediów dotyczące sojuszu w Parlamencie Europejskim ze „skrajnie prawicowym” PiSem i zatrzeć złe wrażenie poczynione przez samych torysów wysyła do Polski posłańca, Nick’a Herbert’a, ministra środowiska w gabinecie cieni Torysów. Partia Konserwatywna przeżywa ostatnio problemy z powodu homofobicznych wyskoków we własnych szeregach, co doprowadziło do tego, że była szefowa grupy LGBT w ich partii wydała oświadczyła w którym krytykuje wczesniejszą współpracę z politykami z Partii Konserwatywnej. Torysi zaczęli wówczas tracić poparcie w tęczowym elektoracie. 

Sytuacja, w której trzy partie dysponują zbliżonym poparciem jest dla brytyjskiego systemu politycznego niebezpieczna. Jeśli żadna z nich nie uzyska bezwzględnej  większości miejsc w Izbie Gmin, następuje niezwykle rzadka sytuacja zwana „hung parliament”. Jak podaje BBC, miało to miejsce w powojennej historii Wielkiej Brytanii  tylko raz – w 1974 roku, kiedy premier Wilson celowo rozwiązał parlament, aby zapewnić sobie większość. Rozwiązanie hung parliament było wtedy znakiem, że rząd  laburzystów umocnił się na tyle, że mógł sobie pozwolić na wybory (w brytyjskim systemie politycznym datę wyborów wyznacza bowiem rząd nie później niż 5 lat po ostatnich wyborach - co znaczy, że rząd podejmuje decyzję o wyborach w wygodnym dla siebie momencie). 

„Daily Telegraph” wskazuje, że różnice między partiami są tak nieznaczne, że trudno sobie wyobrazić powyborczą koalicję parlamentarną -  słabnąca Labour oddała część  pola Liberalnym Demokratom, którzy idą już niemal łeb w łeb z Torysami. Progresywna prasa, jak Guardian, pisze jednak o perspektywie hung parliament z optymizmem,  widząc w tym szanse na reformę wyborczą w kierunku PR (proportional representation) czy też AV (alternative vote).   
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.04.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.73216 Seconds