Po gorącej jesieni 2009 roku kalifornijskie kampusy uniwersyteckie przeżywają dziś kolejne natarcie. 4 marca 2010 roku rozpoczął się długo planowany i przygotowywany „Dzień działania w obronie publicznej edukacji” czyli masowe protesty studenckie i okupacje uniwersytetów. Działania wymierzone są przeciwko uzasadnianymi kryzysem cięciom finansowania edukacji publicznej oraz stopniowemu i konsekwentnemu zwiększaniu czesnego na uniwersytetach.
Postulaty i motywacje protestujących rozjaśnia rozsyłany masowo w sieci film:
Amerykańscy studenci, pracownicy naukowi, personel techniczny postanowili wspólnie zorganizować się w masowym ruchu protestu. Wrzą kanały twiterrowe, blogosfera, portale informacyjne. Już dziś CNN pisze się, że jest to najważniejszy ruch studencki od czasów 1968 roku. Protesty objęły m.in: Oakland, Berkeley, San Francisco, Vallejo, Santa Cruz, Davis, Sacramento, Monterey, Los Angeles, Wayne.
Pierwsze z protestów rozpoczęły się już 5.00 lokalnego czasu kiedy studenci Uniwersytetu Santa Cruz zablokowali skrzyżowanie przed wjazdem na campus uniwersytecki. Władze campusu ogłosiły alarm i zaangażowały siły porządkowe. Protesty trwają cały czas i rozszerzają stopniowo swój zasięg i zmieniają charakter.
Największą kontrowersją związaną z dotychczasowymi działaniami było zatrzymanie przez policję w Oakland około 120 osób blokujących ulice. W odpowiedzi na masowe zatrzymania, 5 marca w Santa Cruz odbywa się protest solidarności z zatrzymanymi. Pojedyncze aresztowania protestujących zdarzają się cały czas w różnych częściach kraju.
Dziesiątki tysięcy studentów, pracowników nauki oraz personelu technicznego w całych Stanach domagają się dostępnej dla wszystkich, nie tylko bogatych, publicznej edukacji, wskazując na wykluczający charakter systemu opartego na powszechnym czesnym. Zgodnie podnoszą wszędzie postulaty jedności pracowniczej, niezbędności kooperacji we wspólnej walce przeciwko rozwarstwieniom klasowym.
Studenci z Santa Cruz skandujący na wiecu hasła - Students Power! Workers Power! Community Power!:
Wiec w San Diego:
O protestach rozpisują się media różnego obiegu i kalibru. Szczegółowe podsumowanie całego dnia protestów znalazło się w Day of Action Journal.
Komentarze i informacje o protestach na bieżąco można śledzić na: www.neontommy.com.
Niewątpliwie jeśli ktokolwiek nie zrobił tego do tej pory, czas najwyższy rozwiać sny o końcu historii. Historia, jeśli kiedyś zwolniła swój bieg, teraz rusza z kopyta - 4 marca 2010 roku - w powszechnym proteście w obronie dobra wspólnego.
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...