|
Podatek Tobina czy nowa waluta rezerwowa? |
|
|
ASz
|
|
13.09.2009 |
Piotr Kuczyński, główny analityk firmy Xelion, zastanawia się na swoim blogu, czy wprowadzenie podatku od transakcji kupna/sprzedaży na rynku walutowym jest realne:
Twierdzi się często, że nie ma realnej możliwości wprowadzenia takiego podatku, bo przecież w zglobalizowanym świecie kapitał może z kraju, który by go wprowadził po prostu uciec w inny zakątek świata. Owszem, prawdą jest, że nie da się wprowadzić podatku w jednym kraju. Gdyby jednak główne centra kapitału, czyli USA, UE, Japonia i Chiny podjęły decyzje o wprowadzeniu podatku to całe reszta chętnie albo mniej niechętnie by się podporządkowała. Wystarczyłoby równocześnie przyjąć rozwiązania prawne, dzięki którym kapitały pochodzące z krajów niestosujących podatku Tobina zostałyby objęte różnego rodzaju restrykcjami. Nawet potężne lobby handlarzy walutą nie dałoby rady i musiałoby się poddać. Być może pozostałyby gdzieś jakieś miejsca, gdzie nadal spekulowałoby walutą, ale przecież kasyna istnieją i nikomu nie szkodzą, więc i takie zjawisko byłoby zupełnie marginalne i niemające większego znaczenia.
Kuczyński rozważa też inne rozwiązanie:
Jest też i inna możliwość. W opublikowanym w poniedziałek 7 września raporcie Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) zaproponowano reformę systemu walutowego (niewykluczone, że pomógł on w przecenia dolara). O taką reformę dopominają się już od pewnego czasu bardzo energicznie kraje BRIC. One jednak chcą tylko zwiększenia roli Specjalnym Prawom Ciągnienia (SDR) emitowanym przez Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Miałaby to być namiastka waluty światowej. UNCTA postuluje utworzenie światowego banku, który emitowałby nową walutę oraz kontrolowałby, czy poszczególne kraje utrzymują względem niej sztywny realny kurs swoich walut. Jak widać na świecie zaczyna dominować przekonanie o konieczności zmiany systemu. Tylko sprzeciw USA, jako posiadacza waluty rezerwowej, blokuje jeszcze znalezienie rozwiązania. Wcześniej czy później jednak do tego dojdzie. Gracze walutowi muszą szykować się do zmiany zawodu.
Czytaj cały tekst.
Na podobny temat
|
Wydźwięk tekstu nie do końca mi się p...
Jest nauka w sensie pracowitego latam...