|
Jakub Bożek
|
|
11.12.2009 |
Po Bella Center krążą drafty nowego porozumienia klimatycznego.
Ostatnio Brazylia, Chiny, Indie i RPA przedstawiły swój projekt - „Copenhagen Accord”.
To krótki, 11-stronnicowy dokument, w którym clue programu jest
zobowiązanie państw rozwiniętych do ograniczenia emisji gazów
cieplarnianych o 40%.
Kolejny projekt
przedstawił rząd duński. Zakłada on utworzenie dwóch paktów
klimatyczych, jeden będzie prostym przedłużeniem Kioto, drugi będzie
obejmował kraje rozwijające się i Stany Zjednoczone. Ten ostatni będzie
mniej restrykcyjny jeśli chodzi o cele redukcji i pewnie o mechanizmy
gwarantujące, że sygnatariusze będą przestrzegali umowy. Dlaczego w
drugiej grupie znajdują się Stany? Bo nigdy nie podpiszą nic, co ma
cokolwiek wspólnego z Protokołem z Kioto. Albo jak to powiedział
amerykański ambasador do spraw zmian klimatycznych, Todd Stern: „We’re
not going to become part of the Kyoto Protocol”. W tym świetle
propozycja duńczyków nabiera sensu.
Co przyniesie kolejny dzień negocjacji? Przekonamy się niebawem.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 11.12.2009 )
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...