NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Podpis prezydenta to krok w dobrą stronę Drukuj
Redakcja   
26.05.2011
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Po ponad dwóch latach walki o zmianę bezsensownego, restrykcyjnego prawa narkotykowego, w której uczestniczyło wiele osób i organizacji, w tym Krytyka Polityczna, poczyniono krok w stronę racjonalizacji polityki wobec nielegalnych środków odurzających. Debata poprzedzająca wprowadzenie obecnych zmian była symptomatyczna dla polskiego sposobu myślenia o narkotykach i ich użytkownikach.
 
Na początku prac nad nowelizacją, ówczesny minister Andrzej Czuma wspomniał, że prokurator mógłby podjąć decyzję o odstąpieniu od ścigania jedynie po wydaniu przez złapanego za posiadanie dilera – jakby użytkownik musiał odkupić swój „grzech” sięgnięcia po narkotyk karą więzienia lub przynajmniej wydania wspólnika w upadku moralnym. Podczas debaty sejmowej przed głosowaniem, a jeszcze wcześniej w różnych artykułach w mediach, można było usłyszeć i przeczytać głosy posądzające autorów i zwolenników nowelizacji o konszachty z mafią narkotykową, jakby sprzeciw wobec karania za posiadanie oznaczał automatycznie popieranie narkomanii wśród dzieci. Pojawił się również klasyczny już argument „z dzieci”: dotychczasowe prawo rzekomo chroniło – albo próbowało chronić – dzieci przed strasznym losem uzależnionych. Mówiono też, że samo prawo jest dobre, tylko źle realizowane. System dobry, ale ludzie zawiedli.
 

System nie był dobry, bo pozwalał na nadużycia ze strony policji, ludzie zawodzili, bo zawiodło prawo. Dzieci nie chroniono, tylko posyłano je do więzień lub utrudniano im życie wyrokiem w zawieszeniu. Surowe prawo skutecznie uniemożliwiało również rozsądną prewencję, ponieważ podejście, z którego wyrosło i które wspierało, pozwalało jedynie na stwierdzanie, że narkotyków brać nie wolno i że każdy z nich jest bezwzględnym złem. Oskarżenia o chodzenie na pasku narkoprzestępców można by zbyć milczeniem, gdyby nie padły z mównicy sejmowej. To absurd. Nad nową wersją ustawy pracowali kryminolodzy, prawnicy, specjaliści od polityki narkotykowej, a posłowie i senatorowie w większości posłuchali ich głosu.
Użytkownicy tzw. narkotyków przestali być ofiarami penalnego populizmu.
 
Nowelizacja, którą podpisał prezydent Komorowski, jest kosmetyczna: pozwala prokuratorowi na odstąpienie od ścigania za posiadanie niewielkich ilości, jeśli szkodliwość czynu jest mała, a ukaranie niecelowe. Jak wielokrotnie wskazywał prof. Wiktor Osiatyński, stare prawo stawiało użytkowników i dilerów po tej samej stronie. Tym razem prokuratorzy dostaną szansę, by tę sytuację zmienić. Bardzo by w tym pomogła tabela wartości granicznych, określająca, jakie ilości są niewielkie w przypadku każdej zakazanej substancji. Taką tabelę przygotowała Polska Sieć Polityki Narkotykowej. Niestety posłowie ani senatorowie nie uzupełnili o nią nowelizacji. Liczymy zatem na odpowiednie rozporządzenia Ministerstwa Sprawiedliwości, ponieważ od tej tabeli może zależeć, czy nowe, lepsze prawo będzie stosowane, czy pozostanie martwą literą, a użytkownicy nadal będą represjonowani.
Nie ulega wątpliwości, że potrzebne są kolejne kroki na drodze do racjonalnej polityki narkotykowej, jednak wszyscy zaangażowani w zmianę prawa mogą traktować obecną nowelizację za swój sukces.
 
Komentarze
Dodaj nowy
Łysy   |26.05.2011 16:59:56
klasyczna kiełbasa wyborcza skierowana do młodych - jak nic nie zmienić, żeby
wyglądało, że jest zmiana na lepsze. Możliwość odstąpienia od postępowania
prokurator miał i wcześniej. A niby dlaczego teraz policja i prokuratura miałyby
rezygnować z łatwego podkręcania statystyk wykrywalności?
A prawdziwe
niebezpieczeństwo jest jak w ustawie aborcyjnej - przecież to rozwiązanie jest
"kompromisem" to co się czepiacie?
cbd   |26.05.2011 20:42:11
Czyli, praktycznie nic się nie zmieni. Dla jednego prokuratora gram ziela to
będzie duża ilość, dla innego mała. W konsekwencji będzie jeszcze większa
niesprawiedliwość, bo za tą samą ilość "narkotyku" jedna osoba dostanie
karę, a druga niekoniecznie… Nie wiem gdzie tu jest ten sukces?
suaf  - na Ministra nie ma co liczyć   |27.05.2011 09:13:48
"Liczymy zatem na odpowiednie rozporządzenia Ministerstwa
Sprawiedliwość". Rozporządzenie wydaje się na podstawie delegacji ustawowej,
a takowej nowelizacja nie przewiduje
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.52170 Seconds