Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
O końcu postmodernizmu |
|
|
Piotr Marecki
|
|
08.11.2008 |
Takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko w Krakowie. Środek tygodnia, godzina 20.00, Lokator. Trwa oficjalna premiera książki Etapy znanego krytyka, kojarzonego z literackim postmodernizmem. W sali podziemnej siedzi pies i trzynaście osób, lokatorów. Każdego z nich dobrze znam. Wpadam spóźniony na specjalne zaproszenie Eloy, która do książki zrobiła fotografie.
Tematy poruszane są różne, od próby skonstruowania nowego kanonu w polskiej literaturze, poprzez negatywne wypowiedzi o młodych twórcach i brak obecności w książce fotografii kilku znanych pisarzy np. Odojewskiego. Pojawia się wątek płacenia podatków. Książka jest dotowana przez Ministerstwo, więc zastanawiamy się, kto podatki odprowadza i kto de facto ją sponsoruje. Jedna osoba wyrywa się i mówi, że podatków nie płaci, ale prędko zostaje strofowana, bo umowy o dzieło to też podatki.
Powoli dochodzimy do najważniejszej części spotkania, czyli dyskusji o wyborze wydawnictwa. Robert Ostaszewski tłumaczy się, dlaczego swój wywiad-deltę z naprawdę liczącymi się pisarzami różnych pokoleń wydał w niewielkiej olsztyńskiej oficynie, a nie np. w jakimś stołecznym gigancie. Krytyk konstruuje dość karkołomne argumenty. Jako znawca rynku dowodzi, że książka i tak nie ma szans się sprzedać. Że jej czytelnikiem idealnym jest „odbiorca niszowy”. Ktoś z sali dodaje „z Olsztyna”. Kiedy prowadzący zaprzecza, bo - jego zdaniem - książka znalazłaby nabywcę masowego, krytyk nadal w zaparte twierdzi swoje. Obrażając niektórych, używa nawet przekleństwa.
Dopiero kiedy wychodzę ze spotkania, uświadamiam sobie, że Kraków jak zwykle jest w awangardzie. Na własne oczy widziałem koniec postmodernizmu. Poza tym przecież w tym momencie wali się model świata oparty na neoliberalnym porządku, prymacie wolnego rynku, bezwzględnej chciwości i zysku. To zawsze pisarze i artyści (także krytycy) konstruowali nowe porządki i alternatywne wizje, a ja właśnie byłem świadkiem takiego wydarzenia.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 07.01.2009 )
|
|
|
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...