Otwarcie projektu w Galerii BWA w Zielonej Górze. Punkt wyjścia: polowanie na czarownice… Krytyka Polityczna jest patronem projektu.
29 września, sobota, godz. 18.00, Galeria BWA, Zielona Góra
Idea: Historia przekształcona w mit, wyparcie niewygodnych aspektów zbiorowej pamięci.
Cel: Dekonstrukcja fałszywych dyskursów narosłych wokół procesów o czary, próba przewartościowania wypaczonej pamięci historycznej.
Artyści: Paweł Althamer, Anna Baumgart, Bogma Burska, Rafał Jakubowicz, Aleksander Janicki, Zuzanna Janin, Robert Kuśmirowski, Anka Leśniak, Aleka Polis, Jadwiga Sawicka, Sędzie Główny, ZBK
W 1669 roku zarządzenie cesarskie pozbawiło sąd
zielonogórski prawa wydawania wyroków śmierci na czarownice. Wtedy też
zapłonął ostatni stos na terenie dzisiejszej Zielonej Góry. Jak podają
historyczne źródła, to tutaj w latach 1652-69 odbywały się
najgłośniejsze w tej części Europy procesy czarownic. Za kontakty z
diabłem torturowano i zabito 13 kobiet.
Czarownica, wiedźma, jędza, starucha;
odstręczająca wyglądem, pozostająca w odosobnieniu, z dala od ludzkich
osad, latająca na miotle, przygotowująca tajemne mikstury z krwi
nietoperza i jadu węża. Lub inaczej: „czarownica” czyli niewinna ofiara
okrutnych i bezwzględnych represji, mających na celu zdławienie i
wyeliminowanie wszelkiej inności, która z różnych względów nie mieści
się w sprawnie zarysowanych granicach nowoczesnego społeczeństwa.
Dzieje polowań na czarownice weszły między bajki. Wyparte ze
świadomości wydają się nierealnym mitem zamierzchłej przeszłości,
podszytą mizoginią opowiastką, którą straszy się dzieci albo wygodnym,
mającym budzić grozę archetypem, synonimem politycznych i społecznych
prześladowań.
Owe dwa dyskursy - jasny i mroczny - w takim stopniu zdominowały
przestrzeń powszechnych wyobrażeń opartych na konotacjach ze słowem
„czarownica”, że zatracony został faktyczny obraz tragicznych wydarzeń,
jakie z rytmiczną regularnością przechodziły przez Europę od XV do
XVIII stulecia. Tymczasem kobiety posądzane o czary, torturowane i
palone na stosach, istniały rzeczywiście; znane są z imienia i
nazwiska, pochodzenia; ich historie spisane są w stenogramach
przesłuchań spraw sądowych. Pod względem zatrważającej, drobiazgowo
archiwistycznej dokumentacji, zielonogórskie procesy przodują w
Europie. Dało to początek próbom kreowania wyobrażenia Zielonej Góry
jako „miasta czarownic” - dowolnie transponowanej opowieści o
przeszłości, jako punktu zaczepienia dla tożsamości tego pozbawionego
historycznej ciągłości miejsca. Historia przekształciła się w mit;
pozbawione umocowania w rzeczywistości krwawe wydarzenia sprzed
kilkuset lat z czasem uległy groteskowej komercjalizacji, mając stać
się atrakcyjną turystycznie „wizytówką” miasta.
Zielonogórskie procesy stanowią pretekst dla ukazania rozbieżności między historią a zmitologizowanymi i okrojonymi wersjami pamięci o niej.
W projekcie „Odczarowanie” artyści dokonają wtargnięcia w ów
bezrefleksyjny obszar zbiorowej (nie)pamięci, przywołując na nowo
zdarzenia sprzed trzech stuleci, prowokując rekonstrukcję pamięci i
weryfikację uładzonego mitu.
Artystyczne interwencje odbywać się będą w
żywej tkance miejskiej, pozwalającej na bezpośrednie zderzenie
wypartych lub przetransponowanych treści z teraźniejszością miasta i
jego mieszkańców.
Projekt ma stanowić próbę odpowiedzi na pytanie, na ile czas i
wyobraźnia modyfikują naszą wizję historii i w jaki sposób zdeformowana
postać pamięci o niej funkcjonuje w społecznej świadomości. Artystyczne
egzorcyzmy, podejmowane między innymi w formie instalacji, prac wideo,
warsztatów i performance'ów mają ponownie przywrócić minione wydarzenia
do życia.
Odczarowanie to projekt w przestrzeni
miejskiej Zielonej Góry realizowany przez trzy absolwentki studiów
kuratorskich Uniwersytetu Jagiellońskiego: Joannę Stembalską, Gabrielę
Jarzębowską i Małgorzatę Devosges-Cuber w ramach zielonogórskiego BWA i
studiów kuratorskich na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie
[za: materiały organizatora]
Na podobny temat
|
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...
Sympatyczna opowiastka. Sympatyczna, ...