|
Janusz Korwin-Mikke postanowił nas zabić śmiechem. Chcąc wyjaśnić oba skandale zamieszek 11 listopada: udział faszystów oraz ataki na policję, złożył donos do prokuratury na nas i na policję.
„Krytykę Polityczną” oskarża Janusz Korwin-Mikke o to, że „udzielała pomocy grupie faszystów przybyłych z Niemiec (być może również rodzimych)”, a także o to, że pomaga nam „Rząd” III RP. Nie jest niestety jasne, czy chodzi o rząd Polski, czy III rząd w teatrze, ponieważ JKM postanowił zamknąć rząd w cudzysłowie.
Chyba jednak o rząd polityczny, bowiem dalej Janusz Korwin-Mikke od prokuratury domaga się, żeby mu wyjaśniono, którzy politycy obdarzają nas specjalnymi względami. Ale to jeszcze nic.
Prawdziwe kłopoty czekają dopiero polską policję. Okazuje się, że to ona stoi za chuliganami, którzy na nią napadli.
To zresztą nie koniec win policji. Janusz Korwin-Mikke prokuratorowi donosi, że: „bo gdy przebijałem się siłą (i skutecznie) przez ten szpaler, dyrygujący policjantami aspirant (twarz na konfrontacji rozpoznam) krzyknął do mnie niegrzecznie: «Na żaden marsz nie pójdziesz!»”. Oj nieładnie. Policjanci! Pójdziecie siedzieć razem z nami. Tylko nie wiadomo, kto nas wsadzi.
Ponieważ żadna relacja nie zastąpi oryginału, poniżej publikujemy za blogiem Janusza Korwin-Mikkego oba złożone donosy:
Do
Prokuratury Rejonowej
Warszawa-Śródmieście-Północ
D O N I E S I E N I E
o możliwości popełnienia przestępstwa
Zwracam uwagę na działalność osób skupionych wokół pisma „Krytyka Polityczna”, która udzielała pomocy grupie faszystów przybyłych z Niemiec (być może również rodzimych) by rozbijać legalny Marsz Niepodległości – co skutkowało znanymi, godnymi pożałowania, zajściami. Proszę o sprawdzenie billingów z rozmów ludzi KP z trzech tygodni poprzedzających Marsz – na okoliczność planowanego tam pobytu niemieckich brunatnych zadymiarzy.
Przypominam, że „Krytyka Polityczna” jest subwencjonowana przez „Rząd” III Rzeczypospolitej z pieniędzy podatników. Z lokalu, który wykorzystuje dla przestępczej działalności, jaką jest niszczenie Państwa Prawa na rzecz lewicowego nieporządku, korzysta na specjalnych, uprzywilejowanych warunkach.
Domagam się sprawdzenia, dlaczego ta wywrotowa grupa cieszy się specjalnymi względami niektórych – i których – polskich polityków.
Z poważaniem,
Warszawa, 15-XI-2011
Janusz Korwin-Mikke
Prezes Kongresu Nowej Prawicy
===============
Do
Prokuratury Rejonowej
Warszawa-Śródmieście-Południe
D O N I E S I E N I E
o możliwości popełnienia przestępstwa
Domagam się wszczęcia śledztwa w sprawie działań Policji Państwowej w dniu 11-XI-2011 roku – na pl.Konstytucji 1952 roku.
Donoszę, że w tym dniu, co widziałem na własne oczy po wejściu grupy Nowej Prawicy na Plac, policja zamiast odciąć grupkę zamaskowanych prowokatorów rzucających kamieniami, zepchnęła ich w stronę legalnej manifestacji – tym samym ułatwiając im zmieszanie się z tłumem i ucieczkę oraz dalszą rozbijacką działalność.
To można traktować jako błąd w sztuce. Jak jednak wytłumaczyć, że szpaler policjantów zablokował wylot z Placu na ul.Ludwika Waryńskiego nie dopuszczając do połączenia się odciętej na placu części grupy Nowej Prawicy z kolumna marszową?? Nie było to przypadkiem, bo gdy przebijałem się siłą ( i skutecznie) przez ten szpaler, dyrygujący policjantami aspirant (twarz na konfrontacji rozpoznam) krzyknął do mnie niegrzecznie: „Na żaden marsz nie pójdziesz!”.
Podobne działania Policji były zamierzoną prowokacją. Podaje, że tam, gdzie Policji nie było – czyli praktycznie na całej trasie, która prowadziła przecież obok Belwederu, ambasady Federacji Rosyjskiej oraz Urzędu Rady Ministrów – żadnych zamieszek nie było.
Twierdzę z całym przekonaniem, że przynajmniej część Policji świadomie i celowo podtrzymywała i prowokowała zamieszki. Trzeba zbadać, kto za tym stał.
Z poważaniem,
Warszawa, 15-XI-2011
Janusz Korwin-Mikke
Prezes Kongresu Nowej Prawicy
Na podobny temat
|
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...
Sympatyczna opowiastka. Sympatyczna, ...