Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wspólnota międzynarodowa Drukuj
AL   
20.09.2004
Trwające od wielu tygodni masakry w Sudanie pokazują jasno i wyraźnie fałsz zawarty w pojęciu „wspólnota międzynarodowa”. Jeżeli istnieje jakaś wspólnota między rządami, to opiera się ona na zgodzie, że interweniować w Sudanie nie należy - nawet jeśli w obliczu dowodów, których już nie da się dłużej ignorować, dyplomaci zostali zmuszeni do użycia słowa „ludobójstwo”. To pewien postęp. Kiedy trwały masakry w Rwandzie - o których mocarstwa Zachodu świetnie wiedziały - amerykańskim dyplomatom wprost zabroniono używania tego terminu.
Czystki etniczne w Sudanie stawiają też w nowym świetle motywy amerykańskiej interwencji w Iraku. Podczas dyplomatycznych przygotowań do wojny z Saddamem administracja Busha oraz jej intelektualne zaplecze głosiły nadejście ery moralności w stosunkach międzynarodowych. Nawet jeśli Saddam nie pomagał zamachowcom z 11 września ani nie ma broni masowego rażenia - brzmiał argument użyty m.in. przez premiera Wielkiej Brytanii Blaira - jest Saddam odpowiedzialny za ludobójstwo, czyli masakry Kurdów i Szyitów w latach 80. i 90. Świat będzie lepszy bez niego, a więc nasza wojna jest moralna. W Polsce potraktowano ten argument poważnie. Niestety, amerykański zapał do naprawiania świata skończył się na obaleniu dyktatora rządzącego państwem z trzecimi co do wielkości zasobami ropy naftowej na świecie. Na ludobójców rządzących Sudanem już go nie wystarcza, chociaż w Darfurze co tydzień ginie więcej ludzi niż w zamachu 11 września.
Komentarze
Dodaj nowy
MM  - Nic dodać, nic ująć   |20.09.2004 18:50:50
Może pora, żeby naciskać na polski MSZ i na dezycje ONZ? Wreszcie Polska mogłaby
zrobić coś sensownego na arenie międzynarodowej, a nie tylko podlizywać się co
głupszym amerykańskim politykom.
almanzor  - tak jest   |21.09.2004 05:24:39
Ale trafil w sedno sprawy.
Sroka  - KP do boju!   |21.09.2004 09:54:44
A moze Krytyka podpowie to polskiemu rządowi? może jakaś akcja na szerszą skalę?
krzytom  - hm?   |21.09.2004 11:41:44
Sroko, czy to żart, naiwnośc czy jawna kpina?
pe  - to wszystko…   |21.09.2004 16:28:20
… jest bardzo smutne, ale niestety oczywiste. I potwierdza tylko moje
odwieczne przekonanie, żeby trzymać się jak najdalej od tych, którzy politykę
rozumieją jako misjonarskie propagowanie zasad moralnych (oczywiście w ich
własnym rozumieniu).
Sroka  - Naiwna wiara, Krzytomie.   |22.09.2004 11:05:20
Zastanawiam się, dlaczego KP, która potrafiła rozniecić dyskusję w sprawie
konstytucji europejskiej, nie miałaby teraz zająć się Sudanem. Jeden komentarz w
internetowej witrynie to trochę mało, jak na młodą gniewną lewicę.
MM  - Co ma Sudan do misjonarstwa?   |22.09.2004 11:13:23
Drogi pe,

nie rozumiem, jaki ma związek ludobójstwo w Sudanie z misjonarskim
propagowaniem zasad? Ludobójstwo jest ludobójstwem i usprawiedliwianie się w
stylu Realpolitik świadczy tylko o hipokryzji. To jest zło i trzeba coś z nim
zrobić.
pe  - Do MM   |22.09.2004 14:04:02
Słów o "misjonarskim propagowaniu zasad moralnych" użyłam odnośnie
postawy prezydenta Busha i jego popleczników, którzy wiele mówili o moralnym
znaczeniu wojny w Iraku, ale w przypadku ludobójstwa w Sudanie ich oburzenie
moralne nie jest już tak silne, by tam interweniować. Jest to poprostu działanie
obłudne - gadanie o zasadach podczas gdy w istocie chodzi o dostęp do ropy. O
tym dokładnie pisze AL, z którym się zgodziłam. Zgadzam się także z Tobą, że
mamy tu do czynienia z hipokryzją. Czyją? Właśnie tych "posłanników
moralności". Nie wiem jak możesz nie dostrzegać tego związku, który w
tekście AL jest widoczny jak na dłoni.
MM  - do PE   |24.09.2004 11:38:04
cóż, zrozumiałem Twoje uwagi o misjonarstwie jako odniesione do mojego
komentarza, a nie do Busha
Indris  - Przesada tkwi…   |24.09.2004 16:31:42
…w twierdzeniu, ze w Polsce potraktowano argumenty Busha poważnie. Jest to
prawda wyłącznie w odniesieniu do tzw sfery werbalnej. Ale Kwas, Mller i polskie
"elyty", zwłaszcza dziennikarskie są zbyt cwane, żeby wierzyć w
propagandową sieczkę, która podają do spożycia. I oni nawet wiedzą, że im nie
wierzą, ale są przyzwyczajeni jeszcze z PRL do odprawiania rytuałów określanych
wtedy zwrotem "wszyscy się cieszą, nikt nie wierzy"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87413 Seconds