NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Walęcik, Smoleński: Legalne narkotyki Drukuj
Karolina Walęcik, Jan Smoleński   
01.04.2011

Przyznajemy się: to primaaprilisowy żart. Narkotyki nie będą legalne. Natomiast dzisiaj Sejm przegłosował nowelizację Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która m.in. daje prokuratorowi prawo do umorzenia postępowania wobec osoby, która posiada niewielkie ilości narkotyków na własny użytek i w wypadku, gdy ukaranie byłoby niecelowe. I to już nie jest żart. O zmianę w polskim prawie narkotykowym od dłuższego czasu upominało się wiele organizacji społecznych, zwłaszcza Polska Sieć Polityki Narkotykowej, Jump 93, Inicjatywa Wolne Konopie, a także Krytyka Polityczna.

polityka_narkotykowa_120.jpgNie jest to ustawa idealna, ale nie żyjemy w najlepszym ze światów. W porównaniu z jej poprzednią wersją, pozwalającą karać nawet trzyletnim wyrokiem więzienia za posiadanie choćby najmniejszej ilości nielegalnych substancji psychoaktywnych, nowelizacja wprowadza istotną zmianę. Jeśli prokuratorzy będą z danych im narzędzi rozsądnie korzystać, to okazjonalni użytkownicy i uzależnieni przestaną trafiać do więzień. W głosowaniu odrzucono niestety poprawkę zgłoszoną przez posła SLD Marka Balickiego zawierającą tabelę wartości granicznych. Określałaby ona jasno, jaka ilość nielegalnych substancji odurzających jest „niewielka”. A tak dana ilość narkotyków będzie traktowana jako „niewielka” w zależności od widzimisię prokuratora.

Propozycja nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii trafiła do Sejmu ponad półtora roku temu. Długo czekała na rozpatrzenie, wydawało się, że wrzucono ją do tzw. sejmowej zamrażarki. Z inicjatywy KP i innych organizacji wystosowano m.in. dwa listy otwarte domagające się przyspieszenia prac nad ustawą. Podpisywali się pod nimi artyści, naukowcy, działacze społeczni czy politycy, jak choćby były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Niedawny apel do parlamentarzystów – inicjatywa niezależnych aktywistów – zdobył poparcie ponad 56 tysięcy internautów; towarzyszący kampanii spot obejrzano na serwisach typu YouTube ponad 200 tysięcy razy. Presja opinii publicznej najwyraźniej odniosła skutek. Niedoskonała, ale lepsza od poprzedniej ustawa przeszła przez Sejm.

Podczas sejmowej debaty przed głosowaniem nie obeszło się bez emocji. Posłanka Beata Kempa pytała ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego: „Panie ministrze, nie odpowiedział pan na fundamentalne pytanie wszystkich Polaków: którą mafię pan dzisiaj poparł”. I dalej: „Ta ustawa jest bardzo szkodliwa dla naszych dzieci, nie idźcie w zaparte”. Posłanka podkreśliła, że mówi to „jako matka”. O ile pierwsze pytanie traktujemy jako nietrafiony żart, o tyle kolejne wypowiedzi wymagają sprostowania. Widać, że posłanka PiS przejęła demagogiczne argumenty Barbary Labudy stojące za zaostrzeniem prawa narkotykowego w 2000 roku. Szkoda jednak, że pamięć nie idzie w tym wypadku w parze ze znajomością tematu (czego dowodzą choćby opinie padające w trakcie debaty, że po pierwszym razie człowiek się uzależnia). Gdyby Kempa miałaby jakiekolwiek pojęcie o skutkach działania obecnej ustawy, to wiedziałaby, że za posiadanie siedzą głównie okazjonalni użytkownicy i uzależnieni, którym odsiadka w niczym nie pomaga (dilerzy biegają na wolności, jak chcą). Posłanka PiS wiedziałaby, że kara więzienia nie odstrasza od sięgania po zakazane używki, a tylko pozwala na czerpanie wyższych zysków przez poważnych przestępców narkotykowych (policja zajęta ściganiem małolatów ze skrętami nie zawraca sobie głowy grubymi rybami – w statystykach „przestępstwo narkotykowe” to „przestępstwo narkotykowe”). Wiedziałaby wreszcie, że karanie za posiadanie wrzuca dilerów i okazjonalnych użytkowników do jednego worka i stawia ich po jednej stronie barykady – przeciwko „psom” i „głupim starym”. Zamiast więc tracić czas na opowiadanie dyrdymałów z mównicy sejmowej, Kempa powinna sięgnąć po książki prof. Krzysztofa Krajewskiego, prof. Kazimierza Frieske albo chociaż po (przystępną) Politykę narkotykową. Przewodnik Krytyki Politycznej i - spróbować przeczytać ze zrozumieniem.

Nowelizacja oznacza nie tylko bardziej liberalne podejście do osób używających narkotyki. Ustawa nakłada na zakłady opieki zdrowotnej obowiązek współpracy z Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii, dzięki czemu możliwe będzie prowadzenie statystyk dotyczących dostępności poszczególnych typów leczenia uzależnień czy gromadzenie danych epidemiologicznych. Prokuratury i sądy z kolei będą musiały zdobywać informacje o osobach uzależnionych, które zostały zatrzymane za popełnienie przestępstwa, co mogłoby umożliwić ich leczenie i działania związane z profilaktyką.

W końcu bezduszne, bezsensowne i kosztowne prawo zostało zmienione. Tak, wiemy, to dopiero Sejm. Jest jeszcze Senat i podpis prezydenta. Dlatego apelujemy do senatorów i Bronisława Komorowskiego: nie popsujcie tej ustawy, tego niewielkiego kroku w dobrym kierunku.

 
Więcej o polityce narkotykowej na stronie:
narkopolityka.pl

Komentarze
Dodaj nowy
wiebro7  - Kiedy…   |01.04.2011 21:07:40
…słyszę Kempę z jej argumentami, to od razu pojawia mi się obraz jej młodszego
"braciszka" Wrzodaka.
Prymitywizm i prostactwo. Tyle na ten temat.
A
Kempa jak się boi o swoje dzieci, to niech siedzi w domu i zajmuje się terapia
dowartościowująca.
Coś mi się zdaje, że PiS chce zaostrzenia ustawy w obawie,
że po przegraniu jesiennych wybrów jego członkowie masowo będą sięgać po
rozweselacze.
skręt kiszek   |02.04.2011 01:50:36
"nie popsujcie tej ustawy" - przeczytałem: nie podpisujcie. To chyba
zmęczenie. Ale tak w ogóle to jestem za! Tzn. za złagodzeniem obecnych
przepisów. Ale raczej nie jestem za legalizacją. Legalizacja to oficjalny
handel, handel to podatki. Wg mnie przegięcie, żeby państwo zarabiało na tym, że
ktoś sobie głowe zakopci dymem. Wiem, że niby z wódą to samo, państwo zarabia
sporo. Ale jakoś mnie ta analogia nie przekonuje.
no victim = no crime   |02.04.2011 01:54:06
Zachowam entuzjazm do momentu, kiedy zapalenie skręta będzie traktowane w
obliczu prawa tak samo jak wypicie puszki piwa. Nie każdy kto pije jest
alkoholikiem i podobnie jest z marihuaną - ludzie palą po kilkanaście lat i nie
przeszkadza im to w normalnym funkcjonowaniu (poza tym, że muszą się z tym kryć
przed kapusiami i policją). Jedyną opcją jaką tutaj widzę jest pełna
depenalizacja, a w końcowej fazie legalizacja. Brak ofiary to brak przestępstwa
- wszelkie odstępstwa od tej reguły to zwykła demonstracja siły i wymuszanie
bezwzględnego posłuszeństwa jednostki wobec władzy. Przestępstwo w którym ofiara
jest jednocześnie sprawcą to przecież jakiś chory paradoks - pozostałość po
systemach totalnych, w których władza decyduje co jest dla obywatela dobre, a co
złe. Czas się z tego wyzwolić - albo przez zmiany prawne, albo przez
nieposłuszeństwo wobec faszyzujących organów represji. Dzisiejsza farsa
udowodniła, że politycy mają głęboko gdzieś głos Narodu (zmiany są w praktyce
żadne), dlatego Naród powinien odpłacić im się tym samym.
Apel  - Kropla drąży skałę   |02.04.2011 04:26:20
Apel ciągle trwa, w końcu Senatorowie to także Parlamentarzyści :)

Zapraszamy
do poparcia - http://facebook.com/apelujemy
Apel  - Kropla drąży skałę   |02.04.2011 04:27:33
Dlatego apelujemy dalej:

http://www.facebook.com/apelujemy
pangien  - apel   |02.04.2011 12:15:34
nie rozumiem takiego podejścia,
wychowano mnie w poczuciu,że można dojść do
wszystkiego czego się chce, że mogę robić co mi sie podoba pod warunkiem,że nie
krzywdzę innych
to skąd się u innych takie poczucie,że mogą nam
rozkazywać,nakazywać- ja rozumiem,że porządek musi być i lud jest głupi ale
przecież nie ma podstaw medycznych mówiących o tym,że to jest bardziej szkodliwe
niż to co stoi na pułkach w sklepie….
a w drugą stronę badania są….

kim oni
są by nam rozkazywać?
Pełna Depenalizacja !   |04.04.2011 06:53:24
Skoro nie jestem fizykiem kwantowym, to o fizyce kwantowej się nie wypowiadam.
Skoro nie jestem użytkownikiem marihuany to - analogicznie - również się o niej
nie wypowiadam. Dlaczego więc, ludzie, którzy - za przeproszeniem - gówno wiedzą
o marihuanie, zabraniają mi ją palić ? Pewnie, lepiej chlać wódę, pchać forsę do
budżetu za akcyzę i jeszcze po pijaku stawać na bakier z prawem, niż w spokoju i
bezpieczeństwie ogółu zapalić jointa NIE WADZĄC NIKOMU ! Pozwólcie mi samemu
zdecydować, którą ścieżką pójdę. Stąd wystawiam swój środkowy palec do
parlamentarzystów, którzy pierdolą kocoboły, nie mając praktycznej wiedzy na
temat. Dziękuję, dobranoc.
Stefan  - karac za posiadanie cukrui smalcu   |04.04.2011 22:32:52
jedzenie cukru i smalcy powoduje w Polsce tysiacezgonow i chorob, zbnacznie
wiecej niz palenie marychy, powinno sie karaczac posiadanie wiecej nizh
nieznacznych
iloscicukrui smalcu
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.04.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.89353 Seconds