NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Tulli: Męska i damska - jak toaleta |
|
|
Magdalena Tulli
|
|
08.03.2011 |
|
Belgijskie stowarzyszenie Test Achats wniosło do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości skargę na nierówne traktowanie mężczyzn i kobiet przez ubezpieczycieli komunikacyjnych. Ofiarą dyskryminacji wyjątkowo mieli być mężczyźni. Ubezpieczyciele twierdzą, że ich ryzyko finansowe jest większe, kiedy klientem jest mężczyzna, największe, kiedy jest to młody mężczyzna. Mężczyźni, zwłaszcza młodzi, z tego powodu więcej płacą za polisy ubezpieczeniowe. Europejski Trybunał Sprawiedliwości rozpatrzył skargę i zdecydował, że od 21 grudnia 2012 roku nie będzie wolno różnicować składek ubezpieczeniowych ze względu na płeć klientów. Wszyscy zapłacą tyle samo. Ciężar dodatkowego ryzyka ubezpieczycieli zostanie zdjęty z najbardziej ryzykownych klientów, ale, rzecz jasna, przerzuci się go na znacznie mniej ryzykowne klientki. Jest w tym pewien sens pozarachunkowy, czyli ludzki. U podłoża idei ubezpieczeń tkwi założenie solidarności. Poza tym na pewno istnieje pewna ilość spokojnych młodych mężczyzn prowadzących ostrożnie i pewna ilość szalonych kobiet wymuszających pierwszeństwo przy każdej okazji. Płeć nie przesądza w stu procentach o stylu jazdy, więc może nie powinna decydować o cenie polisy?
A czy płeć powinna decydować o wysokości emerytury? W nowym systemie emerytalnym w momencie przejścia na emeryturę suma zgromadzonych przez nas składek ma zostać podzielona przez tzw. statystyczną długość życia. Emerytura będzie wynikiem tego dzielenia. Statystyczna długość życia ma być liczona osobno dla kobiet i mężczyzn. Kobiety statystycznie żyją dłużej, więc dostaną mniej, żeby się wyrównało. Wydaje się, że ustawodawca uznał jakąkolwiek solidarność między pracownikami kobietami i pracownikami mężczyznami za nieporozumienie. Od strony rachunkowej dałoby się to obronić, gdyby wszystkie kobiety żyły długo a wszyscy mężczyźni krótko. Wystarczy jednak przejrzeć dział nekrologów w pierwszej z brzegu gazecie, żeby się zorientować, że tak nie jest.
Średnie średnimi a rozrzut rozrzutem. Istnieją sposoby na pomiar tego rozrzutu. Najprostszym byłoby obliczenie średniego odchylenia od średniej. Mogłoby się wtedy na przykład okazać, że chociaż w Polsce mężczyźni żyją przeciętnie 71,3 roku a kobiety 80 lat, czyli o 9 lat dłużej niż mężczyźni (dane GUS z 2008 roku), to i tak pewna ilość kobiet nie dożywa wieku, w jakim przeciętnie umierają mężczyźni. Pytanie, jak dużo ich jest. A jeśli 15%? A jeśli 30%? Istnieje parametr, który jeszcze ostrzej niż płeć różnicuje populację pod względem przewidywanej długości życia. Są nim choroby. Jeśli trzymać się logiki różnicowania wysokości emerytur ze względu na przewidywany czas przebywania na emeryturze, zdrowi powinni dostawać najmniej. Absurd? Bo zdrowy może zachorować albo chory wyzdrowieć? W imię podobnego absurdu system zrobi w konia ogromną rzeszę kobiet, którym długie życie nie jest pisane. Wypłaci im psie pieniądze, zapatrzony w abstrakcyjną średnią. A kto zostanie największym beneficjentem tej konstrukcji? Długowieczni mężczyźni. Ich też nie zabraknie.
Dlatego przepisy emerytalne wydają mi się jeszcze bardziej szalone od ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele, protestując przeciwko decyzji Trybunału Sprawiedliwości, mówią, że prowadzą swoje interesy tak, jak im się kalkuluje. A państwowy system emerytalny? Prowadzi jakieś interesy? Poza tym młodzi mężczyźni mogą przecież jeździć ostrożniej, pewnie nawet powinni. A śmierć to śmierć.
Na podobny temat
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
Wydźwięk tekstu nie do końca mi się p...
Jest nauka w sensie pracowitego latam...