Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Szczuka: Czuję ulgę po śmierci Eluany Drukuj
dg   
10.02.2009
Dramatyczne wydarzenia we włoskim szpitalu i śmierć odłączonej od medycznej aparatury Eluany Englaro - sparaliżowanej od wielu lat - wywołują ostre dyskusje nie tylko we Włoszech. W studio TVN24 starli się feministka Kazimiera Szczuka (KP) i Ryszard Czarnecki (PiS).

„Pomyślałam, że to dobrze i poczułam ulgę, kiedy dowiedziałam się o śmierci Eluany Englaro. Nie rozumiem tego typu szopki i stanowiska Kościoła w tej sprawie. Jeżeli ktoś jest od 14 lat w stanie wegetatywnym, to o jego życiu powinni zadecydować bliscy (…) To jest człowiek, ale w pół drogi właściwie już po tamtej stronie. Medycyna wypracowała teraz wielkie możliwości podtrzymywania życia (…) i Kościół mówi ratujmy je za wszelką cenę. Tylko że Kościół nie ponosi za to odpowiedzialności” - mówiła Kazimiera Szczuka.

„Tu chodzi nie tylko o tę biedną kobietę, ale także o to, że ludzie, o których papież powiedział, że promują cywilizację śmierci, czasem wygrywają. Nie chcę, żebyśmy dyskutowali o tej kobiecie w kontekście politycznym a także religijnym. Szacunek dla życia jest przecież wspólny dla wielu religii. Ja znam wielu ludzi niewierzących, którzy w tej sprawie trzymali kciuki za Eluanę. Tu chodzi o śmierć człowieka. Chce jednak zaznaczyć, że źle oceniam część klasy politycznej włoskiej, która w tej sprawie wygrywała swoje interesy polityczne kosztem tej biednej kobiety” - mówił Czarnecki i dodał, że nie „zgadza się z określeniem szopka na dramat, w którym ginie człowiek”.

„Ale to, że ojciec podjął taką decyzję, i zdecydował o odłączeniu córki od aparatury - ja to szanuję. Najgorszą rzeczą jest dla mnie być w takiej sytuacji i skazywać moją matkę na opiekę nade mną. Znamy przecież przypadki ludzi, których umysły pracowały, ale ciała nie. Jak bohater filmu „Motyl i skafander”. Jego marzeniem było odejść. Jeśli ojciec Eluany podjął taką decyzję, to zadaniem mediów jest milczeć” - mówiła Szczuka.

„Z takim zapałem mówi pani o skazywaniu ludzi na śmierć. Boję się” - odparowywał Czarnecki.

„To niech się pan boi(…) a jeśli jest pan za obroną życia, każdego, to dlaczego nie ratuje pan głodującej Afryki?” - zakończyła Szczuka.

Relacja z dyskusji w studiu TVN24 ukazała się na portalu „Dziennika” z 9 lutego 2009.

Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.02.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »