|
Syska: Po katastrofie w Smoleńsku doktryna szoku? |
|
|
Michał Syska
|
|
13.04.2010 |
W poniedziałek, zamiast prowadzić zaplanowaną na ten dzień dyskusję przed prapremierowym pokazem Doktryny szoku, oddałem hołd ofiarom smoleńskiej katastrofy w siedzibie wrocławskiego SLD. Poszedłem tam uczcić przede wszystkim pamięć Izabeli Jarugi-Nowackiej, niezłomnej bojowniczki o sprawy ważne dla lewicy. Poznałem ją ponad dziesięć lat temu, gdy organizowała w Warszawie Klub Dialogu Politycznego im. Zofii Kuratowskiej. To tam miałem okazję poznać osobiście Jacka Kuronia czy zapomnianego, również już nieżyjącego Krzysztofa Wolickiego. Dziś nie żyje także ona…
Wrocławska prapremiera Doktryny szoku nie odbyła się. Wszystko jednak wskazuje na to, że będziemy mieć doktrynę szoku. Bez cudzysłowu. W całej Polsce.
Sobotnia katastrofa, w której zginęło wielu czołowych polskich polityków i szefów instytucji publicznych, może diametralnie zmienić sytuację gospodarczą i polityczną kraju. Najprawdopodobniej wzmocni ona pozycję Platformy Obywatelskiej, a także ustali bardziej liberalny kierunek zmian w Polsce – już zapowiada specjalizująca się w sprawach gospodarczych agencja Bloomberg, którą cytuje portal TVN 24. Bloomberg przypomina też w swej analizie, że prezydent Lech Kaczyński blokował rządowe zmiany w ochronie zdrowia i systemie emerytalnym. Inwestorzy postrzegali prezydenta Kaczyńskiego i prezesa Skrzypka jako wrogie postacie. W czasie spotkań z klientami wielu z nich uważało, że były to główne siły blokujące reformy rynkowe w Polsce – komentuje Preston Keat, dyrektor Eurasia Group, londyńskiej firmy konsultingowej zajmującej się kalkulowaniem ryzyka.
Peter Attard Montallo z Nomury dodaje z kolei, że – zakładając zwycięstwo Komorowskiego w wyborach prezydenckich – bardzo prawdopodobne jest, że władza skupi się całkowicie w ręku Platformy Obywatelskiej co najmniej do wyborów parlamentarnych w 2011 roku. – To powinno przyspieszyć program prywatyzacji, a także wspomóc uchwalenie ustaw i reformy fiskalnej przed rozpoczęciem kampanii wyborczej w przyszłym roku – mówi Bloombergowi Montallo.
Według rynkowych analityków przeszkodą dla liberalnych, „koniecznych reform” był też Sławomir Skrzypek, szef NBP, który także zginął pod Smoleńskiem. Już kilka godzin po katastrofie Witold Gadomski na łamach internetowego wydania „Gazety Wyborczej” domagał się od Bronisława Komorowskiego szybkiej nominacji nowego prezesa banku centralnego. Rozpoczęły się już spekulacje dotyczące ewentualnego następcy Skrzypka. Pojawiają się nazwiska m.in. Jana Krzysztofa Bieleckiego, Dariusza Rosatiego, Jerzego Hausnera, a nawet Leszka Balcerowicza.
Izabela Jaruga-Nowacka powiedziała kiedyś: Czas zdefiniować lewicę prosto: ma stanąć po stronie mrówek, a nie mrówkojadów. Wszystko wskazuje na to, że mrówkojady będą chciały wykorzystać szok, jakiego doświadczyło mrowisko. Kto stanie w obronie mrówek?
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 15.04.2010 )
|
Wydźwięk tekstu nie do końca mi się p...
Jest nauka w sensie pracowitego latam...