NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sutowski: Jakie wnioski z raportu MAK? Drukuj
Michał Sutowski   
12.01.2011
smolenskO ogłoszonym właśnie raporcie MAK można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest zaskakujący. Ewentualna wina strony rosyjskiej nie jest nawet rozważana, poza suchym stwierdzeniem, że stan lotniska i działania kontrolerów nie były przyczyną katastrofy. Arbitralna kwalifikacja lotu jako „cywilnego” zamyka zresztą dyskusję – przy lotach tego typu odpowiedzialność za lądowanie spada na załogę. Problem w tym, że Smoleńsk Północny to lotnisko wojskowe, podobnie jak wojskowa była obsługa naziemna. Ta sama obsługa, która chciała zakazu lądowania, ale bała się wziąć odpowiedzialność za dyplomatyczny skandal – albo też podobne obawy miał ktoś „na górze”. Raport wskazuje, że kontrolerzy źle – choć według wskazań radarów – naprowadzali samolot, co oczywiście przeczy tezie jego autorów o braku związku katastrofy ze stanem lotniskowej infrastruktury. Do tego parę jawnych kłamstw i szczypta arogancji na koniec, będąca PR-owskim prztyczkiem w nos – 0,6 promila we krwi generała Błasika. Od faktów (nic nowego się nie dowiedzieliśmy) ciekawszy był ton i styl – zdanie przewodniczącej Anodinej o tym, że „niedopuszczalne są administracyjne i polityczne naciski na niezależną komisję”, to mój prywatny cytat tygodnia.

Rosjanie zachowali się tak, a nie inaczej, bo prawda o decyzyjnym bałaganie w dowództwie wojsk lotniczych kompromituje ekipę Putina, która od dekady twierdzi, że może trochę demokracji jeszcze w Rosji brakuje, ale przynajmniej porządek jest i dyscyplina. Szkoda, że naszym kosztem.

Donald Tusk może w tej sprawie niewiele – bo nie ma pomysłu ani strategii relacji z Rosją. Rząd PiS i prezydent Kaczyński chcieli być Rosji zawadą na drodze do Europy, a dla USA – Izraelem na wschodnim przedmurzu kontynentu. Rząd PO chciałby być ogniwem i pośrednikiem, ale nie za bardzo wie, co mógłby w nowych warunkach Kremlowi zaproponować. Nie ma też wielkich szans na „wschodni prometeizm”, bo coraz mniej jest nim zainteresowana Ukraina, której skądinąd oferujemy niewiele. Rząd jest też marnym negocjatorem – w sprawie dostaw gazu Polaków przed wicepremierem Pawlakiem musiała bronić Komisja Europejska. W sprawie Smoleńska nie negocjowano chyba w ogóle, choć należało walczyć (nieformalnie, dyplomatycznie) o sprawiedliwszy raport i jakiś sensowny „wspólny komunikat”.


W praktyce pozostaje nam teraz PR – możemy spróbować tłumaczyć światu, że średniowieczne radary na zdezelowanym lądowisku też odegrały swą rolę, a w rosyjskiej armii panuje chaos. Że Putin nam zamordował Prezydenta – o tym nikogo nie przekonany. Możemy niuansować odpowiedzialność i wielość czynników, wskazywać na rosyjskie błędy, zaniechania, a momentami – zwykłą bezczelność, którą nazbyt może łatwo swym raportem okazali.


Wnioski najważniejsze musimy wyciągnąć na własny użytek. Co to za państwo, w którym w ogóle możliwy jest „psychologiczny nacisk” Pierwszego Pasażera na pilotów? Co to za państwo, którego służby nie rozpoznają – na użytek rządu i Prezydenta – technicznych warunków bezpieczeństwa dla swych elit? Nie pilnują „drobiazgów” takich jak zgranie pilotów czy ich znajomość języków? W którym ułańska fantazja zwycięża procedurę?

Katastrofa smoleńska była absurdem – a nie znakiem z niebios. Powinna być impulsem do naprawy państwa, którego elitom nie chce już się nawet rządzić – nie źródłem „odnowy moralnej”.

  

Komentarze
Dodaj nowy
kot   |13.01.2011 07:30:33
Sutowski przyłączył się do patriotów, korzy broniąc nieudolności rozmazują
odpowiedzialność próbując się nią podzielić. My ,,polscy  patrioci,,
-co to: ,, nie pozwolimy Ruskiemu pluć nam w twarz,, http://kot-blogkota.blogspot.com
Mestwin  - Po pierwsze - "skądinąd" to nie synonim "zreszt   |13.01.2011 10:42:53
Po drugie - jaki mediewista uprzejmie proszę o nieużywanie przymiotnika
"średniowieczny" w pejoratywnym znaczeniu.

Po trzecie i najważniejsze -
zgoda z meritum artykułu. Co najciekawsze, a o czym Sutowski nie napisał,
okazuje się na koniec, że więcej racji mieli nawiedzeni spod znaku GaPolki i
Psychiatryka24 (nie licząc ich turboteorii spiskowych o sterowcach z laserami),
którzy ciągle krzyczeli o mataczeniu Rosjan w śledztwie, niż Tuskowo-Wyborcza
linia "zaufajmy naszym (nowym) braciom znad Oki".
Mushal  - nasi piloci to debesciaki   |13.01.2011 12:11:46
Bo to Donaldu Tusku nagral falszywe komunikaty! Wlamal sie do TAWS i krzyczal
terrain ahead i pull up. Nasi piloci o tym wiedzeli i chcieli mu pokazac,ze sa
"debesciaki". Nie bedzie sowiecka mgla pluc na w dziób … twarz … ni
samolotow nam zawracac!

Ruscy jacy sa - wiadomo. Nie oczekuje od nich
szwajcarskiej precyzji,ale to nasze "debesciaki" pilotowaly samolot.
Systemy ich ostrzegaly,ale oni mieli to w nosie. Nie wyobrazam sobie cywilnego
pilota (chyba,ze idiote),ktory podejmuje sie ladowania i ignoruje
TAWSa.

http://en.wikipedia.org/wiki/Terrain_aware
ness_and_warning_system

Zachecam do zerkniecia w liste wypadkow samolotow z
TAWS.
aa  -    |13.01.2011 13:56:18
ile by zaniedbań Rosjanie nie popełnili to i tak za decyzję odpowiadają piloci
wtret  - Sutowski ty zlodzieju!!!   |13.01.2011 14:24:32
Kradniesz mi mysli i wyjmujesz slowa z ust;) Szacun za precyzje, trafnosc i
trzezwosc Twoich tekstow.

Zawsze uwazalem, ze katastrofa osmiesza polskie
panstwo. A PISowcow i okolopisowcow oskarzajacych Tuska o morderstwo, trzeba
zapytac co oni zrobili bedac u wladzy, zeby na przyklad nie walily sie hale
targowe i nie palily hotele robotnicze.
kp  - Pierwsze   |13.01.2011 16:16:38
Mądre słowa
lemur  - re:   |14.01.2011 01:52:13
kot napisa?:
Sutowski przyłączył się do patriotów, korzy broniąc nieudolności rozmazują
odpowiedzialność próbując się nią podzielić. My ,,polscy  patrioci,,
-co to: ,, nie pozwolimy Ruskiemu pluć nam w twarz,,


Kot - nie pojmuje jak mozna sie tak dac wytresowac "salonowi"
by pisac, ze za katstrofe jest odpowiedzialny Kaczynski. Mnie
to naprawde przeraza!
Spokojny   |14.01.2011 10:15:24
Kolejny dowód na to, że psycholodzy poznawczy mylą się mówiąc, iż najpierw są
myśli a w ich następstwie są emocje. Najpierw są emocje i instynkty a w ich
następstwie są myśli. W tym przypadku są to instynkty grupowej solidarności,
skutecznie wyłączające zdolność krytycznego myślenia. Dopóki Rosjanie nie
napisali raportu, dla mnóstwa ludzi było jasne co się naprawdę wydarzyło na
pokładzie. Ale jeśli napisali to Rosjanie, grupizm się uruchamia i poniżona
grupa zaczyna się bronić ośmieszając się w efekcie jeszcze bardziej. Teraz
będzie międzynarodowy arbitraż i on będzie jeszcze bardziej druzgocący. Ale i on
będzie odrzucony przez myślenie kierowane instynktem grupowej solidarności.
Dalej niestety jest jednak już tylko schizofrenia.
Ja bym polecał posłuchanie
Krzysztofa Krawcewicza, jednego z lepszych polskich ekspertów lotniczych,
założyciela i naczelnego redaktora Przeglądu Lotniczego. Facet mówi konkretnie -
jeśli byłby to samolot rosyjski, kontroler w tych warunkach w prostych
rosyjskich słowach "paszoł won" powiedziałby pilotom co mają robić.
Jeśli jednak był to samolot o tej randze, kontroler nie mógł powstrzymać pilotów
przed głupotą ich własnej decyzji. Żaden pilot działający niezależnie nie
podjąłby się lądowania w takich warunkach. Czepianie się szczególików po stronie
rosyjskiej nic tu nie zmienia. Jak jadę 200 na godzinę, policjant mnie nie da
rady zatrzymać i za chwilę przywalę w mur, to dowodzenie, że ten policjant miał
niedopięty guzik w mundurze niczego w istocie nie zmienia.
wtret  - re:   |14.01.2011 11:00:30
kot napisa?:
Sutowski przyłączył się do patriotów, korzy broniąc nieudolności rozmazują
odpowiedzialność próbując się nią podzielić. My ,,polscy  patrioci,,
-co to: ,, nie pozwolimy Ruskiemu pluć nam w twarz,, http://kot-blogkota.blogspot.com


Takie argumentowanie ad personam degeneruje dyskusje. Co z tego, ze
akurat Sutowski sie odrobine zblizyl do lini Rzepy? Wazne jakie za
tym przeslanki stoja. Ponadto kwestia odpowidzialnosci za katastrofe
wciaz nie jest rozstrzygnieta, wiec trudno ja "rozmywac". Dlaczego
nie dopuszczac mozliwosci, ze Rosjanie mogli tez zawinic? Tylko
dlatego, ze to samo robi Ziemkiewicz czy Lisicki?
Slawczan   |14.01.2011 12:50:42
Nie rozumiem o co taka wrzawa? Koń (czyli Rosja) jaki jest każdy widzi. Owszem
jest tam jakiś element winy Rosjan. Ale nie jest to ich zła wola czy zamach ale
co najwyżej tzw. obszczij bardak. I oczekiwać ,że Rosjanie przyznają się do
niego to tak jak oczekiwać by ichni rząd zanegował podstawy systemu
politycznego.Tak było po katastrofie Kurska, po Teatrze na Dubrowce ,tak jest
zawsze. To nie Rosjanie olali ostrzeżenia systemu TAWS, to nie rosyjskie
debeściaki lądowały, to nie ruski generał sapał za plecami pilotów,że ,,tamten
się wkurzy", to nie Rosjanie kazali olać prognozę pogody,olać nastawy
barometru. To byli POLACY. A co Ruscy mieli zrobić? Kazać ,,Poszli won"?
Chyba w świecie idealnym. Już słyszę wrzaski Kaczyńskich ,że Putin zrobił
przysługę swojemu lokajowi Tuskowi psując imprezę prezydentowi. Dlaczego piloci
tak durnie się zachowywali? Ktoś powiedział o innym pilocie ,mniej spolegliwym
za to bardziej racjonalnym ,że ,,jak się boi to nie powinien latać". W tym
sensie możemy wskazywać Kaczyńskich jako współwinnych całej sytuacji. Zachowanie
Rosjan oburzające? A czy Polska znajdując w takiej sytuacji by grzecznie i
gładko przyznała się? Tak mamy burdel? Ulegliśmy presji? Juz to
widzę.
Wrzaskami PiSu (jakkolwiek niesmaczne one nie były by) nie ma sie co
przejmować. Dopóki nie okaże sie ,że byli to Ruscy działający na zlecenie Tuska
tak długo prawda odkryta nie będzie
kot   |14.01.2011 13:10:29
@lemur przyznam się,że Twoja wypowiedź
sprawiła mi pewna satysfakcję, bo
spodziewałem się raczej, że rzucisz się na mnie z nożem w zębach i okrzykiem
bij, zabij komucha.
To znaczy,ze moje pisanie idzie w dobrym kierunku. Że także
bywam rozumiany po tamtej stronie. -Chyba przesadziłem.
Co do meritum
odpowiedzieli za mnie:
Sławczan i Spokojny. Nie mam nic do dodania. No,
może…..
Widzisz gdy zostaje popełniona zbrodnia.
To śledczy szukają
motywu.
Odpowiedz, kto tu był zainteresowany aby w tym czasie i w tym miejscu
wylądować.
kot   |14.01.2011 13:17:15
-Co do salonu. Jeżeli masz na myśli Krytykę,
to jest to salon, który budzi moją
sympatie. Czasami ją krytykuję, bo któż nie robi błędów.
Np. będę ja krytykował
za brak transparentności w prowadzeniu tego forum.
Władza( tu Krytyka władzą)
zawsze robi pod siebie. Do obowiązków nie władzy jest pilnowanie aby nie
ułatwiała sobie za nadto życia.
kot   |14.01.2011 13:26:14
-@wtreet nie miałem na myśli, aż takich konkretów: Rzepa itd. A więc nic ad
personam. Znowu powołam się na Sławczana i Spokojnego. ,,Jeżeli nie ma armat,,,
to miasta się nie zdobędzie i wszystkie dodatkowe powody nie mają znaczenia.
-
Zauważ,że mądry przywódca cała winę bierze na siebie,bo wtedy łatwiej wyciągnąć
wnioski. Dzielenie się winą wątli wole naprawy. Nie mówiąc o tym, że pozostawia
się niedopalone paliwo, z którego ,,para,, idzie w gwizdek.
Niebieski  - Amen   |14.01.2011 13:34:17
"Dopóki nie okaże się ,że byli to Ruscy działający na zlecenie Tuska
tak
długo prawda odkryta nie będzie" Slawczan
Spokojny   |14.01.2011 14:23:56
Brak transparentności w prowadzeniu tego forum jest kompletnie nieporównywalny z
czymkolwiek co można by zobaczyć w polskim internecie. Jest to najbardziej
antywolnościowa forma. Post znika i nie wiadomo co się z nim stało. Czy nie
został dopuszczony czy zaginął z przyczyn technicznych? A może się jeszcze ukaże
jak moderator odeśpi? Najbardziej restrykcyjne zasady (oprócz tutejszych)
obowiązywały na pewnym blogu, gdzie umieszczanie linka automatycznie skutkowało
odesłaniem tekstu do moderacji zanim zostanie umieszczony. Ale i tak zanim nie
został odczytany przez moderatora był widoczny dla autora. Na liście Ciemnogród
pana Cejrowskiego i spółki obowiązywała taka zasada, ze człowiek który puszczał
dużo trudnych tresci miał zakładaną funkcję moderacji i moderator z nim się
targował o kazde zdanie zanim je puszczono. Ale ów moderator był znany z
nazwiska.
Zamorano   |14.01.2011 18:13:42
Olenie ostrzeżeń systemu TAWS nie było błędem, bo lotniska w Smoleńsku nie ma w
tym systemie. TAWS w Tu-154M nie posiadał wgranej struktury terenu lotniska w
Smoleńsku, dlatego piloci mogli uznać, że system się myli i podnosi alarm w
momencie, gdy było jeszcze bezpiecznie. Mechanizm jednak ostrzegał o zbliżającej
się ścianie wąwozu Natomiast olanie słynnych "Warunków do lądowania nie
ma" już było.Co by nie mówić o rosyjskiej tradycji w wyjaśnianiu takich
spraw, to zdanie padło. Czy w ogóle sama idea, że polscy prezydenci samolotami
pasażerskimi lądują na takim lotnisku Smoleńsk (zdaje się wszyscy tak robili).
Andrzej B.  - Mogli zapobiec   |15.01.2011 00:20:34
Rzeczywiście, Rosjanie wielokrotnie mieli szansę zapobiec katastrofie
prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem i szans tych nie wykorzystali.

W 1920
roku, zamiast tchorzliwie uciekać przed Piłsudskim, mogli wygrać wojnę. Nie
byłoby Państwa Polskiego, nie byłoby polskich oficerow. Stalin nie miałby kogo
wymordować pod Smoleńskiem. Prezydent nie miałby powodu tam lecieć.

W 1941 roku
Rosjanie mogli poddać się Hitlerowi. Europa byłaby niemiecka, nie byłoby Państwa
Polskiego, nie byłoby Prezydenta. Nie miałby kto lecieć na groby pomordowanych
oficerow.

W latach 50-tych Rosjanie mogli zostawć pod Smoleńskiem pole brukwi
zamiast budować tam lotnisko. Prezydent nie rozbiłby się pod Smoleńskiem (może
ewentualnie gdzie indziej…)

Oczywiście, w 1940-tym Stalin mogł nie wymordować
polskich oficerow i nie byłoby po co latać do Smoleńska. Jednak od tego sk…
trudno wymagać czegoś dobrego.
kot   |15.01.2011 10:33:11
Wyjeśniam @wtretowi.
Równie wysoko cenię Michała Sutowskiego, młodego ale
już sprawnego analityka. I w perspektywie, sprawującego jakąś funkcje w
przyszłym rządzie socjalistycznym.

W tej jego wypowiedzi widzę istotną słabość,
gdy daje się zwieść czynnikom nieistotnym.
Jeżeli wybieramy się na wycieczkę, a
nie na wizytę międzypaństwową i wybieramy miejsce lądowania na zapyziałym
lotnisku z mało doświadczoną załogą, to nie możemy obciążać drugiej strony za
ten stan rzeczy .

Dzielenie się winą prowadzi do szeregu absurdów: w jakim
procencie rozkłada się wina. Skoro jedni i drudzy są winni, to nikt nie jest
winny.
Pozostawienie tego jako winy wspólnej staje się paliwem dla wystąpień
aberacyjnych, nie przynoszących nikomu korzyści, zabierających czas i
energie.
Która powinna zostać zużyta na rozwiązywanie istotnych problemów, a nie
psucie wzajemnych stosunków wewnątrz kraju i na arenie międzynarodowej.
kot   |15.01.2011 16:51:42
-@lemur,można rzecz ujmować emocjonalnie lub racjonalnie. Ty chyba nie
uznajesz tego drugiego ujęcia, bo nie mógłbyś(mogłabyś) tego co wyżej napisać.

Wtedy trzeba by zakwestionować nagranie skrzynek, a tego nie zrobiłaś
(zakładając, że jesteś kobietą. W wypadku podejścia emocjonalnego można tego nie
przyjąć do wiadomości.
kot   |16.01.2011 07:25:22
Niech będzie. Był zamach. Skoro Dubieniecki i Macierewicz, Gosiewska tak mówią.
Chcą rozpatrzyć wersję zamachu, to ją rozpatrujmy.
Motywy,Kaczyński nie lubił
Ruskich, Ruscy nie mieli powodu lubić Kaczyńskiego. Pominęli go na pierwszych
uroczystościach katyńskich, zrobili sztuczną mgłę, po to aby storpedować jego
przyjazd na -drugie.Można to zrozumieć. I sztuczna mgła to nie był zamach tylko
złośliwość. Bo lądowanie lub rezygnacja z niego w sztucznej czy prawdziwej mgle
odbywa się jednakowo.
Czemu, jak zwykle, mam wskazywać coś co wszystkim
umknęło.
Dlaczego nikt nie mówi o bezpośredniej przyczynie katastrofy jaką było
ukształtowanie terenu, które zmyliło pilotów, myślących, że są wysoko,gdy
tymczasem byli za nisko, aby bezpiecznie wylądować.
Lotnicy musieli w końcu być
przygotowani, mieli jakieś mapy, znali więc topografię podejścia do lądowania.
Dlaczego zatem nie uwzględnili, że przelatują nad obniżającym się poniżej
miejsca lądowania terenem i używali niewłaściwego wysokościomierza.
Mamy dwie
możliwe wersje zamachu.
Zamachowiec kamikadze był rozbitym samolocie,lub zamach
został przygotowany na zewnątrz.
W pierwszej wersji, zamachowcem w zmowie, był
ten kto zdecydował użycie niewłaściwego wysokościomierza i podawał
nieprawdziwe wysokości położenia samolotu.
(zamachowcy z wieży na sprzęt
znajdujący się w samolocie nie mieli wpływu).
W wersji, zamach przygotowany na
zewnątrz.
Poprzecznego do kierunku lotu -olbrzymiego rowu (jaru)nie było na
mapie. To by tłumaczyło użycie niewłaściwego wysokościomierza.
Musieli go zatem
w ostatniej chwili stworzyć zamachowcy.
A więc dopiero połączenie sztucznej
mgły i sztucznego jaru, wyjaśnia przyczynę katastrofy w drugiej wersji
zamachu.
malkowal   |16.01.2011 22:08:32
Byłoby fajnie, gdyby choc troche winy dało sie zwalic na Rosjan. Jednak ani zły
stan lotniska, ani nędzność radaru, jakim posłuygiwali sie kontrolertzy, ani
prawdopodobne naciski na kontrolera, by pozwolił Polakom, jesli nie lądowac, to
przynajmniej dojśc do ‘wysokości decyzyjnej", nie stanowią przyczyn
katastrofy i w żaden sposób nie umniejszają skandaliczności uchybień po polskiej
stronie: od oragnizacji lotu po błędy pilotów. Jak to juz wielu zauważyło, wina
Rosjan sprowadza sie do tego, że nie przeszkodzili Polakom się zabić. Mozna
zrozumieć, że Polska ratuje sie jak może przed światową komromitacją. Polskie
uwagi do raportu MAK są stosunkowo łągodną, "rozsądną" wersja takiej
obrony. W szczególności fragment, wydobyty przez "Gazetę Swiąteczną", o
tym, jakoby już na 22 sekundy przed katastrofą sam Protasiuk miał powiedziec
‘odchodzimy". Ale - jak przekonująco, przynajmniej dla mnie, pokazali
niektórzy komentatorzy na wyborcza.pl - nawet jeśli on rzeczywiście to
powiedział, to nic nie zrobił, w każdym, razie nic zgodnego z regułami sztuki,
aby rzeczywiście przerwać w tym momencie proces zniżania się. Obawiam się, że na
koniec pozostanie nam juz naprawde tylko jedno: pretensja do Rosjan, że nie
zakazali wprost lądowania i natychmiastowego odlotu na lotnisko zapasowe.
Niestety, to niewiele. Odpowiedzialność za te katastrofe Polska powinna, jak to
sie mówi, wziąc na klatę. I spodziewam sie, że KP dopilnuje, aby także nasz
kochany rząd nie wymigał sie z tego małym kosztem. Bo na razie faktycznie
próbuje się ratowac PR-em, by ratować także i siebie.
Slawczan   |17.01.2011 13:52:18
Jestesmy oburzeni, że raport MAK obciąża jednostronnie Polskę.A kogo ma
obciązyć? Czechów? W raporcie szwarccharakterem jest gen. Błasik. Ciekawą
lekturą jest porównanie listy przyczyn katstrofy CASY (2008) i Tupolewa. To
samo: złamanie procedur się kłania,braki w sprzęcie i wydszkoleniu.Kto łamie
procedury? sam dowódca lotnictwa.To za jego kadencji zdarzyła się także
katastrofa w Mirosławcu.Były wnioski i tyle z nich.Problem leży w istocie
systemu politycznego ,pisałem o tym wyżej odnośnie Rosji ale Polski też to
dotyczy.Czyż Błasik nie był ,,klientem" Lecha Kaczyńskiego (ten go ocalił
przed dymisją za CASE)? Co pod komenda genarała zrobiono by podnieść jakość
polskich pilotów od czasu katstrofy w Mirosławcu? Jak to u nas :zajęto sie
personaliami bo ulepszenie procedur i sprzetu wymaga pracy i pieniędzy czyli
czegoś czego nie lubimy i czegoś czego nie mamy.Same wrzaski PiSu maja ukryć ,że
gen. chciał sie przypodobać swojemu ,,patronowi" tym razem pilnując
pilot-tchórz nie popsuł imprezy, zagłuszyć pytania ,po co prezydent leciał tam
,skoro Polska była reprezentowana przez premiera trzy dni wcześniej? Po co
zabierał szefa NBP (spodziewał się awarii bankomatów?) , dowódców wszystkich
rodzajów sił zbrojnych (spodziewał sie wojny?),W zamian za to mamy poszukiwania
algorytmu pozwalającego ustalic skład procentowy winy za katastrofę (np MY 49,5%
Ruscy 50,5 %)(to rząd)albo potwierdzenia pewnika,że to Rosjanie zniszczyli
prezydencką eskapadę na zlcenie D. Tuska(to Pis) co umożliwiło by eliminacje go
z życia politycznego (wariant minimum) albo likwidację fizyczną (wariant
najoptymistyczniejszy). Jednym słowem paranoja trwa. PiS zyskał mit
założycielski swjego państwa podziemnego równy skalą absurdu z Powstaniem
Warszawskim (rzecz jasna nie w ilości ofiar ale ich jakości i znaczeniu dla
Narodu).Mamy dzieki temu 2 premierów i co za tym idzie państwa (podział ludności
20 do 80) i dwie polityki zagraniczne,dwie prawdy o Smoleńsku.Itp. Schizofremia
Socheusz   |17.01.2011 23:21:06
Jeśli znamy (a znamy!) rosyjski bałagan i niechlujstwo w połączeniu z manią
wielkości i drażliwością, to dlaczego nie bierzemy tego pod uwagę i nie
podejmujemy decyzji w duchu obowiązującej kierowców zasady ograniczonego
zaufania? Skoro taka ślepota cechowała także organizatorów feralnego lotu,
zabierających do jednej maszyny ekipę prezydencką, szefa IPN, wierchuszkę armii
i najważniejszych "działaczy katyńskich", a na koniec starego
"komucha" kandydującego na prezydenta i parę uczciwie lewicowych osób
(Jaruga-Nowacka, Szymanek-Deresz), to nawet najlepsze intencje pilotów,
sparaliżowanych "musem" zdążenia na uroczystość połączonym z atmosferą
pikniku mogły się przy takiej pogodzie tak właśnie skończyć.
To tak w opisanej
na innym forum sytuacji, kiedy kierowca jadący 250 km/godz. mija radar, a potem
wali w drzewo, to winę ponosi policja, która go nie zatrzymała. Jest jednak
różnica: oni musieli wiedzieć, że ta "policja" (Rosjanie w wieży
kontrolnej i w Moskwie) jest do niczego!
Taka niewiedza i jej skutki zasługują
jedynie na jedno: doroczną nagrodę Darwina. Sęk w tym, dla kogo - do tego się
nikt nie przyzna, a z przyczyn politycznych nikt jasno nie wskaże palcem (no
chyba że Palikot, ha ha!)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 13.01.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.93847 Seconds