|
Statystyczna, niewidzialna, idealna |
|
|
Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk, Pani Stasia
|
|
14.03.2011 |
Pani Stasia to kobieta idealna. Dostosowała się do rynkowej rzeczywistości: jest dyspozycyjna, elastyczna, przedsiębiorcza i wszechstronnie opłacalna. Ma też niezły biceps.
Poza tym łatwo ją „wyoutsourcować”. Statystyki mówią, że takich jak ona jest mnóstwo. Nie rzucają się w oczy. Z ich pracy korzysta każdy, ale nikt nie chce za nią uczciwie płacić. Nikt, a już zwłaszcza politycy, na co dzień ich nie zauważa.
Tak jest wygodniej. Ma szansę załapać się na parytet. W końcu jest kobietą.
A nawet „kobietą przedsiębiorczą”, bo ma jednoosobową firmę. Tylko trochę głupio, że nikt jej nie pytał, czy chce zostać bizneswoman. Zdecydował o tym dyrektor szkoły, w której jest woźną. Dyrektor szpitala, w którym jest salową. Zatrudnia się sama, sprząta te same sale lekcyjne lub operacyjne, opiekuje się tymi samymi pacjentami. Różnica jest taka, że nie wie, czy będzie pracować za miesiąc lub dwa, i ma w perspektywie głodową emeryturę. Do związku zawodowego zapisać się nie może, w końcu jest własnym pracodawcą. Drugi etat ma w domu, gdzie wykonuje 80% prac, tym razem zupełnie za darmo.
Jako idealną uczestniczkę globalnego rynku pracy Panią Stasię można „wyoutsourcować”. Znów będzie pracowała w tym samym miejscu co kiedyś w ramach umowy o pracę, a potem jako „firma”, na przykład przy kasie w hipermarkecie. Teraz zatrudni ją na umowę ‑ zlecenie zewnętrzna firma – powiedzmy, że nazywa się Radosny kwiatuszek. Kwiatuszek uwolni dyrektora od kosztów związanych z zatrudnieniem (ten okropny ZUS!). A Pani Stasia powinna wybić sobie z głowy plany rodzinne, bo nie ma prawa do urlopu macierzyńskiego, nie wspominając o wychowawczym. Jeśli dziecko już ma, może je „wyoutsourcować” babci, bo tylko dwa procent dzieci może liczyć na miejsce w żłobku. Jeśli Kwiatuszek uzna, że Pani Stasia jest niepotrzebna, to ona dyskretnie zniknie na parę tygodni. Jest elastyczna i dyspozycyjna.
Przy stawce godzinowej rzędu siedmiu – ośmiu złotych Pani Stasia nie czytuje raczej prasy. A szkoda. Dowiedziałaby się, ile kosztował Stadion Narodowy (około 1,5 miliarda złotych), ile pieniędzy z budżetu idzie na fundusz kościelny (w 2010 roku ponad 86 milionów) i na zakup broni (4,9 miliarda).
„Właścicielki firm” takie jak pani Stasia sprawiają, że wysuwamy się na czoło europejskich statystyk. Kobiety stanowią w Polsce 35% ogółu przedsiębiorców. Jest super.
Agnieszka Graff – członkini „Krytyki Politycznej”, autorka między innymi Magmy
Elżbieta Korolczuk – socjolożka, współorganizatorka tegorocznej Manify
Pani Stasia – bohaterka z plakatu tegorocznej Manify. Postać fikcyjna, ale reprezentatywna. Można ją zobaczyć tu: www.manifa.org.
Tekst ukazał się w „Przekroju”.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 14.03.2011 )
|
Wydźwięk tekstu nie do końca mi się p...
Jest nauka w sensie pracowitego latam...