Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Środa: Byle polska wieś zaciszna Drukuj
Magdalena Środa   
19.07.2009
Siedziałam kiedyś przy Jerzym Buzku na jakiejś ogromnej konferencji. Właśnie z mównicy schodziła jedna z bardzo prominentnych postaci polskiej polityki, były premier, który swoje krótkie wystąpienie zakończył optymistycznie: „Nie jesteśmy Murzynami z Afryki, damy sobie radę”. Premier Buzek zapytał: „Słyszała pani? Słyszała pani, co on powiedział?! W Unii byłby skończony!”. „Ale nie u nas - odpowiedziałam - u nas to ciągle normalne. Proszę zobaczyć, ludzie biją brawo, nikt tego nawet nie zauważył”.

Uważamy się za kraj wyjątkowo elegancki, bo mężczyźni całują kobiety po rękach i przepuszczają je w drzwiach, ale pełen stereotypów lub seksistowski język nam nie przeszkadza. Trzeba wyjechać do innych krajów, żeby się czegoś nauczyć. Jakby na dowód, premier Buzek powiedział mi że w Unii zasady poprawności politycznej są bardzo przestrzegane, a język zawierający stereotypy, również płciowe, starannie eliminowany.

W podręcznikach szkolnych wielu krajów Europy - ciągnął swoją opowieść o europejskich nowinkach eurodeputowany Jerzy Buzek - przedstawia się pewne role zawodowe tradycyjnie wiązane z płcią (np. pielęgniarka, informatyk) jako będące przedmiotem wolnego wyboru, dlatego rozbija się stereotypy przez umieszczanie zdjęć czy rysunków, które wiążą płeć z nietypowym dla niej zawodem, a więc mamy wizerunki panów pielęgniarzy oraz pań informatyczek. „I wie pani co? Profesor to zawsze kobieta, żeby dzieci, a zwłaszcza dziewczynki wiedziały, że perspektywa zostania naukowcem stoi przed nimi otworem. Czy nie można tego wprowadzić w Polsce?”.

Nie jesteśmy co prawda „Murzynami z Afryki”, ale widać nie można.

Oto w przeddzień wyboru na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek powiedział: „Dla mnie problem dyskryminacji kobiet nie istnieje. Parytety są bez sensu. Jeśli jednak panie uważają, że parytety zwiększą ich szanse na zaistnienie w życiu publicznym, to nie będę protestował” („Polska”, 14 lipca). Przewodniczący Parlamentu Europejskiego z całą pewnością nie może protestować przeciwko parytetom i kwotom, bo „demokracja parytetowa” jest jednym z zasadniczych celów unijnych, określonych przez Radę Europy już w 1989 r. Nie może również na forum europejskim mówić o tym, że dyskryminacja kobiet nie istnieje. Bo istnieje i Parlament znaczącą część swoich prac poświęca temu, by jej przeciwdziałać.

Przewodniczący Buzek to wie i zapewne w Brukseli będzie starannie unikał lekceważenia tej problematyki. Ale też, niestety, wie, że w Polsce, by uzyskać zrozumienie i poklask (zwłaszcza wśród kolegów z PO), można lekceważyć te sprawy, obracać je w żart lub sprowadzać do poziomu prywatnych opinii. Bo nie jesteśmy co prawda Murzynami z Afryki, ale lepiej słuchać poety: „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”.

Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej ” z 15 lipca 2009.
Komentarze
Dodaj nowy
rosiczka  - "wartości kobiece"   |17.08.2009 07:28:08
Zwolennicy parytetów zakładają, że kobieta w polityce, to nowe wartości, obce
polityce prowadzonej przez mężczyzn. To dobroć, ludzkość, poszanowanie
człowieka, umiar i rozsądek, dobrotliwość i czułość. Doświadczenie zbudowane na
wypowiedziach kobiet - posłanek zaprzeca jednak takim poglądom. Odnosi się
wrażenie, że kobieta w polityce ściga się z mężczyzną w męskości i pragnie być
bardziej męska, niż najbardziej męski twardziel. Badzo często o paniach
polityczkach mówi się: "jedyna w tym gronie osba z jajami". I ma to być
komplement. W żadnej wypowiedzi kobiety-polityka nie usłyszałem tonu, który
mógłbym uznać jako dobrotliwy, czuły, wrażliwy na człowieka. Twarz kobiety,
która staje się politykiem przemiania się w mordę, stają się one
nienawistnikami, a w podłości wobec konkurencji politycznej prześcigają swych
męskich kolegów, a z oczu błyska im nie kobiecość, a polityka. Nie widzę więc
żadnych wartości, jakie mógłby wnieść do polityki parametr płciowy.
maciej  - Jak trwoga to do Boga   |17.08.2009 14:12:31
Widziałem dzisiaj w TV jak Panie z Kongresu Kobiet Polskich były prosić o
poparcie dla swojej ustawy u abp. Nycza. To ja im dziękuje.
glekaktabeton   |18.08.2009 03:32:25
Chodzilo o parytet na stanowiska biskupie.
Thome  - Dlaczego parytety są bez sensu.   |18.08.2009 03:57:14
Pani Środa dziwi się (oburza w zasadzie), że ten sam nasz rozkoszny Jurek B.
wypowiada takie opinie:

I wie pani co? Profesor to zawsze kobieta, żeby
dzieci, a zwłaszcza dziewczynki wiedziały, że perspektywa zostania naukowcem
stoi przed nimi otworem. Czy nie można tego wprowadzić w Polsce?.

(swoją
drogą to seksizm)

oraz

"Parytety są bez sensu. Jeśli jednak panie
uważają, że parytety zwiększą ich szanse na zaistnienie w życiu publicznym, to
nie będę protestował

Zakładając, że Pani Środa jest jedną z bardziej
świadomych politycznie niewiast w Polsce - kobiety rzeczywiście nie nadają się
masowo do polityki. I zgodnie z instynktem samozachowawczym - nie prą do niej.
krzysia  - parytety mają sens   |18.08.2009 04:06:57
Oczywiscie, ze parytety są sensownym rozwiązaniem dla obu płci. I oczywiste
jest, ze w końcu ( w proponowanej obecnie, lub innej formie) zostaną
wprowadzone. To tylko kwestia czasu.
I nic nie pomogą seksistowskie wypowiedzi
również tutaj.
glekaktabeton   |18.08.2009 04:22:59
Ze zostana wprowadzone to rzecz pewna. Zabawne jest jednak, jak biskup ochoczo
rozdaje kobietom stanowiska w instytucjach panstwowych, jednoczesnie kompletnie
nie wspominajac o stanowiskach dla nich w instytucji, do ktorej scislego
kierownictwa sam nalezy.
Thome   |18.08.2009 05:17:15
"Oczywiscie, ze parytety są sensownym rozwiązaniem dla obu płci."


Na czym polega owa "oczywistość" i "dla obu płci"?

Skoro
parytety z zasady mają być wymierzone w dominację mężczyzn w polityce - to nie
mogą być sensowne/korzystne dla obu płci w sensie konkurencji/dominacji.


Jeżeli przyjąć, że PRZYMUSOWO i CO NAJMNIEJ np. 30% kobiet ma zasiadać w
parlamencie/widnieć na listach itd. - to znaczy, że maksymalnie 70% mężczyzn
może im stanąć naprzeciw. Gdzie tu widać równość?
glekaktabeton   |18.08.2009 06:58:08
>Na czym polega owa oczywistość i dla obu płci?

no bo ci panowie ktorzy
z powodu parytetu nie zalapia sie na listy wyborcze beda mogli spokojnie zaczac
dzialac w spolkach skarbu panstwa. I kasa wieksza i w dluzszej perspektywie
wladza szersza, bo nie trzeba klepac bzdur w telewizji zeby sie przypodobac
szaraczkom, tylko mozna spokojnie jak ludzie zebrac sie w saunie z kolegami i
zdecydowac jak ma byc. Czysty zysk.
krzysia  - parytety !   |18.08.2009 07:49:03
O parytetach powiedziano ostatnio naprawdę bardzo wiele, każdy/a kto chce, moze
zapoznać się z rozmaitymi argumentami dotyczącymi ich wprowadzenia.
Powiedziano
też ( to dotyczy zwłaszcza mężczyzn i niektórych kobiet) wiele słów, które mają
zapewnić męskie towarzystwo i ich kobiety kumpelki, że parytety są
beznadziejnym, bezsensownym itp rozwiązaniem. Ale to będzie dla tej grupy
oczywiscie przegrana walka o ciągłą męską dominację w prawie kazdym aspekcie
zycia.
Jedna uwaga - parytety to 50% :50%, a kwoty to np. 30% : 70%
glekaktabeton   |18.08.2009 11:07:35
A ja bym chcial. Na przyklad zeby kobiety nie oczekiwaly ze bedziemy miec
prestiż i kase. I zeby lubily placic nam za wakacje i zeby nam fundowaly kino. I
zeby nas podrywaly w knajpach stawiajac drinki i podwozily samochodem. I zebym
mogl sobie na przyklad pracowac jako psycholog albo nauczyciel a moja luba zeby
zasuwala za ciezka kase probujac komus sprzedac kolejny klimatyzator, a pozniej
by wracala do domu i jedno czego chciala to sie bzykac. I dorobic na nowy
samochod. Spoko. Mnie to pasuje.
krzysia  - ach te parytety :)   |18.08.2009 13:12:00
jak one prowokują do uzewnętrzniania ‘marzeń’ :)
tomasz   |19.08.2009 03:44:36
Mężczyźni to jednak mają ciężkie życie. Jeśli chcesz kobiety, która nie będzie
oczekiwać od Ciebie nie wiadomo jakich osiągnięć "życiowych", to sobie
taką znajdź. Np. dając się poderwać, bo są takie kobiety (za sprawą tradycji
itd. uznawane za łatwe). A za wakacje można płacić 50/50 :)
glekaktabeton   |19.08.2009 07:06:46
>Jeśli chcesz kobiety, która nie będzie oczekiwać od Ciebie nie wiadomo jakich
osiągnięć życiowych, to sobie taką znajdź.

no ja mysle, ze gdyby to byl
tylko moj prytwatny problem, to by nawet szkoda bylo czas tu czyms takim
zajmowac. Jednak tak mi sie zdaje,ze to jest jakis generalny problem. Istnieje
takie pekniecie w systemie oczekiwan ze strony kobiet. Ze z jednej strony
oczekuja rownosci, w sensie rownej placy "za te sama prace", tych samych
uprawnien itd. a jednoczesnie oczekuja, zeby facet mial wiecej, zarabial wiecej
i mial prestiz. Chca byc zapraszane, zabierane dokads i doceniane, a
jednoczesnie chca miec dokladnie te same mozliwosci co ten facet. Troche mi sie
to wydaje niemozliwe do jednoczesnej realizacji.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.36175 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273