Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Spór o Palikota i Paradę Równości |
|
|
ASz
|
|
14.06.2009 |
W odpowiedzi na felieton „Geje jak carscy chłopi” z 13 czerwca 2009 r.
List otwarty Mariusza Kurca
Drogi Sławku,
poczułem się wywołany do tablicy Twym tekstem „Geje jak carscy chłopi”. Oburza Cię Hiacynt – nagroda „środowisk LGBT” - dla Janusza Palikota i z tego powodu nie poszedłeś na Paradę Równości. Jestem chyba jednym z przedstawicieli „środowiska LGBT” – piszę „chyba”, bo nie wiem, czy w ogóle coś takiego, jak „środowisko LGBT” istnieje. Wspominasz też „omamionych warszawskich gejów”, o których „lewica powinna się martwić”, ale których „trudniej zrozumieć”.
Odpowiadam Ci więc jak jeden z warszawskich gejów – warszawskiemu heterykowi w nadziei, że zaczniemy się lepiej rozumieć.
Byłem i jestem przeciwny Hiacyntowi dla Palikota. Uważam, że to kompromitacja. Trzykrotnie osobiście próbowałem przekonywać Tomasza Bączkowskiego, Prezesa Fundacji Równości, która przyznaje Hiacynty, by zmienił decyzję. Nie udało mi się.
W czasie laudacji siedziałem zniesmaczony obok równie zniesmaczonego Krzysztofa Tomasika, warszawskiego geja, członka „Krytyki Politycznej” (który dodatkowo w ramach protestu buuuczał).
Jednak i Krzysiek, i ja, pomimo hiacyntowo-palikotowego horrendum, pojawiliśmy się na Paradzie. Bo Parada to nie jest powiedzenie „tak” Palikotowi, Parada to jest powiedzenie „nie” dyskryminacji osób LGBT.
Prowadzę razem z Bartoszem Żurawieckim Klub Filmowy LGBT w „Krytyce Politycznej”. Co miesiąc film, a po nim dyskusja. Może gdybyś przyszedł na nasz seans (było ich już 22; wszystkie 2 metry od Twojego gabinetu) i został na dyskusji, w której bierze udział m.in. kilkudziesięciu „warszawskich gejów”, mógłbyś lepiej zrozumieć, dlaczego część z nich głosuje na PO. A jeśli nie miałeś na to czasu, to mogłeś zagadnąć tych „warszawskich gejów”, których wśród członków „Krytyki Politycznej” dostatek. Hiacynt dla Palikota, choć wciąż przygnębiający, byłby dla Ciebie pewnie mniej zaskakujący. I może nie spowodowałby tak gwałtownej reakcji, jak demonstracyjne niepójście na demonstrację przeciw homofobii – który to akt, mam wrażenie, nie posuwa nowoczesnej lewicy do przodu. Tym bardziej, że Joanna Senyszyn na Paradę demonstracyjnie przyszła i przemawiała.
Mariusz Kurc
Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej
PS Zupełnie już na marginesie dodam, że tegoroczne Hiacynty otrzymały jeszcze: Maria Janion, dziennikarki „Polityki” Barbara Pietkiewicz i Joanna Podgórska, aktorka Ewa Kasprzyk oraz firma IBM Polska.
—
Odpowiedź Sławomira Sierakowskiego
Drogi Mariuszu,
zdawałem sobie sprawę, że moje stanowisko może wydać się niesprawiedliwe wobec wielu osób, które identyfikują się z ideą Parady Równości, a którym nie trzeba tłumaczyć absurdalności decyzji przyznania nagrody „Hiacynt” Januszowi Palikotowi. Twój list utwierdza mnie jednak w krytyce wyrażonej w felietonie „Geje jak carscy chłopi”.
Wiem dobrze, że Hiacynt dla Palikota to jedynie wpadka, za która odpowiedzialne są jednostki, a nie całe środowisko. Jednak wpadka ta stała się publicznym faktem, do którego jako lewicowy komentator polityczny miałem nie tylko prawo, ale i obowiązek się odnieść. Poważnym problemem jest natomiast to, że jak dotąd nikt ze środowiska LGBT publicznie nie skrytykował inicjatywy uhonorowania Palikota. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego piszesz listy otwarte do mnie, a nie wpadłeś na pomysł, żeby napisać taki list do inicjatorów nagrody? Dlaczego od takiej decyzji Fundacji Równości nie odcięła się np. KPH, w której zarządzie jesteś? Czyżby bardziej raził Cię mój krytyczny komentarz wobec organizatorów Parady Równości, niż to, że nagrodzili oni wcześniej polityka, który na pytanie o Paradę Równości odpowiada: „Platforma nigdy nie da zgody na promowanie kultury homoseksualnej”? („PO idzie na drugi biegun”, „Gazeta Wyborcza” z 26 listopada 2005).
Wybacz, ale prywatne przekonywanie Tomasza Bączkowskiego albo buczenie podczas uroczystości to gesty infantylne. Podobnie, jak przekonanie, że mój brak uczestnictwa w dyskusji po projekcji filmu w Klubie Filmowym, jest dowodem na brak zaangażowania „Krytyki Politycznej” w problematykę równości. Wiesz dobrze, że „Krytyka” konsekwentnie stoi po stronie walki o prawa mniejszości seksualnych. A teraz wiesz jeszcze, że także wtedy, gdy piętnuje ich błędy polityczne.
Z pozdrowieniami,
Sławek Sierakowski
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 20.06.2009 )
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...