Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sonda ws. podatku ekologicznego Drukuj
j   
20.04.2009
Czy proponowany przez rząd podatek ekologiczny jest do zaakceptowania?

Sonda ws. proponowanego przez rząd zastąpienia akcyzy na samochody podatkiem ekologicznym, który byłby naliczany w zależności od spełnianych przez auto norm emisji spalin.

Piotr Kuczyński, Xelion - główny analityk

Proponowanemu przez Ministerstwo Finansów zastąpieniu akcyzy na samochody podatkiem ekologicznym w zasadzie można tylko przyklasnąć. Prace zmierzające do redukcji emisji dwutlenku węgla, zgodnie z protokołem z Kioto, trwają od dawna. Poza tym proekologiczne systemy opodatkowania funkcjonują już w kilku innych krajach UE. Eksperci uważają, że nowy podatek może być niższy niż obecnie naliczana akcyza, a jednocześnie dochody do budżetu państwa nie spadną. W tej sytuacji dążenie do eliminowania samochodów zanieczyszczających powietrze jest rzeczą chwalebną.

Problem jednak w tym, że diabeł tkwi w szczegółach. Nie znamy jeszcze wysokości opłat. Mówi się na przykład, że będą one uiszczane corocznie, a to dla właścicieli wielu starszych wozów może stać się potężnym wydatkiem. Najgorsze, co mogłoby się zdarzyć to przyjęcie systemu, w którym podatek ekologiczny byłby potężnym kijem zmuszającym do sprzedaży starego samochodu, a nie byłoby w tym systemie marchewki, którą dają na przykład rządy Niemiec i Słowacji dopłacając do wymiany starego samochodu na nowy. Polacy przez lata sprowadzali z zza granicy stare samochody. Większości z nich nie stać na nowy model. W czasie obecnie trwającego kryzysu nie będą mieli środków na zapłatę podatku. Z tego wniosek, że niewłaściwie zaprojektowany podatek ekologiczny może doprowadzić do tego, że zwiększy się tłok w publicznych środkach lokomocji, a przychody budżetu znacznie spadną.


Dariusz Szwed, Zieloni 2004

Rolą rządu jest prowadzenie polityki zapewniającej mobilność wszystkim obywatelom i obywatelkom. Od początku transformacji rząd forsował niezrównoważoną politykę transportową – wybierając elitarne, najdroższe rozwiązania (takimi są autostrady) – zamiast główny nacisk położyć na transportowy egalitaryzm - promocję komunikacji zbiorowej (m. in. modernizację kolei) i podnoszenie standardów istniejących dróg. Później, od momentu wejścia Polski do UE, mimo wskazywania przez Zielonych na ten problem, rząd nie podjął praktycznie żadnych działań, które mogłyby zapobiec masowemu importowi starych i bardzo starych  samochodów osobowych – np. poprzez dawanie alternatywy w postaci nowoczesnego, dostępnego i ekologicznego transportu zbiorowego.  

Obecnie rząd PO próbuje wystawić rachunek za te błędy polityki kolejnych (lewicowych i prawicowych) ekip – oczywiście jak zwykle tak, żeby najwięcej zapłacili najsłabsi – ludzie biedniejsi. Choć w pełni zgadzam się, że konieczne jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń ( w tym dwutlenku węgla) z sektora transportu, podatek ekologiczny w kształcie proponowanym przez rząd jest nie do przyjęcia. Musi on zostać tak skonstruowany, aby był powiązany z rzeczywistym poziomem emisji z pojazdu (czyli zarówno z wielkością emisji na kilometr, ale też z liczbą przejechanych kilometrów). Ponadto rząd musi równocześnie podjąć działania wspierające zrównoważoną mobilność społeczeństwa, umożliwiając ludziom korzystanie z alternatywnych, mniej szkodliwych dla zdrowia i środowiska oraz dostępnych dla każdego środków transportu. W połączeniach międzymiastowych konieczne jest zwiększenie puli środków dostępnych z opłaty paliwowej na Fundusz Kolejowy do 50%, co umożliwi modernizację oraz przywrócenie zlikwidowanych lokalnych połączeń kolejowych (obecnie podział środków wynosi: Fundusz Drogowy – 75%, Fundusz Kolejowy – 25%). W miastach natomiast konieczne jest zwiększenie inwestycji w transport zbiorowy oraz promocję ruchu pieszego i rowerowego, szczególnie na krótszych odległościach.  

Wprowadzanie „podatku ekologicznego” bez przyjęcia polityki ekologicznej państwa i zintegrowanej z nią polityki transportowej, zapewniających całemu społeczeństwu zrównoważoną mobilność, pokazuje brak długofalowej wizji i koordynacji działań resortów w rządzie Donalda Tuska oraz chaotyczne wrzucanie nieprzemyślanych pomysłów, które powodują, że obywatelki i obywatele znowu nabiorą fałszywego przekonania, że polityka ekologiczna stanowi zagrożenie dla polityki społecznej i zrównoważonego rozwoju. Tak samo jak w Dolinie Rospudy, a wydawało się, że Donald Tusk na błędach swoich i swojego poprzednika - Jarosława Kaczyńskiego - czegoś się nauczy…


Niebawem kolejne głosy w kwestii podatku ekologicznego.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 20.04.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.77394 Seconds