NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Smoleński: Co może w Polsce pielęgniarka? Drukuj
Jan Smoleński   
28.03.2011

bb7_opencall.jpgWiemy już, że pielęgniarkom nie należą się godne płace i umowy o pracę. Teraz się okazuje, że nie powinny startować w wyborach parlamentarnych. Tak przynajmniej sugeruje dziennikarz TOK FM Łukasz Konarski: „Najpierw okupacja, potem start w wyborach. W kuluarach aż huczy, że szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wystartuje jesienią do Sejmu. Historia pokazuje, że protest połączony z okupacją może być sposobem na kampanię wyborczą” - tak brzmi lead jego artykułu. Oczywiście, nic nie jest tu powiedziane wprost, ale między wierszami można wyczytać, że Gardias cynicznie posłała pielęgniarki do Sejmu, żeby zdobyć popularność przed wyborami. Z komentarzy pod tekstem widać, że internauci w lot zrozumieli aluzje dziennikarza TOK FM – Gardias chodzi o „koryto”. Natomiast informacji na temat tego, czego dotyczył sam protest, w artykule Konarskiego nie znajdziemy.

Chciałbym móc powiedzieć, że ten tekst to smutny wyjątek. Problem w tym, że jest on modelowym przykładem tego, jak media opisywały protest pielęgniarek. Na stronie internetowej TVN 24 przez parę dni po oczach bił tytuł Pielęgniarki przeciw pielęgniarkom w Sejmie. Chodziło o Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych Kontraktowych, który przyszło z pomocą Ewie Kopacz, gdy OZZPiP krytykował rządowy projekt reformy ochrony zdrowia. Tak jakby jedna grupa pielęgniarek, domagając się przestrzegania Kodeksu pracy, próbowała coś ugrać kosztem drugiej. I nie miało w tym momencie znaczenia, że SPiPK nie ma nawet strony internetowej (a przynajmniej ja nie mogłem jej znaleźć), a OZZPiP zrzesza 80 tys. pielęgniarek i położnych i jest największym związkiem branżowym.

W „Gazecie Wyborczej” Elżbieta Cichocka, która krytycznie odnosi się do rządowej reformy, nie znalazła zrozumienia dla pielęgniarek. Skrytykowała pomysł zakazu kontraktów na oddziałach szpitalnych, twierdząc, że jest bezsensowny, bo „skoro się daje przedsiębiorstwom większą samodzielność [komercjalizuje], to nie można zamykać im drogi do elastycznego zatrudnienia”. Otóż zgodnie z opinią prawną napisaną pro publico bono przez dr. Adama Bodnara jednak można. Chwilę wcześniej w tekście Cichockiej pojawia się zdanie, że „pielęgniarka na kontrakcie nie jest już pracownikiem, ale przedsiębiorcą, więc z każdą umową kontraktową związkowi ubywa jedna osoba”. Ponownie więc - nic wprost, ale „wiecie, rozumiecie”.

Wprost za to pisze na stronie „Polityki” były lekarz Paweł Walewski: „W rzeczywistości chodzi więc o to, by nie dopuścić do sytuacji, kiedy coraz większa grupa pracowników usamodzielni się i zrezygnuje z nadopiekuńczości związku zawodowego”. I zarzuca pielęgniarkom, że bardziej dbają o własny interes niż o dobro pacjentów. Tak się jednak składa, że do zabezpieczenia dobra pacjentów i interesów pielęgniarek w tej konkretnej sprawie wiedzie ta sama droga.

Gdy u władzy był Jarosław Kaczyński, a pielęgniarki protestowały pod kancelarią premiera, liberalne media, razem z Ewą Kopacz, im kibicowały. Teraz, gdy władza się zmieniła i nie ma zajadłej twarzy prezesa PiS, tylko łagodnego Donalda Tuska, pielęgniarki zostały same. Gdy toczyły walkę z IV RP, nikt nie przypisywał im niskich pobudek, takich jak chęć zdobycia popularności - choć to właśnie wtedy zyskały największą sympatię, którą mogły politycznie zdyskontować. Przy okazji obecnego protestu spekulacje na temat startu Gardias w wyborach pojawiły się bardzo wcześnie. Na konferencji prasowej w Sejmie dziennikarze byli bardziej zainteresowani wyborczą przyszłością liderki OZZPiP niż stanowiskiem związku. Tylko czy ten cynizm dziennikarzy mówi coś o prawdziwych intencjach liderki OZZPiP - czy raczej o poziomie polskiej debaty publicznej?

Dlaczego właściwie Gardias miałaby się nie ubiegać o fotel posłanki? Czy Sejm to miejsce zastrzeżone dla biznesmenów, którzy wspaniałomyślnie dbają o wspólne dobro w przeciwieństwie do „interesownych” związkowców? Walka o prawa pracownicze jest walką polityczną. Można ją toczyć w zakładach pracy, w mediach, na uniwersytetach, ulicach – i w parlamencie. Dorota Gardias startowała w 2002 roku do sejmiku wojewódzkiego, w 2007 rozważała start w wyborach parlamentarnych, ale zrezygnowała. Gdy została wybrana na stanowisko przewodniczącej OZZPiP, zawiesiła członkostwo w SdPl. Gdyby wystartowała w tym roku i dostała się do Sejmu, może wreszcie klasa polityczna przestałaby ignorować problemy pielęgniarek i położnych, wystrychniętych na dudka przez rządy PiS i PO i ośmieszanych przez dziennikarzy. Jest zresztą jedną z nielicznych osób, na które oddałbym głos bez poczucia obciachu. Czy wystartuje – to jej decyzja. Źle by było, gdyby zrezygnowała tylko z powodu cynizmu dziennikarzy.

  

Komentarze
Dodaj nowy
wied  - Dziękuję   |29.03.2011 13:22:59
Dziękuję, za artykuł, wiele wyjaśnia. Dodałabym, że jest to czas przekształceń i
związki zawodowe są bardzo niewygodne. Powiedzenie, że śpieszy się do
"koryta" charakteryzuje ocenę naszych rządzących a taki atak na jej
osobę może świadczyć, że się jej boją. Moim zdaniem powinna kandydować.Nie
należę do kręgu jej znajomych, ale walczy o mój byt.
Jarvson   |29.03.2011 18:21:25
… Pragnął bym tylko przypomnieć o polaryzacji myślenia u ludzi z sejmu, otóż
jak uczy historia WSZYSCY zapominają o medycynie, służbie zdrowia, pacjentach, a
zajmują stronę partii z której pochodzą i w efekcie nie robią nic, nie mówiąc
oczywiście o poczuciu własnej nieomylności.
Gardias pójdzie tam gdzie ją
skieruje los i ciężka praca, ale nie sądzę żeby pamiętała o pielęgniarkach
siedząc w ławie sejmowej
Mergiel   |29.03.2011 22:25:03
Kontrakty czy nie,jednak jest to walka o utrzymanie siły związku zawodowego.
Jedna poseł Gardias nic nie zmieni w sytuacji pielęgniarek w Polsce, bez zmiany
sposobu finansowania ochrony zdrowia. Niestety wszystkie partie chcą zapewnić
ochronę zdrowia poprzez wyzysk pracowników służby zdrowia. W tej kwestii nie ma
na kogo głosować. Jedynie jest nadzieja, że zmiany wymusi UE, poprzez unifikację
ochrony zdrowia na całym jej obszarze. Po raz kolejny Polacy w walce z własnym
państwem oczekują pomocy z zewnątrz. W obecnej sytuacji niedoboru pielęgniarek i
otwarcia rynku pracy w Niemczech, pielęgniarki przy zachowaniu minimum
solidarności zawodowej będą w stanie wywalczyć w miarę dobre kontrakty.
Natomiast czy wytrzymają to finansowo szpitale, raczej wątpię. Ale tym na ich
miejscu bym się nie martwił. One są po prostu niezbędne w każdym
ustroju.
Pozdrowienia Mergiel
topolowka   |29.03.2011 23:09:28
Pliiiz. Przerabialismy wątek kontraktów i umow o pracę juz parę lat temu,
nieprawdaż? "Po wtóre wielokrotnie podnoszonym argumentem za przyjęciem
zaskarżonej regulacji było wymuszanie na etatowych pielęgniarkach
Krzysztof   |30.03.2011 13:20:37
Nie mogę zgodzić się z tezami zawartymi w artykule. Sam jestem pielęgniarzem i
uważam, że powinienem mieć prawo wyboru formy zatrudnienia. Obecnie pracuję w
prywatnej firmie na etat i nie narzekam na zarobki, ale poważnie zastanawiam się
nad przejściem na kontrakt do państwowego szpitala. Dlaczego?- chodzi po prostu
o powody pozafinansowe.
OZZPiP jest może i największym związkiem zawodowym, ale
należność do izby pielęgniarskiej jest obligatoryjnym obowiązkiem (co wiąże się
z koniecznością odprowadzania 1% swoich dochodów na konto izby). Gdy
pielęgniarka/pielęgniarz nie należy do izby, wtedy nie załatwi absolutnie nic-
na wejście człowiek jest "proszony" o okazanie zaświadczenia o opłacaniu
składek.
Nikt nie zmusza pielęgniarek do przechodzenia na kontrakty, na taką
formę zatrudnienia decydują się tylko chętni
Kuba   |30.03.2011 17:26:58
OZZPiP podaje, że zrzesza około 80 tys. z 200 tys. polskich pielęgniarek,
pielęgniarzy i położnych. Przewodnicząca Stowarzyszenia Pielęgniarek
i Położnych Kontraktowych Elżbieta Wrona poinformowała, że liczy ono
ok. 700 członków.


80 tys. do 700 to jest jednak różnica, no nie. Ciekawe, czy rząd w innych
sprawach tak bardzo zajmuje się stanowiskiem takich małych związków.
mcwal   |30.03.2011 22:33:09
Panie Krzysztofie Izby pielęgniarskie i Związek Zawodowy Pielęgniarek i
Położnych to dwie różne instytucje, izba pielęgniarska to organizacja samorządu
pielęgniarskiego, jak Pan źle poda leki to samorząd będzie rozważał czy zabronić
Panu wykonywania zawodu,a związek zawodowy to związek zawodowy, nic do robienia
zastrzyków nie ma. Najprostsza metoda zauważenia różnicy to zapisanie się do
OZZPiP
wied  - Niepewność   |31.03.2011 21:10:16
Jak miło przeczytać normalne wpisy. Problemu nie stanowi forma zatrudnienia,
tylko skutki rezygnacji z kodeksu pracy i ochrony w naszym zawodzie. Kto będzie
narażał własne zdrowie na oddziałach zakaźnych, przy agresywnych pacjentach,
chemii, przeciążeniach i wielu innych. Przykład traktowania pielęgniarek
dostaliśmy w poz i warto o tym pamiętać, że na pielęgniarkach dorabiają się
lekarze i firmy a proponowane przez NFZ stawki są b.niskie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 29.03.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.42838 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273