Nowość w sklepie KP

kepel72dpi_maly.jpg
1proc-male-1proc.png

Komentarze

Czarnacka: Wielka feministyczna ści
 -Spokojny (6 komentarzy)
Przemoc ma płeć! Apel do posłów i p
 -viking (6 komentarzy)
Platfaszyzm
 -Rylew (12 komentarzy)

CYTAT DNIA

Integrować to nie znaczy wymagać od imigrantów, by dostosowali się do pierwotnie obowiązujących zasad społeczeństwa przyjmującego, integrować to znaczy współpracować nad powszechnym ustanowieniem na nowo zasad rządzących całym społeczeństwem.
Daniel Cohn-Bendit
Advertisement
Smoleński: Niech żyją różnice! Drukuj
Jan Smoleński
Jan Smoleński
  
21.07.2009
Jeśli ktoś myśli, że wyrażana i przez PiS, i przez PO niechęć do podnoszenia podatków (oraz chęć ich obniżania) świadczy o podobieństwie programowym i ideologicznym, ten się grubo myli.

Między PO i PiS jest wiele różnic. Na przykład: europoseł PiS Michał Kamiński wielbił byłego faszystowskiego dyktatora Chile Augusto Pinocheta i podczas wycieczki do Londynu, dziękował mu za zamach stanu. Z kolei Stefan Niesiołowski (całkiem niedawno, był już w PO) w swych peanach na cześć faszystowskiego zamachu stanu generała Franco ograniczył się tylko do publikacji tekstu w drugim co do nakładu poważnym dzienniku ogólnopolskim. Dalej: Jarosław Kaczyński premierem będąc, wyrażał publicznie nadzieję, że Europa przyjmie w końcu karę śmierci. W przypadku Platformy było inaczej: to nie premier Donald Tusk, tylko szef MSZ Radosław Sikorski, i nie wyrażał nadzieję na powrót do najwyższego wymiaru kary, a raptem wyraził swoje zadowolenie, że za śmierć Polaka w Pakistanie jego morderca odpowie życiem. To posłowie PiS aktywnie chcieli zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej w Polsce i wpisania ochrony życia od poczęcia do Konstytucji. Delegacja rządu PO jedynie zawetowała rezolucję ONZ wzywającą do ułatwienia kobietom dostępu do zdrowia reprodukcyjnego, w tym do aborcji. Tak więc PiS dążył do obalenia społecznego konsensu wokół aborcji (tak samo jak feministki), PO pragnie ten kompromis ugruntować.

Tak więc powiedzmy to dobitnie: kłamie ten, kto twierdzi, że PO to PiS-bis.

No i grunt, że elektorat PO może się poczuć lepiej, oburzając się na rasistowskie wypowiedzi posła Artura Górskiego albo żarty ojca Rydzyka. W końcu Włodzimierz Roszkowski, członek zarządu Platformy w Łodzi, nie opowiadał żadnych dowcipów. Tylko, kiedy jego partyjny kolega, czarnoskóry John Godson, poczuł się urażony jednym z wpisów na blogu Ryszarda Czarneckiego, napisał w liście do regionalnej PO: „Pomóżmy naszemu koledze!!! Powszechnie wiadomo, że proces asymilacji kulturowej jest niezwykle złożony, długotrwały, a nierzadko także dramatyczny. Zapewne szczególnie trudny musi być dla Afropolaków, zwłaszcza w pierwszym pokoleniu. Dlatego pomóżmy Johnowi uczyć się Polski, jej historii i kultury. (…) Jednocześnie pragnę zaapelować do osób, które dla tzw. świętego spokoju gotowe są upewniać naszego kolegę w Jego przekonaniach. Zrzućcie z siebie gorset poprawności politycznej! Traktując bowiem Johna Godsona w sposób szczególny, nieświadomie zapewne wyrządzamy Mu sporą krzywdę”.

Różnica jest wielka, jak między czarnym a białym, prawda?

Na podobny temat




  Skomentuj

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

Aktualizacja    ( 22.07.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »