Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Smoleński: Nie bójmy się Bandery |
|
|
Jan Smoleński
|
|
10.08.2009 |
MSZ ostatecznie nie zgodziło się na wjazd na terytorium Polski uczestników rajdu śladami Stepana Bandery. Szkoda, nie tylko dlatego, że w ostatniej chwili zmieniając zdanie wykazało się dużą niedojrzałością.
Polska pamięć o Banderze ogranicza się w zasadzie do rzezi wołyńskiej, w wyniku którejzginęło ponad 150 tys. Polaków. Sposób, w jaki w mediach przedstawiana jest sprawa rajdu śladami Stepana Bandery – z kilkoma szlachetnymi wyjątkami – w zasadzie ten stereotyp reprodukuje. Bandera przedstawiany jest jako przywódca OUN i UPA, zbrodniarz splamiony krwią niewinnych Polaków. Obszernie cytuje się oburzone organizacje kresowiaków, jako ekspert od stosunków polsko-ukraińskich występuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Mniej istotne, że w swych wypowiedziach reprodukują oni PRL-owskie klisze, rodem z „Łun w Bieszczadach”.
Bardziej wrażliwi na subtelności rzeczywistości przyznają, że taka wizja historii nie oddaje całej prawdy. Bandera był nacjonalistą, a mordy na Polakach są faktem. Nie można jednak zapominać, że sam Bandera nie był bezpośrednio odpowiedzialny za czystki dokonywane przez UPA. Gdy zawiązywano Ukraińską Powstańczą Armię, przebywał on w niemieckiej niewoli. Ponadto ofiarami ukraińskich nacjonalistów padali nie tylko Polacy. Ginęli też Ukraińcy, którzy szukali porozumienia z Polakami. Pamiętajmy, że w tym samym czasie również Ukraińcy ginęli z rąk polskich oddziałów partyzanckich, nie tylko tych skrajnie narodowych, ale również tak szlachetnych, jak Armia Krajowa.
Obydwa te spojrzenia nie wykraczają poza nacjonalistyczny paradygmat uprawiania polityki historycznej. Nadal jest to opowieść, gdzie głównymi aktorami są odrębne narody polski i ukraiński. I niestety, najlepiej słyszalnymi głosami z konieczności będą głosy nacjonalistów, nieważne, że pochodzące z na co dzień zmarginalizowanych środowisk.
Sprawa Bandery ma korzenie w II RP. I trzeba powiedzieć, że ówczesny konflikt polsko-ukraiński był konfliktem wtórnym wobec istniejącego konfliktu klasowego. Tym, co najbardziej uwierało w zróżnicowanej II Rzeczpospolitej były nierówności społeczne, pomiędzy chłopstwem, robotnikami a mieszczaństwem i ziemiaństwem. Dopiero wtórnie nakładały się na to różnice narodowościowe: Polacy na wschodzie byli ziemianami, Ukraińcy zaś z reguły bardzo biednymi chłopami. Marzenia Stepana Bandery o narodowowyzwoleńczym zrywie były marzeniami o rewolucji chłopskiej przeciw ziemiaństwu, powtórką z kozackich powstań, realizowaną we współczesnych czasach.
Decyzja polskiego MSZ, wyglądająca na zbytnią uległość wobec postulatów nagle obudzonych środowisk narodowych, przyłożyła się do reprodukcji (jeśli nie wzmocnienia) starego, nacjonalistycznego paradygmatu. I z pewnością wpłynie na stosunki polsko-ukraińskie.
Pozostaje oczywiście pytanie, czy sprawę można było rozwiązać inaczej? Bez wątpienia, najlepiej by było, gdyby rajd pamięci Bandery nigdy nie został zorganizowany. Jednak moim zdaniem MSZ mogło zezwolić jego uczestnikom na wjazd do Polski, podkreślając zarazem, że tkwiąca za nim nacjonalistyczna wizja jest błędnym sposobem przedstawiania historii, i że nienawiść między Ukraińcami i Polakami wynikała z niesprawiedliwości społecznych natury ekonomicznej.
Niestety, ideologiczny fantazmat, jakim jest mitologia II RP, okazał się wart uratowania. Dla mitu o idylli przedwojennej Polski, jest lepiej, by skazę wnosiło ciało obce, niż żeby wynikała ona z podstawowej struktury ówczesnego społeczeństwa.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.08.2009 )
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...