Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Smoleński: Kto się boi dopalaczy? Drukuj
Jan Smoleński   
14.02.2009
Platforma Obywatelska ma się za partię racjonalną. Powtarza wciąż slogany o racjonalizacji wydatków, racjonalizacji prawa i czego tam jeszcze. Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem w prasie wypowiedź wiceministra zdrowia na temat tzw. dopalaczy. „Te substancje są tak groźne, jak nielegalne narkotyki. Użyjemy wszystkich możliwych środków prawnych, które posiadamy, by je wyplenić” - powiedział „Polsce The Times ” Adam Fronczak. W czwartek 12 lutego głosowano nad delegalizacją dopalaczy: 404 posłów było za, pięciu przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu… Opadła mi szczęka.

Politycy chcą zakazami czarować rzeczywistość!

„Nielegalne narkotyki”, dopalacze, ale też legalne alkohol i nikotyna oraz niektóre leki (po przedawkowaniu, choć nie zawsze) to substancje psychoaktywne, których ludzkość używała, używa i używać będzie. Kropka. Prawne zakazy tu nie pomogą, bo ludzie sięgają po środki psychoaktywne nie dlatego, że są legalne, ale dlatego, żeby doznać czegoś odmiennego niż doznają na trzeźwo. Mądre to lub głupie, ale tak jest.
Krzyki o niebezpieczeństwie dopalaczy to hipokryzja. Po przedawkowaniu dopalaczy, jak doniosła „Polska”, w Irlandii i Wielkiej Brytanii zmarło kilka osób. To alkohol i nikotyna są prawdziwymi zabójcami. A przecież są legalne. Alkohol na polskich drogach zabija rocznie kilka tysięcy osób. Nie mówiąc o marskości wątroby czy zwykłym przedawkowaniu alkoholu (tak, da się). A co z nadużywaniem leków na depresję czy innych psychotropów? A ile osób umiera na raka płuc? Poza tym, jak przekonują specjaliści, uzależnienie od nikotyny jest dużo cięższe niż uzależnienie od większości substancji psychoaktywnych.

Nie będę wspominał o absurdach prawnych, jak zakazywanie posiadania jakiegoś kaktusa, szałwii, czy gałki muszkatołowej (tak, tak, to też dopalacze! Uważajcie obywatele, co sypiecie do zupy!). Pamiętacie, że PO chciała walczyć z bublami prawnymi? A może te przepisy mają tylko utrudnić życie jednej grupie społecznej – przedsiębiorcom? (Warto zauważyć, że penalizacja dopalaczy nie uderzy w bogatą klasę średnią i wyższą: pójdą do prywatnego psychiatry i poproszą o receptę na odpowiedni lek. A może posłowie wierzą, że jak bogata klasa średnia ćpa, to dobrze)?

Cała sprawa byłaby tylko kolejnym polskim kuriozum, gdyby nie to, że jest ona przykładem zbijania politycznego kapitału na lękach społecznych. Fatalny systemu emerytalny (jakiego notabene nie ma żaden inny kraj europejski), pomysły prywatyzacji służby zdrowia (która, jak mówią przykłady wielu krajów, doprowadzi do pogorszenia jakości i dostępności opieki medycznej), kolejne prób ograniczania praw pracowniczych – to wszystko powoduje wzrost niepewności, braku społecznego zaufania. Platforma, będąc w imię wolnorynkowej ideologii adwokatem tych wszystkich niebezpiecznych zmian, próbuje przekierować lęk na dopalacze. Inni politycy, widząc szansę na polityczne zyski, pomysł podchwycili.

Faktyczne zagrożenia (bo takie są) zlewają się więc ze stereotypami, w których bywa ziarno prawdy i zwykłymi bzdurami, jak przekonanie, że zawsze zaczyna się od marihuany, a z konieczności kończy na heroinie (tyle samo w tym prawdy, co w stwierdzeniu, że zaczyna się od piwa, a z konieczności kończy na borygo czy denaturacie). Efektem tego będzie jeszcze większa niewiedza na temat środków psychoaktywnych, a co za tym idzie, faktyczny wzrost zagrożenia wynikającego z niedoinformowania.

To jednak nie wszystko. Skierowanie uwagi społecznej na rzekome immanentne zło dopalaczy ma zakryć pęknięcie w wolnorynkowej ideologii, fakt, że neoliberalizm po prostu nie działa zgodnie ze swymi obietnicami. Problem polega na tym, że przekierowanie lęku nie usunie jego źródła, a tylko wypchnie ze świadomości. I kiedy wytłumaczenie „to przez te złe dopalacze!” przestanie już skutkować, trzeba będzie znaleźć inne. Pytanie brzmi: co lub – nie daj bóg – kogo trzeba będzie wtedy wyplenić?
Komentarze
Dodaj nowy
rebelle  - wypadki przy pracy   |17.02.2009 07:59:23
zabijają rocznie prawie 500 osób, a poważnie okaleczają ok. 1000. wypadkowość od
kilku lat rośnie. Państwowa Inspekcja Pracy bywa bezsilna, zwłaszcza, że zdarza
się niewpuszczanie inspektorów na teren zakładu. może rząd wreszcie coś z tym
zrobi?

Jasiek, dzięki za ten tekst. bardzo potrzebny jest taki trzeźwy głos
w tej dość nietrzeźwej sytuacji.
Sopor   |18.02.2009 11:27:52
Poglądy na temat zakazanych substancji jak u nie przymierzając Janusza
Korwina-Mikke, ale on nie potrafi tak zgrabnie wpleść delegalizacji dopalaczy w
walkę klasową, cytat: Warto zauważyć, że penalizacja dopalaczy nie uderzy w
bogatą klasę średnią i wyższą: pójdą do prywatnego psychiatry i poproszą o
receptę na odpowiedni lek. A może posłowie wierzą, że jak bogata klasa średnia
ćpa, to dobrze.

A co do służby zdrowia to połowa szpitali w Mekce
socjalistów, Sztokcholmie jest prywatna, bo jak to ujęli sami Szwedzi - system
sobie nie radził. Nie wiem jak to jest do końca z tą niską jakością prywatnego
leczenia, bo na razie to nie Amerykanie jeżdżą leczyć się do Kanady, która
wzorowała swój system ochrony zdrowia na skandynawskim, tylko Kanadyjczycy leczą
się w USA, bo co prawda nie jest tani, ale nie czeka się w kolejce na zabieg
kilkanaście miesięcy.

Natomiast jeśli chodzi o wypadki przy pracy to jeszcze
za czasów moich studiów, a było to 10 lat temu, większość z nich zdarzała się
nie u wstrętnych kapitalistów ale na wsi u rolników pracujących na swoim.


A co do służby zdrowia to połowa szpiatali w Mekkce socjalistów,
Sztokcholmie jest prywatna, bo jak to ujęli sami Szwedzi - system sobie nie
radził.
golem   |23.02.2009 15:29:06
Kolejny człowiek z KP myli XX wieczny socjalizm i totalitaryzm nazywajac go
neoliberalizmem z liberalizmem..

Ciagle tylko neo i neo neo i
neo

Platforma Obywatelska to nie ma za wiele w spólnego z
liberalizmem…proponuje lekture Bastiata albo Rothbarta chocby to wtedy
przestaniecie tak myslec…no bo przeciez z perspektywy trockiego, lenina czy
innego marksa PO moze sie wydawac tyci tyci liberalna…

Narkotyki powinny
byc w pełni legalne…i tu słusznie autor przywołuje argumenty dot
alkoholu…wypadków drogowych przeciez w Polsce ginie rocznie ok 4 tysiecy osób
na drogach i co zakazujemy "spożycia samochodów" ile osób umiera na raka
pluc, krtani itp.

Problem polega na tym ze Polska kultura nie zna uzycia
narklotyków z autopsji…niewielkie wzmianki u mickiewicza czy słowackiego o
opium czy konopiach niewiele daja…bo jesli zosia wynurza sie spomiedzy konopii
w chwili kiedy przyglada sie jej Tadeusz to nikt nie kojarzy tego ze
skretem…

pzdr
bedzie_dobrze   |24.02.2009 03:20:37
"siedza, pija, lulki pala..", "oleum" Zagloby.. No ale ta Zosia
spomiedzy konopii sie wynurzajaca to jest po prostu rewelacja.
Srodki
psychotropowe inne niz alkohol stanowia zagrozenie dla mieszczanskiej wizji
swiata, poniewaz wywoluja stany mentalne ktore nie daja sie w te wizje swiata
wkomponowac. Alkohol wywoluje proste emocje - grupizm, dume osobnicza,
wscieklosc samca wykastrowanego zazdroscia, rujke samiczki, sen, rzyganie
rycerskie.. Marihuana albo LSD robia ze swiadomoscia rzeczy ktore sie kompletnie
wymykaja tym kategoriom. Co ciekawe, kokaina weszla do mieszczanskiej kultury
tylnymi drzwiami dzieki zapatrzeniu aspirujacych mieszczan w odnoszacych sukcesy
bandziorkow na granicy lat 90 tych. Przezycia kokainowe daja sie sprowadzac do
grupizmu, karykaturalnego przyrostu efetywnosci (przed egzaminem z prawa
spadkowego na przyklad) i rujki i jako takie sa juz czesciowo przez mieszczan
akceptowane. Psychodelikow nie da sie przyjac bez zlamania typowych spolecznych
gier i bez zadania sobie pytan o charakterze czysto mistycznym. Czym jest Matka
Boska trybunalska w przezyciu wierzacego nacpanego koksem? Po prostu jeszcze
wazniejsza, jeszcze doskonalsza matka boska trybunalska. To samo w przezyciu
wierzacego nawalonego wódą. Jest ona wowczas po prostu wieksza,a on tylko
jeszcze bardziej grzeszny. Czym ona jednak sie stanie po grzybkach? Budda Amida,
dziwka w szkarlacie, mama, sprzedawczynia pyzow z bazaru, wenus z willendorfu w
przebraniu turonia..? Moze sie stac czymkolwiek. Kiedy pijesz i slyszysz o
wojnie, chcesz isc na wojne. Kiedy palisz i slyszysz o wojnie, smiejesz sie z
nadetych przemowien pajacow. Dopalacze zawsze beda niebezpieczne dla wladzy. Tak
zwane racjonalne argumenty to tylko przykrywka.

bo jesli zosia wynurza sie
spomiedzy konopii w chwili kiedy przyglada sie jej Tadeusz to nikt nie kojarzy
tego ze skretem&
golem   |24.02.2009 04:47:34
Tu sie zgadzam z powyzzszym..narkotyki ni jak pasuja do wizji pieknego
społeczenstwa.
Przyznam ze jeszcze nie widzialem agresywnego osobnika który
pali ganje a pijanych widzialem juz setki…jesli nie tysiace ale toz juz nikogo
nie obchodzi..

SŁowacki pisał zdaje sie:

"Wciagam powietrze , pożeram
wrażenia…."
co autor mial na myśli..:D:D

a tak wogóle co to za
ziola..w 3 czesci dziadów….??

nie wspomne o podejrzanych minach dzieci z
obrazów wyspiańskiego…
któy jak wiesc niesie znał sie na polskich zielnikach
nieprzecietnie :D:D
golem   |24.02.2009 04:56:58
Pardon oczywiscie w 2 czesci dziadów..:D:D jakos te duchy musieli
przywołac..:D

Ja gdzies zdaje sie natknąlem na relacje z której wynikałoby ze
nasz wieszcz narodowy którego jak powszechie wiadomo ojczyzna jest Litwa byl
dlugo nieprzytomny po napisaniu dziadów…a pisal podobno wiele godzin bez
przerwy….ale jesli sie myle niech ktos poprawi bo to nie moja
dziedzina..
pzdr
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.81145 Seconds