Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Silna Polska to 1 procent na kulturę Drukuj
Mieczysława Goś* w rozmowie z Jackiem Zalewskim (Klub KP w Lublinie)   
02.07.2010

Jacek Zalewska, Klub Krytyki Politycznej w Lublinie: Jesteś koordynatorką wystaw w Akademickim Centrum Kultury Chatka Żaka, czy polityka ma jakiś wpływ na Twoją pracę?


Mieczysława Goś*: Nie odczułam szczególnych wpływów polityki na moją pracę. Zawsze byłam postrzegana jako członkini pokolenia postsolidarnościowego. W stanie wojennym byłam związana z NZS, a następnie z podziemiem solidarnościowym. Wszyscy wiedzą, że jestem osobą o ugruntowanych poglądach.


Jak wyglądało twoje zaangażowanie w podziemną Solidarność?


Studiowaliśmy, trzeba było roznosić ulotki, a wcześniej gdzieś je potajemnie drukować, głównie w domach kolegów. Była to dla nas po części zabawa, ale zabawa, która nas ukształtowała. Mieliśmy świadomość, że w ten sposób walczymy o lepsze jutro.


Warto było?


Oczywiście. Choć, gdy patrzę na to z perspektywy swoich dzieci, mam wątpliwości. Po studiach będą musiały jak pokolenia naszych dziadów wyjechać za chlebem.


Prezydent chyba nie jest w stanie tego zmienić.


Oczywiście. Ale chciałabym silnego prezydenta, który podniesie znaczenie mojego kraju w Europie i będzie podkreślał nasze znaczenie dla Europy i świata. Spójrz na to, co się dzieje: prywatyzacja. Wcześniej byłam zwolenniczką prywatyzacji, ale sprywatyzowano banki, mówi się o prywatyzacji szpitali, za moment będzie sprywatyzowane szkolnictwo. 70% naszych banków jest w obcych rękach, o czym my mówimy. Co wnosi prywatyzacja? Ona niszczy państwo. To, co zdobyły wcześniejsze pokolenia, zostaje zniszczone. Mój ojciec walczył o ten kraj, był ciężko ranny pod Budziszynem i nagle to, o co się bił, zostaje sprzeniewierzone.


Na kogo głosowałaś w pierwszej turze?


Na Jarosława Kaczyńskiego.


Dlaczego?


On najlepiej odzwierciedla moje poglądy - jako Polak i patriota.


Odpowiada ci jego wizja Polski?


Tak. Odpowiada mi wizja mocnej Polski, silnej politycznie i gospodarczo, troszczącej się o najsłabszych w społeczeństwie.


Czy to, że byłaś zaangażowana w Solidarność, ma jakiś wpływ na to, że teraz głosujesz na Jarosława Kaczyńskiego?


PiS jest partią konserwatystów i jest jakaś ciągłość między PiS-em i Solidarnością.


Czego oczekujesz od nowego prezydenta, jeśli chodzi o bliską ci sferę kultury?


Przede wszystkim nie podoba mi się dotychczasowe skomercjalizowanie kultury, pozbawienie idei wyższej poznawania i samokreacji. Młodzież zaczęła prowadzić płaski styl bycia i życia, niekiedy wręcz prymitywny. Na fali disco polo Kwaśniewskiego dwa pokolenia studentów wychowało się na kulturze dyskotekowo-piwnej, masowo-imprezowej. Obecnie świadomość studentów zaczyna się zmieniać, dostrzegają płyciznę dotychczasowej polityki kulturalnej i potrzebę samorealizacji i kreacji własnego wizerunku w kulturze. Lublin, starając się o zostanie Europejską Stolicą Kultury, zaproponował mieszkańcom atrakcyjny wyścig szczurów w zdobywaniu środków finansowych na przedsięwzięcia kulturalne. Pracując w kulturze, mam wrażenie, że pominięto długofalową, codzienną pracę rzeszy ludzi kultury, którzy poprzez swoją postawę faktycznie wnoszą wartości ponadczasowe do kultury i kształtują młode pokolenie.


Mamy w Lublinie posła Palikota z ambicjami bycia mecenasem kultury…


Działania posła Palikota na rzecz kultury, w tym także lubelskiej, są mi obojętne. Nie wnoszą niczego konstruktywnego w długofalowym procesie tworzenia kultury. Palikot to gwiazda show biznesu politycznego.


A prezydent Jarosław Kaczyński coś zmieni?


W silnej Polsce 1% podatku na kulturę sprawi, że nie będzie to tylko kiepska komercja, a wartości szeroko rozumiane i ich propagowanie będzie finansowane z budżetu państwa. Dla mnie silna Polska to po prostu 1% na kulturę. Nie wyobrażam sobie, żeby państwo nie wspierało kultury.


Wierzysz w metamorfozę Kaczyńskiego? Już nie chce dzielić Polaków. Przeprosił się nawet z SLD, które z dnia na dzień przestało być „komuchami” i stało się po prostu – lewicą.


Jarosław Kaczyński potrafi zawierać strategiczne sojusze i iść na kompromisy. Tak było w przypadku koalicji PiS z LPR i Samoobroną. Obie partie tego nie doceniły i targowały się potem jak przekupki na bazarze. Przywódcy tych partii powinni byli zachować dystans wobec bieżących wydarzeń i własnych apetytów w imię zachowania koalicji i dla dobra Polski. Nie byłoby wtedy przedwczesnych wyborów parlamentarnych, które wygrała PO.


A może to PiS bez ceregieli odstawił “przystawki”, kiedy już wykonały swoją robotę i przestały być potrzebne?


Nie. To one stawiały żądania. Przypomnij sobie działalność Leppera z tamtych czasów. Wszędzie go było pełno, dużo mógł, a jeszcze więcej chciał. Nie został zepchnięty na boczny tor, tylko sam się zepchnął poprzez swoje podejście do polityki.


Jarosław Kaczyński dał się poznać jako osoba, która z dużą dezynwolturą podchodzi do swoich słów i przekonań. PiS nie traktował Leppera, osoby z wyrokiem, poważnie, a wręcz z pogardą, a potem uczynił go wiceministrem. Teraz przerabiamy ten sam zwrot w stosunku do SLD. 


Jeżeli dzisiaj Jarosław Kaczyński wyciąga rękę w stronę SLD, to jest to przemyślane działanie polityczne, którego celem jest przejęcie elektoratu oczekującego socjalnego i społecznego wsparcia ze strony państwa polskiego: budżetówka, wojsko, policja, edukacja, wreszcie kultura… Do niedawna „komuchy” z SLD to był Olin-Oleksy, Leszek Miller, Aleksander Kwaśniewski, czerwoni baronowie ze Starachowic. Kaczyński określając ludzi z SLD jako „komuchów”, miał na myśli określoną grupę ludzi. Ale Napieralski nie otacza się już takimi ludźmi. Należy do nowego, młodego pokolenia. Zaakceptował jedynie poparcie Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego prezydenta. Mówiąc o lewicy, należy odróżnić lewicę starą, która odeszła już do lamusa, Millera i tych innych, od nowej lewicy.


Chcesz powiedzieć, że nie ma głębokich rozbieżności między SLD i PiS?


Są, oczywiście. Tylko że niektóre cele lewicy i PiS są takie same. I dlatego Kaczyński zabiega o elektorat lewicy.


Napieralski nie poparł jednak w drugiej turze Kaczyńskiego…


Trudno.


A na kogo byś głosowała, gdyby nie startował Kaczyński?


Jak nie na Kaczyńskiego, to na Korwina-Mikke, tak jak inteligentni studenci idealiści…


Serio?


No, nie, to tylko żart. Ale gdyby Kaczyński nie startował, to zapewne PiS wystawiłby kogoś innego i na niego bym głosowała.


Mieczysława Goś* – animatorka kultury, od 1982 roku prowadzi pracownię plastyczną w ACK UMCS Chatka Żaka. Koordynatorka wystaw w Chatce Żaka i prezeska Stowarzyszenia Rozwoju Kultury Akademickiej.

 

Komentarze
Dodaj nowy
rebelle   |02.07.2010 23:19:36
Dziękuję Wam za ten wywiad. Nie sztampowy.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91274 Seconds